Macierewicz w szoku, operator kamery nie wytrzymał! „Nienawiść doprowadziła pana do…” [WIDEO]

12 godzin temu
Antoni Macierewicz to dopiero potrafi w imbę! Zwołał konferencję prasową, podczas której pokłócił się z jednym z… pracowników Sejmu. Macierewicz idzie na zwarcie W tym roku minie 15 lat od momentu katastrofy w Smoleńsku, mimo tego temat przez cały czas dzieli Polaków, a u polityków generuje wielkie emocje. Idealnym przykładem jest to, co zrobił Antoni Macierewicz – zwołał w Sejmie konferencję prasową, na której bronił Wacława B., byłego szefa podkomisji smoleńskiej, który może usłyszeć zarzuty prokuratorskie, związane z utrudnianiem śledztwa ws. katastrofy. Zdaniem byłego szefa MON, B. to „wybitny naukowiec i kompetentny człowiek”. — Nie było takiej osoby, która by nie miała wielkich kompetencji właśnie w sprawach związanych z badaniem samolotów, z badaniem wybuchów —powiedział dziennikarzom. — Chciałem, żebyśmy mieli jasność, iż to, co robi teraz prokuratura wobec pana Wacława B., jest propagandą przestępczą. Propagandą, która ma okłamać raz jeszcze naród polski i bronić Putina za wszelką cenę – dodał. Nagle w to wszystko wmieszał się operator kamery, który na zlecenie Sejmu transmitował konferencję . — To, co pan mówi, to jest po prostu nieprawda — wygarnął politykowi. — Przynajmniej pan by nic nie mówił i nie rozgrzebywał z powrotem tych spraw. Bo ludzie cierpią na tym— rzucił po chwili w stronę Macierewicza.
Idź do oryginalnego materiału