Malowany premier prezesa? [OPINIA]

1 godzina temu
Prezes Jarosław Kaczyński, ogłaszając niczym papież, iż nosi już w swym sercu ("in pectore") kandydaturę przyszłego premiera z PiS, chciał prawdopodobnie wyprowadzić swą partię z pogłębiającego się, kilkumiesięcznego marazmu. Rzecz jednak w tym, iż powoli kończy się epoka liderów nominowanych czy malowanych wolą i nieomylnością prezesa. PiS, stojąc dziś w rozkroku głębokich podziałów, może się od takiego szarpnięcia w przód zachwiać lub wywrócić - pisze dla Wirtualnej Polski prof. Sławomir Sowiński.
Idź do oryginalnego materiału