- Nagła wizyta Alaksandra Łukaszenki w Pekinie po rozmowach za zamkniętymi drzwiami z Putinem pokazuje, iż władca szuka chińskiego schronienia w obliczu rosnącej presji związanej z rolą Białorusi w rosyjskiej wojnie - twierdzi dziennikarka Sevinj Osmanqizi w tekście napisanym dla "Kyiv Post".
Łukaszenka próbuje się "schować" przed Putinem. Media: Szuka pomocy u Xi

Dziennikarka przekonuje w swoim tekście, iż rola Alaksandra Łukaszenki systematycznie maleje w oczach Kremla, a dyktator w zasadzie przestał być samodzielnym przywódcą.
Autorka tekstu zwróciła uwagę, iż białoruski polityk próbuje desperacko przywrócić sobie możliwość manewru w sprawach międzynarodowych.
Łukaszenka szuka niezależności od Putina w Chinach
Dlatego po niedawnym szczycie, na którym spotkał się z Putinem, Łukaszenka wybrał się z oficjalną wizytą do Pekinu i spotkał się z tamtejszym przywódcą Xi Jinpingiem.
"Niezapowiedziana wyprawa białoruskiego dyktatora Aleksandra Łukaszenki do Pekinu - zaledwie kilka dni po zamkniętym szczycie z Władimirem Putinem w jego rezydencji w Wałdaju - została przedstawiona jako uroczysty pokaz 'żelaznych przyjaciół' cieszących się, jak to określili urzędnicy, 'historycznym szczytem' w stosunkach" - czytamy w tekście.
ZOBACZ: Białoruś dołączy do wojny? Amerykańscy eksperci ostrzegają
"W rzeczywistości był to desperacki geopolityczny manewr zabezpieczający przywódcę uwięzionego między żądaniami militarnymi Moskwy, rosnącą presją Kijowa i przetrwaniem własnego reżimu" - doprecyzowała autorka.
Łukaszenka między Moskwą a Kijowem
Autorka tekstu zwraca uwagę, iż największym problemem Łukaszenki jest możliwość wciągnięcia Białorusi do wojny. Już od 2022 roku nalegała na to Moskwa, a niedawno Mińsk otrzymał od Kijowa ultimatum ws. wyłączenia rosyjskiego sprzętu nawigującego.
"Łukaszenko wie, iż białoruska opinia publiczna nie ma ochoty ginąć w wojnie Putina. Wie również, iż jego armia jest krucha. Bezpośrednie zaangażowanie się w konflikt natychmiast zagroziłoby wewnętrznej stabilności reżimu, który budował przez ponad 30 lat" - napisano w artykule.
Xi ratunkiem dla neutralności Białorusi?
Autorka przekonuje, iż w świetle wspomnianych wydarzeń niedawne słowa Xi o obronie "suwerenności, niepodległości i integralności terytorialnej" Białorusi zasługuje na uwagę.
"Interesy Pekinu na Białorusi mają charakter praktyczny. Kraj ten jest kluczowym korytarzem lądowym do UE i ważnym szlakiem Pasa i Szlaku prowadzącym do rynków europejskich. Poważny kryzys militarny na granicach Białorusi zagroziłby interesom gospodarczym i logistycznym Chin" - wyjaśnia dziennikarka.
ZOBACZ: Białoruś chwali się bronią od Rosjan. Nigdzie jej nie widać
"Dlatego Xi może dać Łukaszence dyplomatyczny tlen, niekoniecznie chcąc, aby Białoruś stała się punktem zapalnym szerszego konfliktu na granicy z UE. Ostatecznie Łukaszenka wykorzystuje Pekin, aby sprawdzić, jak długo trzyma smycz - ile osłony Xi jest gotów zapewnić, gdy porządek regionalny wokół niego pęka" - napisała w podsumowaniu.

1 godzina temu












