Serwis Niezależna.pl informuje, iż w środę politycy Prawa i Sprawiedliwości przedstawili tzw. „licznik hańby” dotyczący afery związanej z Dawidem Kacprzykiem. Według ich wyliczeń mija już 37 dni od ujawnienia sprawy w Szpitalu Południowym, a prokuratura wciąż nie miała wezwać lekarza na przesłuchanie.
Konferencja odbyła się z udziałem m.in. prof. Przemysława Czarnka, który – jak przekazywano – zarzucił rządowi próbę zamiatania sprawy pod dywan. Kandydat PiS na premiera zapowiedział, iż będą domagać się rozliczenia „wszystkich osób odpowiedzialnych” za skandal, nie tylko samego Dawida Kacprzyka.
Skandal w Szpitalu Południowym i pytania o przesłuchanie
Z materiału wynika, iż sprawa dotyczy Dawida Kacprzyka – lekarza blisko 30-letniego, związanego do niedawna z Warszawskim Szpitalem Południowym. Wskazywano, iż miał on w ubiegłym roku zarabiać 1,6 mln zł oraz iż pełnił obowiązki koordynatora Szpitalnego Oddziału Ratunkowego.
Politycy PiS akcentowali również, iż Kacprzyk miał być równocześnie radnym i działać w warszawskich strukturach Koalicji Obywatelskiej. W przekazie podkreślono, iż po ujawnieniu afery lekarz skorygował część informacji i zwrócił pieniądze na konta warszawskich placówek, jednak przez cały czas – w ich ocenie – nie przeprowadzono kluczowej czynności, czyli przesłuchania przez prokuraturę.
Spór o godziny pracy i równoległe zatrudnienie
W materiale opisano także wątek rozliczeń czasu pracy. Według przedstawianych wyliczeń dokumenty dotyczące pracy Kacprzyka miały wskazywać, iż w ciągu roku przepracował niemal 4 tys. godzin, co w przeliczeniu oznaczało średnio około 11 godzin na dobę. Dodatkowo wskazano, iż od lutego 2026 roku lekarz miał pracować jednocześnie w Szpitalu Południowym oraz Mazowieckim Szpitalu Bródnowskim, a w pierwszym miesiącu współpracy według podanego zestawienia wykazał łącznie 496 godzin – 340 w Szpitalu Południowym i 156 w Szpitalu Bródnowskim.
Politycy PiS pytają więc, dlaczego mimo ujawnienia sprawy i zwrotu pieniędzy czynności śledcze nie posunęły się dalej. W tym kontekście podkreślali też, iż prokuratura ma zwlekać z przesłuchaniem Kacprzyka.
Zapowiedź rozliczeń i wezwanie do komisji
Prof. Przemysław Czarnek zapowiadał domaganie się rozliczenia sprawy „do spodu”, w tym wskazywał na odpowiedzialność także polityczną. W jego wystąpieniu pojawiły się nazwiska osób z otoczenia i struktur warszawskiej Koalicji Obywatelskiej, w tym Rafał Trzaskowski oraz inni politycy wymienieni z imienia i nazwiska w materiale.
Polityk PiS mówił również o wniosku dotyczącym powołania Komisji Zaufania Publicznego. Jednocześnie przedstawiał swoją ocenę, iż ujawnienie nieprawidłowości miało spowodować przerwanie „najbardziej dramatycznych” działań w szpitalu, a następnie zapowiedział dalsze naciskanie na rozliczenie winnych – również poza samym Dawidem Kacprzykiem.
Materiał został przygotowany na podstawie źródła: 37 dni i cisza. PiS odpalił „licznik hańby” w sprawie afery Kacprzyka.
Zachęcamy również do odwiedzenia strony głównej źródła: Niezależna.pl.

7 godzin temu








![Janów oczami najmłodszych. Kolejne warsztaty medialne za nami [WIDEO]](https://static2.truso.tv/data/articles/xga-16x9-janow-oczami-najmlodszych-kolejne-warsztaty-medialne-za-nami-wideo-1784728517.webp)

![Stawiguda w nowej odsłonie. Zobacz, jak zmieniły się przystanek i połączenia [ZDJĘCIA]](https://static.olsztyn.com.pl/static/articles_photos/44/44663/0a2261e3b6914570e5144e895a558eb0.jpg)