- Jednak żaden kraj nie zyskał wizerunkowo na tym turnieju tak jak Belgia. Wystarczyła jedna interwencja Donalda Trumpa w sprawie czerwonej kartki dla amerykańskiego piłkarza przed meczem USA-Belgia, wystarczył jeden telefon do szefa FIFA Gianniego Infantino, aby o Belgii zaczął mówić cały świat - komentuje były ambasador RP w Izraelu i w USA. To sukces publicznej dyplomacji, o jakim Bruksela choćby nie mogła marzyć.
Magierowski: Trumpowi należy się od Belgów bukiet kwiatów
- Jednak żaden kraj nie zyskał wizerunkowo na tym turnieju tak jak Belgia. Wystarczyła jedna interwencja Donalda Trumpa w sprawie czerwonej kartki dla amerykańskiego piłkarza przed meczem USA-Belgia, wystarczył jeden telefon do szefa FIFA Gianniego Infantino, aby o Belgii zaczął mówić cały świat - komentuje były ambasador RP w Izraelu i w USA. To sukces publicznej dyplomacji, o jakim Bruksela choćby nie mogła marzyć.

1 godzina temu










