W środę wieczorem podczas połączonego posiedzenia sejmowych komisji finansów publicznych i obrony narodowej posłowie omawiali w pierwszym czytaniu projekt ustawy o Finansowym Instrumencie Zwiększenia Bezpieczeństwa SAFE, który rząd przyjął wcześniej tego dnia. Na czwartkowe popołudnie zaplanowano drugie czytanie projektu w Sejmie.
Za przyjęciem projektu w pierwszym czytaniu było 44 posłów połączonych komisji, 27 było przeciw, 1 wstrzymał się od głosu. Komisje przyjęły też jedną doprecyzowującą poprawkę do art. 5.
Na temat ustawy mówił dziś w Poranku RDC marszałek senior Marek Sawicki.
– o ile pan prezydent zawetuje tę ustawę wprowadzającą sejf i korzystanie z tych środków tanich pieniędzy unijnych, to pan prezydent będzie realizował interes Moskwy, a nie interes Rzeczypospolitej – wskazał poseł Polskiego Stronnictwa Ludowego.
Polska jest największym beneficjentem unijnego programu mającego wspierać rozwój europejskiego potencjału obronnego i zmniejszać uzależnienie od uzbrojenia z USA. Spośród 150 mld euro wsparcia na zakup sprzętu wojskowego, Polska otrzyma 43,7 mld euro. Wicepremier, szef MON Władysław Kosiniak-Kamysz mówił w środę, iż pierwsze środki z programu mogą popłynąć do Polski jeszcze w marcu.
Sukces polskiej prezydencji w Radzie UE
Ministra Magdalena Sobkowiak-Czarnecka ds. Instrumentu na rzecz Zwiększenia Bezpieczeństwa Europy, uzasadniając projekt na posiedzeniu połączonych komisji, zaznaczyła, iż celem projektowanych przepisów jest m.in. stworzenie spójnych i jednoznacznych ram prawnych dla zaciągnięcia pożyczki SAFE, a także gromadzenia, zarządzania, wydatkowania środków czy zapewnienia terminowej obsługi zobowiązań finansowych.
Podkreśliła, iż Finansowy Instrument Zwiększenia Bezpieczeństwa SAFE byłby trzecim - obok budżetu państwa i Funduszu Wsparcia Sił Zbrojnych (FWSZ) - źródłem finansowania zakupów obronnych Polski. Sobkowiak-Czarnecka sprecyzowała, iż z około 180 mld zł, które Polska otrzyma z programu SAFE, około 50 mld zł zostanie przekazane na nowe kontrakty, czyli takie, na które wcześniej nie było innego źródła finansowania, natomiast pozostałe około 130 mld zł będzie przeznaczone na kontrakty, które były planowane do zawarcia z części 29 budżetu państwa - Obrona narodowa albo FWSZ.
Ministra poinformowała, iż Sztab Generalny miał decydującą rolę przy formułowaniu wniosków - w zależności od swoich potrzeb - ws. 139 projektów, które rząd chce sfinansować dzięki SAFE. Sobkowiak-Czarnecka przekazała, iż oprocentowanie pożyczki wynosi 3 proc. - Dzisiaj zysk z tego, iż pożyczamy właśnie z mechanizmu SAFE, a nie z innego, wynosi 36 miliardów zł - podkreśliła. Kamieniami milowymi w programie SAFE - dodała - są etapy realizacji każdego z kontraktów, takie jak np. „wybór wykonawcy, podpisanie umowy, pierwsza dostawa”.
Sobkowiak-Czarnecka oceniła, iż program SAFE jest sukcesem polskiej prezydencji w Radzie UE w 2025 r. Jak mówiła, w „rekordowym czasie około 70 dni” polskiej prezydencji udało się wypracować kompromis pomiędzy państwami członkowskimi w tej sprawie.
Jak mówiła, jeżeli wszystko „odbędzie się pomyślnie”, 26 lutego planowane jest zawarcie z Komisją Europejską dwóch umów - pożyczkowej i operacyjnej.
W czasie debaty posłowie PiS zwracali uwagę m.in. na brak obecności na posiedzeniu szefa MON Władysława Kosiniaka-Kamysza oraz brak analiz potencjalnego ryzyka pożyczki i brak załączenia do projektu oceny skutków regulacji ustawy. Krytykowali też wysokość oprocentowania pożyczki, formę jej spłaty w przyszłości, uzależnienie zakupów obronnych od polityki Unii Europejskiej, czy krótki czas na zapoznanie się z projektem ustawy.
