Widzicie co piszemy, słyszycie co mówimy, obserwujecie nastroje społeczne. Mimo to, dalej idziecie przed siebie korytarzem ignorancji, buty, bezczelności, arogancji i braku etyki – mówiła Roksana Kuzio, mieszkanka Świdnicy, która nie zostawiła suchej nitki na władzach miasta podczas swojego wystąpienia na sesji Rady Miejskiej.
TEGO NIE PRZECZYTASZ W „MEDIACH” SAMORZĄDOWYCH

Świdniczanka skrytykowała władze za planowane podwyżki podatków i wydatki na nagrody dla urzędników. Zwróciła uwagę na rosnące niezadowolenie mieszkańców, których kosztem reperowany jest miejski budżet. Podkreśliła, iż ignorowane są uwagi, wnioski oraz niewygodne pytania mieszkańców, a ich potrzeby nie są brane pod uwagę przy podejmowaniu decyzji. Wyraziła zaniepokojenie sytuacją finansową miasta, jak i brakiem działań na rzecz seniorów.
Roksana Kuzio zaapelowała również do radnych o większą przejrzystość w wydatkowaniu publicznych funduszy i zaproponowała spotkania z mieszkańcami, aby mogli oni lepiej zrozumieć ich oczekiwania. Na koniec wezwała do działania na rzecz Świdniczan, wskazując, iż dla wielu radnych praca na rzecz mieszkańców zakończyła się w momencie uzyskania mandatu.
Jej wypowiedzi wysłuchali m.in. wiceprezydent Świdnicy Krystian Werecki, skarbnik miasta Marta Żłobicka-Wnuk i sekretarz miasta Maciej Rataj, a także niepełny skład Rady Miejskiej. Tuż po zakończeniu jej wystąpienia nie podjęto żadnej dyskusji i przewodniczący Jan Dzięcielski zakończył obrady październikowej sesji Rady Miejskiej.
Całą wypowiedź publikujemy poniżej.
Pani Prezydent, Panie Przewodniczący, Szanowni Radni.
Nazywam się Roksana Kuzio, mieszkam w Świdnicy od urodzenia, tu współprowadzę istniejącą od 30 lat firmę rodzinną, tutaj wychowuję swoje dzieci. Wypowiadam się dziś na forum ponieważ poczułam się zaproszona po otrzymania od Radnego Lewandowskiego pocztówki, w której zawarł kilka pytań na temat tego, jak nam się dziś żyje w Świdnicy i jakich oczekujemy zmian. Na pocztówce jest miejsce na znaczek żeby Panu te odpowiedzi odesłać, ale postanowiłam odpowiedzieć Państwu osobiście, co sądzę o sytuacji która dotknęła moje miasto. Stoję na sali, w której przed momentem podjęliście decyzje mające realny wpływ na życie nas Świdniczan. Pragnę zaznaczyć, iż wnioskowałam do Pana Przewodniczącego o możliwość zabrania głosu przed podjęciem uchwał dotyczących zmiany wysokości podatku od nieruchomości oraz kwoty za wywóz odpadów. Otrzymałam odmowę. Odpowiedzcie sobie Państwo sami na pytanie dlaczego głos mieszkańców jest spychany zawsze na zakończenie obrad.
Jestem tu dziś osobiście, bo oczekuję jako mieszkanka i jako wyborca odpowiedzi na pytanie, czym się kierujecie uchwalając kolejne podwyżki dla nas Świdniczan? Jakich argumentów użyjecie usprawiedliwiając drenowanie naszych kieszeni przy jednoczesnym szastaniu pieniędzmi nas podatników? Jak Państwu nie wstyd? Pani Skarbnik Marta Żłobicka-Wnuk wyliczyła 2 mln wpływu do budżetu miasta z tytułu podniesienia podatku od nieruchomości. Pani Skarbnik, nie mam wykształcenia ekonomicznego ani wieloletniego doświadczenia w zarządzaniu funduszami publicznym tak jak Pani – ale na logikę szarego, prostego człowieka, czy nie przyszło Pani do głowy podjąć trochę trudu i przyjrzeć się sposobom wydatkowania publicznych środków? Dlaczego szuka Pani pieniędzy we wpływach, nie w wydatkach? Dlaczego przerzuca Pani ciężar uzupełnienia braków budżetowych na mieszkańców? Naprawdę nie znalazła Pani żadnych zbędnych lub nieuzasadnionych wydatków czy inwestycji, w budżecie miasta żeby stamtąd czerpać oszczędności? W ubiegłym roku otrzymała Pani nagrody w wysokości 49 765 zł. Czy analizowała Pani pod względem ekonomicznym wpływ wysokości ubiegłorocznych nagród na kondycję świdnickiego budżetu? Czy miasto, które ma dług wynoszący prawie 150 mln złotych stać na taką rozrzutność? W Pani kompetencji leży sprawowanie nadzoru nad przestrzeganiem dyscypliny finansów publicznych i chciałabym wierzyć, iż potrafi z niej Pani korzystać.
