Po tym, jak prezydent Aleksander Miszalski zaapelował do mieszkańców, by nie szli na niedzielne referendum, swój apel w mediach społecznościowych zamieścił Łukasz Gibała, lider Stowarzyszenia Kraków dla Mieszkańców, które mocno wspiera inicjatywę odwołania prezydenta i radnych. – Proszę Was z całego serca, miejcie odwagę iść i 24 maja oddać głos – apeluje Łuksza Gibała, który typowany jest na głównego faworyta w ewentualnych przedterminowych wyborach prezydenta Krakowa, gdy niedzielne referendum będzie skuteczne.
Poniżej publikujemy pełny tekst apelu Łukasza Gibały.
„Szanowni Państwo, Drodzy Mieszkańcy Krakowa,
Kraków to dziedzictwo minionych pokoleń i droga ku dobrej przyszłości kolejnych. To miasto, gdzie każdego dnia budzimy się z nadzieją na bezpieczne, uczciwe i przewidywalne życie. Chcemy przestrzegania norm i reguł, chcemy szanowania głosu mieszkańców, wsparcia przedsiębiorców, ale i opieki nad tymi, którym, często nie z ich winy, w życiu się nie ułożyło.
Miasto to wspólnota uczuć i wspólnych zamierzeń. Wspólne dobro, które w tych niespokojnych czasach jest naszym prawem, ale i obowiązkiem. To miasto, które w sztafecie pokoleń oddamy kiedyś w ręce tych, którzy dziś stawiają swoje pierwsze kroki pod troskliwym okiem rodziców.
Ale musimy pamiętać też o historii i tym, co sami odziedziczyliśmy. Żyjemy dziś w mieście, które było stolicą naszego kraju w czasach, gdy pozycja Polski była najsilniejsza. Nie dokonało się to samo, ale w wyniku mądrych i rozsądnych decyzji sprawujących władzę. Tych, dla których dobro wspólne było jednocześnie nakazem serca i rozumu.
Ale dziś w Krakowie nie dzieje się dobrze. jeżeli w niespełna miesiąc ponad sto tysięcy Krakowian podpisuje wniosek o odwołanie prezydenta miasta, jednocząc ponadpolitycznie ludzi wszystkich środowisk i poglądów, oznacza to, iż gdzieś popełniliśmy błąd, iż coś tu nie działa.
I nie chodzi tu o skakanie po dachu w tanecznym pląsie obecnego prezydenta miasta. Przecież on nie kompromituje nas, co najwyżej samego siebie i swoich politycznych zwierzchników. Tu chodzi o rzeczy fundamentalne, najważniejsze dla zdrowych relacji społecznych.
Inwestycje nie mające realnych źródeł finansowania, rekordowe zadłużenie, absurdalny wzrost opłat, prestiżowe rankingi, które mówią, iż Kraków dziś to najgorsze miasto do mieszkania w Polsce, ignorowanie głosu mieszkańców, nepotyzm, miliony złotych publicznych środków wydawane na propagandę sukcesu, by przykryć nieudolność i brak wizji rozwoju miasta – to tylko niektóre z nich.
Nie wolno dzielić ludzi na lepszych i gorszych. Tych, którzy mają dobrą pracę, bo są znajomymi prezydenta miasta i tych, których każdego dnia dotyka niepewność jutra, bo znajomymi prezydenta nie są. To nie jest sprawiedliwe.
Każda władza niechętnie pozbywa się swoich przywilejów, stanowisk, wygodnego życia. Ale tylko władza naprawdę zdeprawowana karmi własnych wyborców strachem i pogardą wobec swoich oponentów.
Nieżyjący już prezydent Czech Vaclav Havel powiedział kiedyś: „Największym grzechem systemów totalitarnych nie jest fizyczna przemoc, ale zaszczepienie strachu w sercach zwykłych ludzi”.
Strach ma na celu złamać w nas ducha wolności. Dlatego proszę Was z całego serca, miejcie odwagę iść i 24 maja oddać głos.
Bo gdy władza nurza się w coraz bardziej absurdalnych kłamstwach twierdząc, iż to referendum polityczne, Gibała chce ukraść Kraków, a nad miastem już nigdy nie zaświeci słońce, to my musimy wstać i iść.
Musimy mieć odwagę powiedzieć „dość”!
Nie wolno nam przymykać oczu na zło, bo nasza rezygnacja stanie się przyzwoleniem na ich cynizm.
Kraków to dziedzictwo minionych pokoleń i droga ku dobrej przyszłości kolejnych. Ta przyszłość zaczyna się 24 maja, Kraków Cię potrzebuje!”

4 godzin temu








