Zatrzymany we wtorek przez agentów CBA Maciej Świrski opuścił areszt. Były przewodniczący KRRiTV z nadania PiS od razu uaktywnił się w sieci. Głośnie zatrzymania CBA Wtorek 14 lipca wstrząsnął polskim podwórkiem politycznym, bo działa się dużo i ciekawie. Z samego rana gruchnęła wiadomość o przez zatrzymaniu byłego przewodniczącego Krajowej Rady Radiofonii i Telewizji przez funkcjonariuszy Centralnego
Biura Antykorupcyjnego. Sceny wydarzyły się z samego rana w domu Świrskich. Co się stało? Skąd takie kroki? Wszystko wyjaśnił Jacek Dobrzyński, rzecznik ministra koordynatora służb specjalnych. – Śledztwo jest prowadzone w sprawie nadużycia uprawnień i niedopełnienia obowiązków w 2017 r. przez członków zarządu Polskiej Fundacji Narodowej w związku z finansowaniem kampanii medialnej 'Sprawiedliwe sądy’, czym wyrządzono fundacji szkodę majątkową w wielkich rozmiarach w kwocie nie mniejszej niż 8,4 mln zł – przekazał Dobrzyński. Sprawę zatrzymania Macieja Świrskiego na antenie telewizji wPolsce24 skomentowała też jego żona. Świrski opuścił areszt – O 6 rano pukanie do drzwi i trójka funkcjonariuszy dokonała zatrzymania. Mąż generalnie jest po zawale, ciśnienie mu skoczyło, więc stwierdzili, iż pojadą na SOR — powiedziała Halina Świrska. Według relacji innych mediów Maciej Świrski został przewieziony do Prokuratury Regionalnej w Rzeszowie. Być może już po wizycie na SOR. To jednak nie był koniec zatrzymań.