Szanowna Pani Prezydent. Zwracam się do Pani dziś bezpośrednio – nie pod zdjęciami i postami w internecie, więc nie mogę zostać nazwana hejterem, jak ma to miejsce w przypadku mieszkańców którzy wyrażają swoje niezadowolenie na Pani oficjalnym profilu. Jak Pani wytłumaczy mieszkańcom kolejną falę podwyżek w „mieście dobrym do życia”? 2 mln złotych z kieszeni Świdniczan ma zasilić miejską kasę. Dlaczego proponuje Pani reperowanie budżetu miasta naszym kosztem? Co Pani zrobiła, żeby znaleźć środki które uzupełnią widoczne gołym okiem braki? Wymaga Pani od nas mieszkańców, dokładania do kasy, z której bez zastanowienia wydajecie pieniądze – oczywiście zawsze zgodnie z literą prawa.
Wrócę do bulwersującego opinię publiczną tematu nagród dla urzędników i dyrektorów. Wydała Pani 2 900 000 zł na docenienie wg własnego uznania pracowników – bo ma Pani taką możliwość. Proszę nie zapominać, iż wydała Pani pieniądze z publicznej kasy a teraz oczekuje Pani od nas tego, iż się dołożymy dla wspólnego dobra z własnych funduszy. Pani Prezydent gdyby nie przeznaczyła Pani prawie 3 mln złotych na nagrody, to nie trzeba by było wyciągać ręki do nas. Czemu pracowników nagradza Pani premiami, a mieszkańców karze wyższym podatkiem? Czy to nie dobro mieszkańców powinno leżeć Pani na sercu? 7 maja 2024 r. podczas uroczystego ślubowania mówiła Pani m.in.: „Będę starała się nie zawieść zaufania mieszkańców, pracować wg tych samych zasad co przez ostanie 9,5 roku, to znaczy dostrzegać wszystkie sfery potrzeb mieszkańców”.
Pani Prezydent, na sierpniowej sesji Rady Miejskiej radni odrzucili wniosek mieszkańca o kontrolę legalności, celowości i gospodarności przyznawania nagród urzędnikom. Czy na tym budujecie zaufanie? To jest dostrzeganie potrzeb mieszkańców, o których Pani mówiła? „Zawsze blisko ludzi” – tak brzmiało Pani hasło wyborcze. Jak blisko ludzi jest Pani teraz, kiedy z każdej strony słychać głosy oburzenia i niezadowolenia wynikającego z przyjętej przez Was postawy? Być może do urzędu i tu na salę te głosy nie docierają – z chęcią je Państwu przekażę. Codziennie w pracy mam okazję rozmawiać z mieszkańcami Świdnicy w przedziale wiekowym od nastolatków do osób w sędziwym wieku. Ludzie są rozczarowani i wściekli. Głosowali na Was, ponieważ mieliście reprezentować ich interesy. To jest Wasze zadanie. Po to jesteście na tej sali i za to otrzymujecie pensje, diety i przywileje. Waszym priorytetem miało być dobro i bezpieczeństwo mieszkańców tego miasta. To Wy przed wyborami chodziliście po domach, wieszaliście banery na każdym płocie i każdej wolnej przestrzeni publicznej, zapychaliście skrzynki pocztowe ulotkami, nagrywaliście rolki z obietnicami lepszego życia, fotografowaliście się z uśmiechniętymi przechodniami zapewniając ich o tym, iż będziecie dbać o ich interesy, rozwiązywać problemy i wspierać w rozliczaniu nieuczciwych polityków, którzy byli tu przed Wami. Dla wielu z Was praca na rzecz mieszkańców zakończyła się w momencie uzyskania mandatu radnego. Na palcach jednej ręki można policzyć aktywnych radnych, którzy działają i realizują bieżące potrzeby zgłaszane przez mieszkańców.
