Donald Trump zapowiada "ogromną umowę" na zakup białoruskiego potasu, a Aleksandr Łukaszenka odpowiada, iż nie ma czego sprzedać, bo wszystko jest zakontraktowane. - To "cały Łukaszenka". Będzie się targował do upadłego - mówi WP Anna Maria Dyner z PISM. Politolog Paweł Kazanecki uważa, iż dyktatorowi chodzi o coś więcej niż nawozy: o powrót do łask Europy.