Kampania wyborcza nie zostawia wiele czasu w tort, świeczki i spokojne świętowanie. Łukasz Gibała obchodzi dziś 49. urodziny, ale zamiast wolnego dnia ma przed sobą kolejne spotkania i ostatnie tygodnie walki o głosy krakowian. Tegoroczny prezent prawdopodobnie chciałby odebrać 27 września – w postaci zwycięstwa w wyborach na prezydenta Krakowa.
Krakowianin od urodzenia, wychowany na Prądniku Czerwonym
Łukasz Gibała urodził się 10 września 1977 roku w Krakowie. Wychowywał się na Prądniku Czerwonym. Ukończył X Liceum Ogólnokształcące, a następnie filozofię na Uniwersytecie Jagiellońskim.
Po studiach pozostał na uczelni. W latach 2002–2006 pracował na UJ jako asystent. Odbył również roczne stypendium na University of Notre Dame w Stanach Zjednoczonych. W 2007 roku uzyskał stopień doktora nauk humanistycznych w zakresie filozofii.
Choć dziś kojarzony jest przede wszystkim z polityką i krakowskim samorządem, istotną część jego zawodowej biografii stanowi działalność gospodarcza.
Polityk z biznesowym doświadczeniem
Gibała był założycielem i współwłaścicielem firm TravelTECH oraz TravelOVO, działających w branży informatycznej i turystycznej. Rozwijał je w czasie, gdy usługi turystyczne coraz szybciej przenosiły się do internetu. Później sprzedał swoje udziały w obu przedsiębiorstwach.
Po zakończeniu pracy w Sejmie wrócił do biznesu. Związał się z firmą Fiberlab z Brzezia pod Krakowem i wszedł do jej rady nadzorczej. Przedsiębiorstwo działa w sektorze nowych technologii i produkcji przemysłowej. To właśnie do doświadczeń zdobytych przy prowadzeniu prywatnych firm Gibała często odwołuje się, mówiąc o zarządzaniu, inwestycjach i organizacji pracy.
Biznesowa przeszłość jest jednym z ważnych elementów jego politycznego wizerunku. Gibała przedstawia się jako kandydat, który zna nie tylko działalność parlamentu i samorządu, ale również realia prowadzenia przedsiębiorstwa, zatrudniania pracowników oraz podejmowania decyzji finansowych.
Od Platformy do własnego ruchu miejskiego
Polityczną drogę rozpoczynał w Platformie Obywatelskiej. W 2006 roku został radnym sejmiku województwa małopolskiego, a rok później zdobył mandat posła. W 2011 roku ponownie został wybrany do Sejmu.
W latach 2010–2012 kierował krakowskimi strukturami Platformy Obywatelskiej. Następnie odszedł z partii i przeszedł do Ruchu Palikota, który później przekształcił się w Twój Ruch. W 2014 roku zrezygnował z członkostwa w ugrupowaniu i rozpoczął budowanie własnego środowiska politycznego w Krakowie.
Po pierwszym starcie w wyborach na prezydenta miasta powołał stowarzyszenie Logiczna Alternatywa, przekształcone następnie w Kraków dla Mieszkańców. Pod tym szyldem przez kolejne lata organizował akcje społeczne, zbierał podpisy pod petycjami, prowadził interwencje i krytykował działania kolejnych władz Krakowa.
Za każdym razem coraz bliżej
Gibała po raz pierwszy wystartował w wyborach na prezydenta Krakowa w 2014 roku. Zdobył wtedy 27 090 głosów, czyli 11,16 proc., i zajął trzecie miejsce.
Cztery lata później ponownie był trzeci, ale poprawił swój wynik do 17,14 proc. Jednocześnie zdobył mandat radnego Krakowa i stanął na czele własnego klubu w Radzie Miasta.
Najbliżej zwycięstwa znalazł się w 2024 roku. W pierwszej turze otrzymał 79 580 głosów, co dało mu 26,79 proc. poparcia i awans do finałowego starcia z Aleksandrem Miszalskim. W drugiej turze zagłosowało na niego 128 269 krakowian. Zdobył 48,96 proc. głosów i przegrał różnicą nieco ponad dwóch punktów procentowych.
Przedterminowe wybory w 2026 roku są więc jego czwartą próbą zdobycia najważniejszego stanowiska w krakowskim samorządzie.
Mokka skradła mu serce
Prywatnie Gibała jest miłośnikiem zwierząt. Ma dwa wyżły węgierskie – Mokkę i Gaję – które zajmują ważne miejsce w jego codziennym życiu. Wydaje się jednak, iż to starsza Mokka szczególnie skradła mu serce. Regularnie towarzyszy mu podczas spacerów oraz wydarzeń organizowanych w Krakowie, w tym krakowskiego PsieMarszu. Gaja dołączyła do rodziny w lipcu 2025 roku.
Urodziny w najważniejszym momencie kampanii
Tym razem Gibała przystępuje do wyborów jako jeden z głównych faworytów. W opublikowanym pod koniec sierpnia sondażu Opinia24 uzyskał 25,2 proc. poparcia i zajął pierwsze miejsce. Wynik ten nie daje jednak szans na rozstrzygnięcie rywalizacji w pierwszej turze. Duża liczba kandydatów i wysoki odsetek niezdecydowanych sprawiają, iż walka pozostaje otwarta.
Emocji nie zabrakło już podczas rejestracji kandydatury. Po zakwestionowaniu części podpisów sztab musiał ponownie zmobilizować mieszkańców i w ciągu kilku dni zebrał imponującą ilość podpisów.
Łukasz Gibała może dziś zdmuchnąć 49 świeczek. Polityczne życzenie od lat pozostaje jednak takie samo. Po dwóch kadencjach w Sejmie, latach prowadzenia firm, działalności w Radzie Miasta i trzech przegranych kampaniach po raz kolejny próbuje przekonać mieszkańców, iż jest gotowy przejąć stery Krakowa.
Czy tym razem urodzinowe życzenie się spełni? O tym 27 września zdecydują krakowianie.
(zdj, FB Łukasz Gibała)

1 godzina temu