Szanowni Państwo, Wy naprawdę myślicie, iż my nie obserwujemy waszej działalności? Że nie widzimy ilości składanych przez Was interpelacji? Rekordziści posiadają na swoich kontach jedną interpelację od początku kadencji – imponujący wynik, nudy nie ma…. Ja poświęciłam więcej czasu w skonstruowanie dzisiejszej wypowiedzi, niż Wy przez cały okres piastowania urzędu radnego, a nie pobieram za to żadnego wynagrodzenia i nikt tego ode mnie nie oczekuje. Myślicie, iż nie śledzimy głosowań, ich przebiegu i wyników, zawieranych nieformalnych umów koalicyjnych? Myślicie, iż nie zauważamy nieobecnych lub tych którzy notorycznie wstrzymują się od głosu? o ile nie masz czasu pojawić się na obradach lub nie masz zdania w istotnych dla mieszkańców kwestiach to za co pobierasz dietę? W jaki sposób realizujesz swój obowiązek?
Zmartwię Państwa – my mieszkańcy to widzimy. Pilnie obserwujemy, sprawnie łączymy fakty i oceniamy wasze działania w konkretnych sprawach. Społeczeństwo jest dzisiaj bardziej świadome i zainteresowane tym, co dzieje się w ich życiu na poziomie lokalnym. Problem leży w tym, iż mieszkańcy stali się dla Was niewidzialni. Nie dostrzegacie ich uwag, ignorujecie wnioski, unikacie niewygodnych pytań. Wychodzę do Państwa dzisiaj z propozycją – zapraszam w dniu jutrzejszym każdego z Was do mnie do pracy. Udostępnię Państwu miejsce, postawię stolik, zaparzę choćby kawę żeby było bardziej przyjemnie. Daję Wam niepowtarzalną szansę bezpośredniego spotkania się z wieloma mieszkańcami Świdnicy i przekazania im oko w oko informacji, iż dziś podjęliście uchwały które spowodują kolejne obciążenie ich budżetu. Będzie prawie jak przed wyborami – tylko teraz nie będziecie obiecywać mieszkańcom złotych gór, a przedstawicie realne działania które właśnie podejmujecie, oczywiście w ramach dbania o ich dobrobyt…. Każdy z Was kto opowiedział się dziś za podwyżkami oszukał swojego wyborcę – bo to nie jest działanie na jego korzyść, jak obiecywaliście. Nie doceniacie Państwo inteligencji Świdniczan – my widzimy sytuację w kraju i na świecie, widzimy podwyżki i kryzysy ekonomiczne dotykające wszystkich. Kolejne podwyżki nie są dziś dla nikogo zaskoczeniem. Jest jedno ALE, które dotyczy nas tu lokalnie i powoduje tak skrajnie negatywne emocje. Sięgacie bezczelnie do naszych kieszeni, jednocześnie wydając horrendalne kwoty bez zastanowienia i jakichkolwiek skrupułów na nieuzasadnione wydatki.
Panie Przewodniczący, Pana również serdecznie zapraszam. Ludzie będą oczekiwali odpowiedzi na pytanie co się zmieniło, iż Pan i Pana partyjni koledzy postanowiliście zagłosować za podniesieniem wysokości podatku od nieruchomości? W ubiegłym roku zablokowaliście tę podwyżkę, byliście jej przeciwnikami. Czy Świdniczanie są dziś bogatsi Pana zdaniem, iż zmieniliście pogląd w tej kwestii? Bo przecież nie jest tak, iż dzisiejsze głosowanie jest wynikiem jakiegoś układu sił politycznych prawda? Przecież Pana hasło wyborcze brzmiało „spoza układu” więc co spowodowało taki obrót sytuacji? Pańscy wyborcy z pewnością będą oczekiwali odpowiedzi na to pytanie, więc zapraszam Pana i kolegów szczególnie serdecznie.
