"Ludzie są wykończeni. Koniec panowania". Jak we Francji sytuacja wymknęła się spod kontroli

1 godzina temu
– To nie tylko walka z drożyzną czy sprzeciw wobec wzrostu cen. Protesty są gwałtowne, bo ludziom chodzi o coś znacznie szerszego: sprzeciw wobec państwa, kapitału, bogatych, a także wobec rosnącego w siłę Zjednoczenia Narodowego – mówi Wirtualnej Polsce Jean-Yves Camus, ekspert od ruchów radykalnych. I opisuje nowy fenomen na paryskich ulicach, który w weekend przypominał apokaliptyczne sceny.
Idź do oryginalnego materiału