Łukaszenka składa życzenia Ukrainie. Mińsk mówi o przyjaźni

dzienniknarodowy.pl 5 godzin temu
Zdjęcie: Łukaszenka składa życzenia Ukrainie. Mińsk mówi o przyjaźni


Alaksandr Łukaszenka 24 sierpnia, w 35. rocznicę Dnia Niepodległości Ukrainy, złożył Ukraińcom życzenia zdrowia, dobrobytu, pokoju i szczęścia. Oficjalny komunikat Mińska mówił o „odwiecznych więziach przyjaźni”, choć od 2022 r. reżim białoruski wspiera Rosję w agresji na Ukrainę. To propagandowy gest, nie zmiana kursu.

Życzenia z Mińska w rocznicę niepodległości

Alaksandr Łukaszenka skierował 24 sierpnia życzenia do narodu ukraińskiego z okazji 35. rocznicy Dnia Niepodległości Ukrainy. Jak wynika z oficjalnego komunikatu prezydenta Białorusi, mówił o historycznych losach Białorusinów i Ukraińców, wspólnych zwycięstwach oraz ciężkich doświadczeniach.

W przekazie Mińska padła teza, iż przyszłe pokolenia zachowają „odwieczne więzi przyjaźni i pokrewieństwa”. Łukaszenka życzył obywatelom Ukrainy zdrowia i dobrobytu, a ich państwu pokoju oraz szczęścia. Brzmi miękko. Problem w tym, iż polityka reżimu białoruskiego od dawna nie jest miękka.

Gest, który ma przykryć fakty

Od 2022 r. Białoruś pozostaje zapleczem Rosji w wojnie przeciw Ukrainie. Mińsk nie musi wysyłać własnych dywizji na front, by ponosić polityczną odpowiedzialność za kierunek obrany po stronie Kremla. Terytorium, infrastruktura i aparat państwowy Białorusi zostały podporządkowane logice rosyjskiej presji.

Dlatego życzenia Łukaszenki trzeba czytać jak komunikat polityczny, nie jak prywatną kartkę świąteczną. Reżim próbuje mówić językiem braterstwa, gdy jego realne decyzje pracują na korzyść Moskwy. W tym sensie najnowszy przekaz Mińska pasuje do wcześniejszych napięć, o których pisaliśmy przy okazji tekstu o presji na Łukaszenkę i dowodach białoruskiej opozycji.

Polska lekcja: realizm zamiast sentymentów

Dla Polski ta sprawa ma znaczenie większe niż dyplomatyczna ciekawostka. Białoruś leży przy naszej granicy, a jej reżim uczestniczy w rosyjskiej grze przeciw bezpieczeństwu regionu. Polacy dobrze wiedzą, iż słowa o przyjaźni bywają najtańszą walutą w polityce wschodniej. Liczą się decyzje, wojsko, granice i sojusze.

To nie oznacza wrogości wobec Białorusinów jako narodu. Przeciwnie, wolna Białoruś jest w interesie Polski. Świadczy o tym choćby pamięć o środowiskach opozycyjnych i ludziach, którzy płacili cenę za sprzeciw wobec dyktatury. Niedawno przypominaliśmy hołd dla wolnej Białorusi po śmierci Alaksandra Milinkiewicza, symbolu oporu wobec systemu Łukaszenki.

Ukraina świętuje pod presją wojny

Ukraina obchodzi Dzień Niepodległości w warunkach wojny i stałej presji rosyjskiej. To także test dla Zachodu, który często lubi wielkie deklaracje, ale zwleka z decyzjami tam, gdzie potrzebne są konkretne zdolności obronne. W ostatnich dniach pisaliśmy, iż Ukraina chce wydać unijne miliardy na obronę nieba, bo bezpieczeństwo nie powstaje z komunikatów.

Łukaszenka może mówić o pokoju. Dopóki Mińsk idzie w jednym szeregu z Moskwą, takie słowa pozostają narzędziem politycznego pozoru. Polska powinna patrzeć na wschód chłodno: wspierać realną niepodległość narodów zagrożonych imperializmem rosyjskim, pilnować własnych granic i nie mylić życzeń z faktami.

Źródło: oficjalny portal prezydenta Republiki Białorusi, Interia, TVN24, RMF24.

Źródło: Interia Wydarzenia

Idź do oryginalnego materiału