Drodzy Państwo jeszcze raz głośno powiem: nie ma zgody na sięganie do naszych kieszeni po fundusze ratujące świdnicki budżet, dopóki Wy nie zaczniecie dysponować środkami publicznymi w sposób klarowny i zrównoważony. Chcecie funduszy? Proszę bardzo: zrezygnujcie z nagród dla urzędników w kwotach sięgających milionów, za „sumiennie i rzetelnie wykonywaną pracę”. Dopóki macie fundusze na takie wydatki, nie macie prawa wyciągać do mieszkańca ręki choćby po dodatkowe 10 gr na ratowanie budżetu. Nie zatrudniajcie z powrotem na stanowiska dyrektorskie ludzi takich jak Ten Którego Imienia Nie Wolno Wymawiać, po tym jak przyjął 100 tys. złotych odprawy. Zarówno ta kwota, jak i wieloletnia nieudolność prowadzenia jednostki przez Voldemorta świdnickiego zarządu mieniem miejskim słusznie oburza społeczeństwo i powoduje narastający brak zaufania mieszkańców. Jesteśmy wieloletnimi najemcami lokalu z MZN-u – znamy od podszewki współpracę z kierownictwem tego przybytku. Ponad 40 mln zadłużenia z jakim zostaje w tej chwili jednostka mówi samo za siebie.
Jeżeli mieszkaniec składa wniosek o kontrolę wydatkowania naszych wspólnych funduszy, nie macie prawa mu odmawiać. Czego się boicie? Taka kontrola powinna być możliwa bez wyrażania przez Radę zgody, bo to nasze podstawowe prawo aby mieć dostęp do informacji jak wydajecie publiczne pieniądze i czy odbywa się to zgodnie z oczekiwaniami mieszkańców. Odrzucenie przez Radę wniosku o dokonanie takiej kontroli jest przejawem wyjątkowej arogancji z waszej strony.
Chcecie promować Świdnicę i szkolić kadrę urzędniczą – oczywiście nie wnosimy sprzeciwu, bo jest to niezbędne i potrzebne. Mam jednak pewne zastrzeżenie. o ile miasto ma tak duży dług i szuka funduszy do budżetu, to może w ramach solidarności z nami mieszkańcami przestaniecie się lokować po Gołębiewskich czy Hiltonach, a na miejsce delegujcie osoby których obecność przełoży się później na merytorycznie działanie na rzecz miasta. Do dziś np. nie uzasadniono obecności pani sekretarki na Forum Ekonomicznym, a opinia publiczna była interesująca czym kierowano się akurat przy tym wyborze.
Dokładacie nam podatku i podnosicie kwotę za wywóz śmieci, bo zaistniała niezbędna potrzeba? Zacznijcie słuchać również i naszych potrzeb. Gdzie jesteście, kiedy rodzice uczniów szkoły 315 od wielu lat wnioskują o jakiekolwiek fundusze na remont tej placówki? Kilka lat temu zrealizowano telewizyjny reportaż dotyczący warunków w jakich przyszło się uczyć dzieciom. choćby to Was nie zawstydziło i nie zmotywowało do podjęcia działań w tym temacie, ale paradoksalnie przeprowadziliście w ostatnim czasie np. termomodernizację budynku Urzędu Miejskiego. No przecież ta inwestycja była niezbędna, dachówka się już za mało błyszczała drodzy Państwo – a w szkole 315 jeszcze niedawno ustawiano wiadra na strychu pod przeciekający dach.
Gdzie jesteście szanowni włodarze, kiedy społeczeństwo krzyczy, iż miasto jest sparaliżowane przeprowadzanymi jednocześnie dwoma remontami dróg? A na Facebooku jesteście na przykład i odpisujecie mieszkańcom w komentarzach, iż szukają problemów i są roszczeniowi, bo 10 minut stoją w korku. Wyjdźcie drodzy państwo z internetu, wsiądźcie do samochodu i zobaczcie jak 10 minut zamienia się magicznie w godzinę. Jak już sprawdzicie, iż Świdniczanie nie są histerykami, to nie odsyłajcie ich na stronę internetową powiatu tylko usiądźcie razem z radą powiatu do stołu i przedyskutujecie wspólnie rozwiązania proponowane przez mieszkańców, takie jak wprowadzenie ruchu wahadłowego czy zmiana sygnalizacji świetlnej. Nie ignorujcie mieszkańców, tylko zaproponujcie im realne rozwiązania.
