Litwa podjęła środki przygotowawcze i opracowuje plany ewakuacji na wypadek zagrożenia ze strony Rosji, jednak w przypadku bezpośredniego ataku „nie podda się i podejmie walkę” – zadeklarował premier Mindaugas Sinkeviczius w rozmowie z brytyjskim nadawcą BBC wyemitowanej w poniedziałek.
– jeżeli nasz kraj zostanie zaatakowany, podejmiemy walkę... zaangażujemy się – powiedział litewski premier w programie Newsnight.
Sinkeviczius podkreślił, iż obywatele Litwy i innych państw bałtyckich mierzą się z nieustanną presją i realnym zagrożeniem ze strony Rosji, m.in. z naruszeniami przestrzeni powietrznej przez drony, co sprawia, iż „ich stan emocjonalny nie jest zbyt dobry”.
– Stawiamy czoła konkretnym zagrożeniom, nie na co dzień, ale ich doświadczamy i są one dla nas prawdziwą rzeczywistością – podkreślił.
Wyjaśnił, iż jego rząd rozważa „różnorodne scenariusze”, z których nie wszystkie są szczegółowo dyskutowane publicznie. Przygotowywane są m.in. plany sprawnej ewakuacji osób starszych z miast, mające na celu uniknięcie paraliżu komunikacyjnego i korków.
Wypowiedź szefa rządu padła tydzień po incydencie, w którym przestrzeń powietrzną Litwy naruszył bezzałogowiec.
APW, PAP

5 godzin temu








