Figura Chrystusa Frasobliwego wróciła po renowacji do kapliczki na dębie w Łososinie Górnej. Było to ważne wydarzenie dla lokalnej społeczności. Zyskało ono uroczysty charakter, a jego inicjatorem był radny miasta Limanowa – Robert Kowalski. Zapraszamy do zapoznania się z relacją przygotowaną przez organizatorów.
W sobotnie popołudnie mury kościoła parafialnego pw. Wszystkich Świętych w Łososinie Górnej ponownie stały się miejscem wyjątkowego spotkania ludzi, pamięci i historii. W ciszy świątyni, pośród światła wpadającego przez witraże i dźwięku rozmów prowadzonych półgłosem, zgromadzili się mieszkańcy Łososiny Górnej, Limanowej oraz zaproszeni goście, aby wspólnie uczestniczyć w wydarzeniu zatytułowanym „Gdzie cisza staje się modlitwą, modlitwa dźwiękiem”.
Było to spotkanie niezwykłe – pełne wzruszeń, wdzięczności i refleksji. Tego dnia do swojej historii i do swojej wspólnoty powracała odnowiona kapliczka z figurą Chrystusa Frasobliwego – milczącego świadka codzienności wielu pokoleń mieszkańców Łososiny Górnej.
Uczestników wydarzenia, w imieniu nieobecnego z powodu choroby proboszcza ks. Kazimierza Fafary, powitał ks. Paweł Żurowski, wikariusz parafii. W jego słowach wybrzmiewała troska o wspólnotę oraz euforia z tego, iż po miesiącach niepokoju i pracy można było ponownie zgromadzić się wokół uratowanego symbolu lokalnej wiary i tradycji.
Uroczystość zainaugurował Robert Kowalski – inicjator wydarzenia i radny miasta Limanowa. Już od pierwszych słów jego wystąpienia dało się odczuć, iż nie była to jedynie opowieść o zabytku, ale historia ludzi związanych z tym miejscem pamięcią, emocjami i doświadczeniem wspólnoty.
– Są w historii każdej społeczności takie wydarzenia, które choć nie zmieniają biegu dziejów, na zawsze pozostają w pamięci ludzi jako chwile szczególne — pełne emocji, wzruszeń i wspólnego doświadczenia. Takim właśnie momentem w najnowszej historii naszej wspólnoty była noc z 23 na 24 czerwca 2025 roku – mówił.
Przypominając dramatyczną noc gwałtownej wichury, która niemal doszczętnie zniszczyła kapliczkę Chrystusa Frasobliwego, Robert Kowalski podkreślał, iż tamte wydarzenia stały się jednocześnie próbą i świadectwem siły lokalnej wspólnoty.
– Tamta noc przyniosła nie tylko smutek i niepokój, ale stała się również świadectwem siły naszej wspólnoty. W kolejnych dniach mogliśmy zobaczyć, iż wobec trudnych doświadczeń potrafimy być razem – zjednoczeni troską, pamięcią i odpowiedzialnością za to, co pozostawili nam przodkowie.
Szczególnie poruszające były słowa mówiące o symbolicznym znaczeniu całego wydarzenia:
– Dzisiejszy dzień ma dlatego wymiar wyjątkowy. Zamykamy bowiem kolejny istotny rozdział nie tylko w historii parafii, ale przede wszystkim w historii Kapliczki z Wędrującym Łososińskim Frasobliwym. To chwila symboliczna – moment, w którym przeszłość spotyka się z teraźniejszością, a pamięć dawnych pokoleń splata się z naszym współczesnym doświadczeniem.
Całe wydarzenie miało charakter kulturalno-religijny i stało się czymś więcej niż oficjalną uroczystością. Było chwilą wspólnego zatrzymania się nad tym, jak wielką wartość mają miejsca, które przez lata stają się częścią ludzkich wspomnień, modlitw i codziennych dróg.
W części historycznej Robert Kowalski przybliżył dzieje kapliczki Chrystusa Frasobliwego, której fundacja sięga połowy XIX wieku. Opowiadał nie tylko o samym zabytku, ale także o ludziach, którzy przez pokolenia otaczali go troską. Wspomniał również dramatyczną akcję ratunkową prowadzoną podczas wichury oraz późniejsze prace konserwatorsko-restauratorskie, dzięki którym kapliczka mogła odzyskać dawny blask.