Wyciągacie Państwo ręce po pieniądze do emerytów. Dane GUS-u są jednoznaczne, osoby starsze to spora część mieszkańców Świdnicy. Miasto się po prostu starzeje. Mówicie tu dziś o niewielkich wręcz kosmetycznych podwyżkach, ale trochę Państwa sprowadzę na ziemię. Kiedy ostatni raz rozmawialiście ze świdnickimi seniorami? Ja rozmawiam z nimi codziennie. Zdecydowana część z nich to osoby schorowane, które nie mają ani opieki ani pomocy w codziennych czynnościach. To ludzie którzy oszczędzają na jedzeniu, nie idą do lekarza lub nie wykupują podstawowych leków, bo dokonują smutnego wyboru między własnym zdrowiem, a opłaceniem rachunku za czynsz czy media. Są to osoby, które zamiast odpocząć na starość troszczą się o to co będzie jutro. Wy naciskając dziś guzik i oddając głos za przyjęciem uchwał dołożyliście im kolejny wydatek. A co zrobiliście dla nich w ostatnich latach? Dlaczego w mieście takim jak Świdnica do dnia dzisiejszego nie ma DPS-u? Dlaczego nie dbacie w żaden sposób o te osoby? Co stoi na przeszkodzie Pani Prezydent, żeby Świdnica pomogła swoim mieszkańcom a nie wysyłała ich na jesień życia do innych gmin – o ile w ogóle znajdzie się tam dla niech miejsce? Zawsze powtarzam swoim dzieciom, iż najlepszym prezentem dla starszej osoby jest rozmowa i chwila czasu w wysłuchanie tego, co ma do powiedzenia. Polecam Państwu to samo – posłuchajcie tego co mówią świdniccy seniorzy i podejmijcie konkretne działania poprawiające ich komfort życia, a nie dokładacie im kolejnych podwyżek. Mieszkańcy proponowali Wam utworzenie DPS- u w budynkach po Zakładzie Poprawczym. Zanim go sprzedacie, rozważcie taką możliwość.
Szanowni Państwo, mogę tutaj wymieniać nasze oczekiwania do poniedziałku, ale wy to wszystko wiecie. Widzicie co piszemy, słyszycie co mówimy, obserwujecie nastroje społeczne. Mimo to, dalej idziecie korytarzem ignorancji, buty, bezczelności, arogancji i braku etyki przed siebie – bo przecież tu i teraz robicie jak Wam pasuje, lub co gorsza jak Wam karzą. W wyniku determinacji mieszkańców Krakowa doszło w mieście do zmiany na stanowisku prezydenta miasta, w Gminie Marcinowice szykuje się referendum w sprawie odwołania wójta. Nie daje Wam to do myślenia? Czujecie się dziś Państwo anonimowi, bezkarni i uprzywilejowani. Ja mam jeden przywilej, którego część z Was już nigdy nie otrzyma – nie jestem od nikogo zależna i nie muszę działać wbrew sobie, w czyimś interesie lub dla korzyści określonej grupy osób. Mogę tu stanąć bez wstydu i powiedzieć to co myślę, bez obawy iż koleżanka obok zepchnie mnie następnego dnia bez skrupułów z partyjnego stołka. Nikt nie będzie miał do mnie pretensji o nielojalność i kolesiostwo. Przyzwoitości drodzy Państwo nie kupicie. Wasza polityczna kariera kiedyś się skończy, a społeczeństwo „nie zapomina szybko” – to nie te czasy.
Drodzy mieszkańcy, każdy z Was ma prawo przyjść tu tak jak ja dziś i wyrazić swoje zdanie. Nie piszcie komentarzy w internecie, nie żalcie się w rozmowach przy niedzielnym obiedzie czy kolejce w sklepie. Tu jest Wasze miejsce i tu siedzą osoby za to wszystko odpowiedzialne. Apeluję również do mediów – transmitujcie te sesje. Mamy XXI w., a mieszkańcy muszą szukać linków do transmisji po stronach urzędu miejskiego. Nie bez powodu jesteście nazywani trzecią władzą – dlaczego piszecie artykuły recenzujące przebieg sesji, a nie pokazujecie twarzy osób, które podejmują tutaj decyzje. Pokazujcie ludziom, iż mogą tutaj przyjść, wypowiedzieć się, złożyć wnioski, upomnieć się o swoje. Zadawajcie po zakończeniu sesji niewygodne pytania, to jest Wasze zadanie.
To wszystko co mam na dzisiaj do powiedzenia, liczę na Państwa refleksję. Zacznijcie działać dla mieszkańców – a nie przeciwko nim. Dziękuję za głos.
/opr. mn/

1 godzina temu












