Maksymalnie trzy podejscia do egzaminu na prawo jazdy? Dyrektor WORD w Łodzi komentuje zmiany dla kursantów

1 godzina temu

Trzy nieudane egzaminy i powrót do szkoły jazdy?

Jak wynika z ustaleń serwisu brd24.pl, podczas rozmów z przedstawicielami Ministerstwa Infrastruktury omawiane były rozwiązania, które miałyby zmienić zarówno egzaminy państwowe, jak i szkolenie kandydatów na kierowców.

Jedna z propozycji zakłada, iż po trzech niezdanych egzaminach praktycznych kursant musiałby wrócić do ośrodka szkolenia kierowców. Tam miałby odbyć co najmniej pięć godzin dodatkowych jazd, a następnie ponownie zdać egzamin wewnętrzny. Dopiero po zaliczeniu sprawdzianu mógłby ponownie przystąpić do egzaminu państwowego.

Takie rozwiązanie miałoby sprawić, iż kolejne były będą poprzedzone uzupełnieniem braków w umiejętnościach. Mogłoby to wyeliminować liczbę kandydatów, którzy próbują zdawać "do skutku".

Dyrektor łódzkiego WORD komentuje

O możliwe zmiany w zasadach egzaminowania zapytaliśmy Michała Gogolewskiego, dyrektora Wojewódzkiego Ośrodka Ruchu Drogowego w Łodzi.

- Dostaliśmy do zaopiniowania projekt zmian w przepisach dotyczących egzaminowania. Odnieśliśmy się do tych zapisów, natomiast nie przypominam sobie, żeby były tam zmiany dotyczące limitu podejść do egzaminów, o ktorych mowa

- informuje Michał Gogolewski.

Omawiane zmiany są różne

Jak informuje dyrektor łódzkiego WORD-u, wśród omawianych zmian znalazły się m.in. rejestrowanie egzaminów wewnętrznych oraz dokładniejsza kontrola przebiegu szkolenia. Weryfikowane miałoby być między innymi to, czy kursanci odbywają wszystkie wymagane godziny jazdy, w tym zajęcia poza obszarem zabudowanym. Jedną z istotniejszych propozycji, o których wspomina dyrektor, jest również likwidacja placu manewrowego.

Obowiązek odbycia co najmniej 4 godzin jazdy poza obszarem zabudowanym w ramach szkolenia na prawo jazdy kategorii B obowiązuje od stycznia 2013 r.

- o ile chodzi o ruch poza obszarem zabudowanym, to czasami instruktorzy, czy osoby szkolące się uznają, iż szkoda na to czasu, bo wolą uczyć się jazdy po mieście. Tymczasem takie jazdy również są elementem szkolenia

- mówi Gogolewski.

- Z egzaminami wewnętrznymi jest natomiast tak, iż czasami w szkołach jazdy adekwatnie się ich nie robi

- dodaje.

Kurs na prawo jazdy może mieć termin ważności

Wśród innych propozycji opisanych przez portal brd24.pl pojawił się również pomysł ograniczenia czasu, w którym można przystąpić do egzaminu po ukończeniu kursu. Jednym z rozważanych wariantów jest 12 miesięcy. Nie wiadomo jednak, czy taki termin zostanie przyjęty ani jakie konsekwencje miałoby jego przekroczenie. Zwolennicy zmian wskazują, iż umiejętności zdobyte podczas szkolenia powinny być sprawdzane bez wieloletniej przerwy. Dla osób, które odkładają egzamin na później, ewentualne ograniczenie mogłoby oznaczać konieczność uzupełnienia przygotowania.

Bez względu na to, jakie doniesienia pojawiają się w mediach, dyrektor łódzkiego WORD-u podkreśla, iż nie ma pewności, czy omawiane rozwiązania wejdą w życie i w jakiej formie.

- Wszystkie planowane zmiany to na razie projekt. Przyzwyczaiłem się do tego, iż dopiero gdy coś jest ustalone, podpisane i ostatecznie zatwierdzone, można się do tego odnosić. Wcześniejsze wersje mogą się jeszcze wielokrotnie zmienić

- zaznacza Gogolewski.

Idź do oryginalnego materiału