Na początku lutego białoruski dyktator znów przemówił tonem „prosto z serca”. Aleksander Łukaszenka martwi się losem prosiąt, cieląt i kociąt, pytając dramatycznie, jak można nie ochronić „naszych mniejszych braci”. Wspominał czasy, gdy hodowcy zabierali nowonarodzone prosięta do domów, by je ogrzać. Ta demonstracyjna troska o zwierzęta uderza kontrastem, gdy zestawić ją z rzeczywistością polityczną kraju. W […]