Łotewskie Ministerstwo Transportu przedłożyło 7 września projekt zakazu regularnych i nieregularnych przewozów autobusowych do Rosji i Białorusi oraz tranzytu do tych państw przez Łotwę. Ograniczenia mają obowiązywać od 2027 roku. Ryga pozostawi jednak luki, jeżeli sąsiedzi nie skoordynują podobnych działań.
Zakaz ma objąć także tranzyt
Łotewskie Ministerstwo Transportu przygotowało zmiany w ustawie o transporcie drogowym i skierowało je do rozpatrzenia przez rząd. Projekt przewiduje zakaz regularnych oraz nieregularnych międzynarodowych przewozów autobusowych do Rosji i Białorusi. Obejmie też przejazdy tranzytowe przez terytorium Łotwy do obu tych państw.
Resort transportu Łotwy podał w oficjalnym komunikacie, iż w tej chwili działa jedno regularne połączenie autobusowe z Łotwy do Rosji. Codzienną trasę do Moskwy obsługuje spółka Norma-A pod marką Ecolines. Zezwolenie na linię wygasa 9 stycznia 2027 roku i nie ma zostać przedłużone.
Ryga nie czekała z pierwszymi ograniczeniami do nowej ustawy. Od 1 listopada 2025 roku do 31 października 2026 roku obowiązuje zakaz nieregularnych przewozów przez łotewskie przejścia graniczne z Rosją i Białorusią. Ministerstwo przygotowuje przedłużenie tego rozwiązania o kolejny rok.
Bez wspólnej polityki zostaną objazdy
Sam łotewski resort przyznaje, iż krajowy zakaz nie odetnie całego ruchu. Pasażerowie mogą wybierać połączenia przez Estonię i Litwę albo korzystać z mikrobusów, których obecne przepisy autobusowe nie obejmują. Dlatego Ryga chce szukać skoordynowanego rozwiązania na poziomie państw bałtyckich i Unii Europejskiej.
To adekwatny kierunek. Sankcja z szeroką listą wyjątków gwałtownie staje się gestem zamiast skutecznego narzędzia. Granice wschodniej flanki muszą być traktowane jako jeden system, bo rosyjskie i białoruskie służby nie respektują wygodnych podziałów między transportem, handlem i presją hybrydową. Łotwa przekonała się już, iż ochrona granicy wymaga reagowania także na próby jej obchodzenia pod ziemią.
Lekcja dla Polski i państw bałtyckich
Dla Polski łotewski projekt ma znaczenie większe niż jedna trasa do Moskwy. Każde ograniczenie legalnych kanałów podróży do państw prowadzących wrogą politykę powinno być oceniane razem z bezpieczeństwem granicy, ruchem towarowym i działalnością służb. Potrzebna jest kontrola, ale także jasne wyjątki humanitarne i procedury dla obywateli wracających do domu. Państwo musi być twarde i przewidywalne zarazem.
Rosja stale testuje odporność wschodniej flanki NATO, a Białoruś uczestniczy w presji wymierzonej w granice Unii. W tej sytuacji utrzymywanie codziennych połączeń jak w czasach zwykłych relacji staje się politycznym sygnałem. Łotwa chce ten sygnał zmienić.
Skuteczność zakazu zależy teraz od rządu w Rydze oraz od współpracy z Litwą i Estonią. jeżeli pozostaną łatwe objazdy i nieobjęte ustawą mikrobusy, ruch po prostu przesunie się na inne trasy. Polska powinna wspierać wspólny standard dla całego regionu. Bezpieczeństwa wschodniej flanki nie da się budować fragmentami.
Źródło: Ministerstwo Transportu Republiki Łotewskiej, LSM.lv, Kresy.pl.
Źródło: Kresy.pl