Posłowie PiS w szczególności krytykowali zapis w art. 3 projektu mówiący, iż środki FIZB pochodzą m.in. ze środków budżetu państwa. Ich zdaniem może to spowodować, iż do jego finansowania zostanie użyta 29 część budżetu państwa - Obrona narodowa. Według nich, brak klarownego oddzielenia finansowania FIZB od budżetu MON może w przyszłości doprowadzić do bankructwa resortu. W tej sprawie poprawkę złożył wiceszef komisji obrony Bartosz Kownacki (PiS). W głosowaniu poprawka została oddalona.
Sobkowiak-Czarnecka - odpowiadając na zarzuty posłów PiS w tej sprawie - podkreśliła, iż za program SAFE, oprócz MON, odpowiada też MSWiA oraz resort infrastruktury. - Dlatego wydaje mi się najlepszym z możliwych zapis mówiący, iż „środki z FIZB (m.in.) pochodzą ze środków z budżetu państwa - dodała.
Co zakłada ustawa SAFE?
Przygotowany w MON projekt ustawy ws. instrumentu SAFE musi wejść w życie do marca, gdy planowane jest zawarcie umowy pożyczkowej na środki z SAFE z Komisją Europejską. Projekt zakłada stworzenie zarządzanego przez BGK Finansowego Instrumentu Zwiększenia Bezpieczeństwa (FIZB), za pośrednictwem którego rząd będzie mógł korzystać z pieniędzy z SAFE.
Celem projektu jest stworzenie „spójnych i jednoznacznych ram prawnych” dla zaciągnięcia przez Polskę pożyczki za pośrednictwem Banku Gospodarstwa Krajowego, zarządzania środkami z pożyczki, finansowania projektów w ramach SAFE, a także terminowej spłaty pożyczek i ustanowienia odpowiednich mechanizmów kontrolnych.
Podstawowym rozwiązaniem, jakie proponuje projekt, jest stworzenie Finansowego Instrumentu Zwiększenia Bezpieczeństwa SAFE (FIZB), zarządzanego przez BGK. „Wybór BGK jako instytucji obsługującej FIZB wynika z jego statusu państwowego banku rozwoju, doświadczenia w obsłudze funduszy, instrumentów zwrotnych oraz współpracy z instytucjami Unii Europejskiej” - podkreślają autorzy projektu.
W tej sytuacji pożyczkobiorcą pieniędzy z SAFE będzie BGK, a gwarantem pożyczki - minister finansów. Pożyczone środki trafią do FIZB; będą z nich mogli korzystać szefowie tych resortów, które złożyły zaakceptowane przez Komisję Europejską projekty wydania środków.
W ramach unijnego instrumentu polski rząd będzie mógł skorzystać z ok. 43,7 mld euro w postaci korzystnie oprocentowanych pożyczek i wydać je na inwestycje w obronność. Według deklaracji rządu, ponad 80 proc. pieniędzy ma zostać wydane w polskim przemyśle zbrojeniowym. Celem SAFE jest jak najszybsze wzmocnienie obronności państw UE, poprzez zakupy sprzętu przede wszystkim w europejskim przemyśle. Instrument zaprojektowany jest tak, by finansować stosunkowo krótkoterminowe projekty, trwające maksymalnie do 2030 roku.
„Lista zakupów” polskiego MON, która ma zostać sfinansowana z SAFE nie jest jawna, wiadomo jednak, iż obejmuje 139 projektów, w tym najprawdopodobniej inwestycje w najważniejsze produkty polskiej zbrojeniówki, jak przeciwlotnicze wyrzutnie Piorun, wozy bojowe piechoty Borsuk czy armatohaubice Krab; w planach ma być także m.in. zakup tankowców powietrznych produkowanych przez europejski koncern Airbus.
Część projektów ma być realizowana we współpracy z innymi partnerami europejskimi, a także z Ukrainą. Poza zakupami sprzętu wojskowego swój udział w programie mają mieć także inne resorty - jak MSWiA czy resort infrastruktury - na inne wydatki związane z szeroko rozumianym bezpieczeństwem.

2 godzin temu












