Łukasz Gibała: nie dla meczetów, tak dla małżeństw jednopłciowych

1 godzina temu

Faworyt prezydenckiego wyścigu w Krakowie zapowiada, iż przed drugą turą nie będzie rozmawiał z politykami o poparciu dla swojej kandydatury. Chce na ten temat rozmawiać bezpośrednio z wyborcami. I to do nich mówi i im składa kolejne deklaracje. Wyborcom prawicy mówi „nie dla meczetów”, zwolennikom lewicy obiecuje, iż będzie dokonywał transkrypcji aktów małżeństw jednopłciowych. Choć zaznacza, iż ta ostatnia deklaracja może być nieaktualna, jeżeli za rok rządy w Polsce obejmie prawica.

Po opublikowaniu wyników pierwszej tury wyborów prezydenta Krakowa od razu pojawiły się spekulacje na temat tego, co stanie sie w drugiej. Pojawił się choćby pierwszy sondaż, który wygraną daje Łukaszowi Gibale.

Nie milkną także dyskusje o tym, kto może poprzeć Łukasza Gibałę, a kto Monikę Piątkowską. Ta druga będzie mieć przeciwko sobie prawicowych wyborców, którzy nie poprą kogoś z Koalicji Obywatelskiej, do tego wspieranej przez Donalda Tuska. choćby lewicowi wyborcy mogą skłaniać się ku jej rywalowi, który przecież dwa lata temu miał na listach do Rady Miasta działaczy Partii Razem.

Łukasz Gibała może więc pozyskać i głosy z prawej strony, i z lewej. Już składa deklaracje, które mają przyciągnąć do niego zwolenników i prawicy i lewicy.

W Radiu RMF FM pytany był, czy pod jego rządami miasto wynajęłoby lokal pod meczet – ośrodek kultury islamskiej. Szanuję wszystkich mieszkańców Krakowa, dlatego nie chciałbym ani pomagać, ani przeszkadzać Kościołowi katolickiemu czy innym wyznaniom. Miasto powinno być neutralne, nie jest od tego, żeby pomagać instytucjom religijnym – stwierdził kandydat na prezydenta.

W tej samej rozmowie obiecał też coś lewicowym wyborcom, kiedy został zapytany, czy jako prezydent – szef Urzędu Stanu Cywilnego, będzie dokonywał transkrypcji aktów małżeństw jednopłciowych. – Dopóki będzie prawo takie jak obecnie, tak. Uważam, iż prezydent nie ma tutaj pola manewru – oznajmił Łukasz Gibała. – Ale za chwilę są wybory parlamentarne. Jak wygra prawica to być może opublikuje wyrok Trybunału Konstytucyjnego, który mówi, iż to rozporządzenie jest nieważne, to wtedy nie będę – zaznaczył.

To zastrzeżenie jest równocześnie skierowane do prawej strony, której Łukasz Gibała mówi, iż jeżeli przejmie rządy w kraju, on będzie stosował się do takich przepisów, jakie prawicowi politycy ustanowią.

Idź do oryginalnego materiału