Prezydent USA po raz kolejny oświadczył, iż Wołodymyr Zełenski "nie ma żadnych kart". - Ma tylko jedną rzecz. Gdyby nie miał Donalda Trumpa, byłaby to kompletna katastrofa i on o tym wie - mówił sam o sobie amerykański polityk.
"Ma tylko jedną rzecz". Trump ocenia sytuację Zełenskiego

Donald Trump powtórzył słowa, które padły podczas lutowej wizyty Wołodymyra Zełenskiego w Waszyngtonie. W efekcie napiętej wymiany zdań prezydent Ukrainy został wyproszony z Białego Domu.
"Gdyby nie miał mnie, byłaby katastrofa". Donald Trump mówił o Zełenskim
Odpowiadając na pytania dziennikarzy "The New York Times" Trump po raz kolejny oświadczył, iż Zełenski "nie ma żadnych kart", podkreślając, iż "nie miał ich od pierwszego dnia".
ZOBACZ: "Nikt nie będzie nam rozkazywał". Kraj reaguje na ultimatum Trumpa
Zapytany, czy coś się teraz zmieniło, prezydent USA odpowiedział kategorycznie: "Nie, nie". Jego zdaniem jedyną "kartą", jaką Zełenski naprawdę ma, jest on sam.
- Ma tylko jedną rzecz. Gdyby nie miał Donalda Trumpa, byłaby to kompletna katastrofa i on o tym wie, europejscy przywódcy o tym wiedzą, wszyscy o tym wiedzą - mówił w wywiadzie prezydent USA.
"Wybuchłaby trzecia wojna światowa". Prezydent USA o sytuacji w Europie
Trump podkreślał, iż Waszyngton robi "wszystko, co może", ale nie ma żadnego "harmonogramu". - Myślę, iż gdyby nie moje zaangażowanie, mogłoby to przerodzić się w trzecią wojnę światową. Sytuacja rozwijała się bardzo źle, bardzo źle. To się już nie powtórzy - oznajmił prezydent USA.
ZOBACZ: Chcą nazwać wyspę imieniem Trumpa. Mają jeden warunek
Jednocześnie polityk stwierdził, iż Władimir Putin chce zawrzeć umowę. - Były już przypadki, iż z Putinem były załatwione, a Zełenski nie chciał się dogadać, co mnie zszokowało. Potem były przypadki, kiedy wszystko było na odwrót. Myślę, iż teraz obaj chcą się dogadać, ale zobaczymy - mówił Trump.
Prezydent pytany był również, czy USA są gotowe dozbroić Ukrainę, jeżeli Putin odrzuci plan pokojowy. - Nie chcę tego mówić. Po prostu nie chcę znaleźć się w sytuacji, w której musiałbym to mówić, bo mam obowiązek sprawdzić, czy mogę uratować życia. Ta wojna nic nas nie kosztuje. Teraz zarabiamy na wojnie, i choćby po tym, jak Biden wydał 350 miliardów dolarów, co uważam za znaczną kwotę - odpowiedział Trump.
"NATO ma teraz mnóstwo pieniędzy". Trump o broni dla Ukrainy
Amerykański przywódca przypomniał, iż zawarł z Ukrainą umowę w sprawie metali ziem rzadkich. - Powiedziałem, iż chcę odzyskać pieniądze, bo Biden jest idiotą. Jest głupim człowiekiem i dał 350 miliardów dolarów i powiedziałem Ukrainie - to jeden z powodów, dlaczego nie są ze mnie tam zadowoleni - iż chcę odzyskać pieniądze dla USA. I dostałem umowę o metalach ziem rzadkich, która może być warta więcej niż to. Odzyskałem pieniądze, a ten głupiec dał 350 miliardów dolarów - powtarzał Trump.
ZOBACZ: "To oznaczałoby koniec NATO". Były prezydent o zakusach Trumpa
Twierdził też, iż Stany Zjednoczone sprzedają broń Ukrainie, która płaci za nią pełną cenę. - To choćby nie ja ją sprzedaję. Sprzedaję ją NATO i jak wiecie, biorę od 2 do 5 procent - NATO ma teraz mnóstwo pieniędzy. Ale nie robię tego dlatego. Robię to, bo chcę zobaczyć, chcę uratować 25 do 30 tysięcy istnień ludzkich miesięcznie. Nie mogę w to uwierzyć. Weźmy stadion i wypełnijmy go 35 tysiącami ludzi pomnożonymi przez dwa. To znaczy, to połowa stadionu, dużego stadionu NFL. Stadion to połowa tych ludzi umierających co miesiąc. To absurd - ocenił prezydent USA.
ZOBACZ: "Bardzo nieszczęśliwa wypowiedź". Były szef MSZ o słowach Donalda Tuska
Trump mówił także wcześniej, iż nie będzie potrzeby zatrzymywania Putina tak, jak to miało miejsce w przypadku wenezuelskiego przywódcy Nicolasa Maduro. - Nie sądzę, żeby to było konieczne. Myślę, iż zawsze mieliśmy dobre relacje, chociaż teraz jestem nim rozczarowany - mówił prezydent USA. Według niego Europa zrobiła wiele dla Ukrainy, ale to nie wystarczyło.
Widziałeś coś ważnego? Przyślij zdjęcie, film lub napisz, co się stało. Skorzystaj z naszej Wrzutni


2 godzin temu