Nie zabrakło słów wdzięczności wobec tych, którzy pomogli ocalić ten fragment lokalnego dziedzictwa. Szczególne wyrazy podziękowania skierowano do Burmistrz Miasta Limanowa Joanny Juszkiewicz, a także na ręce obecnych podczas uroczystości przewodniczącego Rady Miasta Limanowa Leszka Mordarskiego oraz radnych Krystyny Świderskiej i Zbigniewa Oleksego za okazane wsparcie, życzliwość i pomoc w zabezpieczeniu środków finansowych niezbędnych do przeprowadzenia prac konserwatorskich. Podkreślano, iż dzięki wspólnemu zaangażowaniu możliwe było uratowanie i przywrócenie dawnego blasku jednemu z ważnych symboli lokalnego dziedzictwa.
Szczególny moment wzruszenia nastąpił podczas wręczenia podziękowań druhom z OSP Łososina Górna: Mateuszowi Załubskiemu, Tomaszowi Michalikowi, Anicie Musiał, Mateuszowi Musiałowi, Adrianowi Walasikowi oraz Mateuszowi Boryczowi, którzy brali udział w dramatycznej akcji ratunkowej tamtej czerwcowej nocy. Wyrazy wdzięczności przekazano również Antoniemu Golonce, Leszkowi Pasionkowi, Sylwestrowi Jajeśnicy, Henrykowi Matyszczakowi oraz Piotrowi Pyrcowi za zaangażowanie w ponowny montaż zabytkowej kapliczki na wiekowym dębie — drzewie, które od lat wpisane jest w krajobraz i pamięć tego miejsca.
W dalszej części uroczystości świątynię wypełniły dźwięki organów podczas koncertu Macieja Bryniarskiego, który z dużą wrażliwością prowadził Karol Frączek. Muzyka płynąca spod chóru zdawała się na chwilę zatrzymać czas. W skupieniu i ciszy uczestnicy wsłuchiwali się w dźwięki, które stawały się modlitwą – dokładnie tak, jak zapowiadał tytuł wydarzenia.
Po koncercie odprawiona została uroczysta msza święta, podczas której poświęcono odnowioną figurkę Chrystusa Frasobliwego. Następnie wierni uczestniczyli w nabożeństwie majowym.
Najbardziej przejmującym momentem całej uroczystości była jednak procesja, podczas której zabytkowa figura została przeniesiona z łososińskiej fary do odnowionej kapliczki zawieszonej na wiekowym dębie. Procesję prowadzili ks. Paweł Żurowski i ks. Jacek Wątroba, a figurę nieśli na zmianę: Stanisław Załubski, Czesław Koza, Robert Kowalski, Lucyna Kowalska, Maria Wróbel oraz Robert Pyrc.
W ciszy przerywanej śpiewem pieśni maryjnych i dźwiękiem modlitwy mieszkańcy odprowadzali figurę na jej dawne miejsce – jakby przywracając fragment historii, który na chwilę został im odebrany. Pod kapliczką strażacy uroczyście umieścili figurę w odnowionej szafce. Gdy wybrzmiały ostatnie pieśni majowe, oficjalna część uroczystości dobiegła końca. Jednak dla wielu uczestników był to nie koniec wydarzenia, ale moment głębokiego przeżycia i refleksji nad tym, jak wielką siłę mają wspólna pamięć, wiara i przywiązanie do miejsca, które od pokoleń buduje tożsamość mieszkańców Łososiny Górnej.
Na zakończenie organizatorzy skierowali serdeczne podziękowania do wszystkich osób, które zaangażowały się w przygotowanie i przebieg uroczystości – zarówno tym widocznym na pierwszym planie, jak i tym, którzy swoją pracą, pomocą i życzliwością pozostawali często w cieniu wydarzeń. Szczególne słowa wdzięczności skierowano do obecnego podczas uroczystości konserwatora Jana Chodorowicza, dzięki którego pracy i zaangażowaniu zabytkowa kapliczka oraz figura Chrystusa Frasobliwego mogły odzyskać swój dawny wygląd i ponownie stać się ważnym symbolem lokalnej historii i duchowości.
Podziękowania płynęły również do wszystkich mieszkańców, parafian, strażaków, darczyńców i osób dobrej woli, którzy pokazali, iż prawdziwa wspólnota rodzi się tam, gdzie pamięć o przeszłości spotyka się z odpowiedzialnością za przyszłość

























źródło: FB radnego Roberta Kowalskiego; oprac. MAG
fot. FB radnego Roberta Kowalskiego












