P.f. to skrót, który w ostatnich miesiącach stał się w Krakowie bardzo popularny. Pełniącym funkcję (bo to właśnie ten skrót oznacza) prezydenta Krakowa był Stanisław Kracik. I dawno Kraków nie miał tak dobrego prezydenta.
Odpowiedź na pytanie, dlaczego niby Stanisław Kracik był najlepszym od dawna prezydentem Krakowa, znajdziecie Państwo na początku tego tekstu. Brzmi ona: bo mówił prawdę.
Od lat zasypują nas wielkie wizje projektów, które zrewolucjonizują Kraków. Będziemy więc mieli metro, które zaczniemy budować w 2030 roku, tramwaj na Azory, trasę Balicką i jednokierunkową Starowiślną. Dzięki temu wszystkiemu, i paru innym rzeczom, Kraków stanie się krainą mlekiem i miodem płynącą. Takie przynajmniej były wizje poprzedników Kracika w Pałacu Wielopolskich. Ale wiosną tego roku wielkie wizje znudziły się Krakowianom, zapragnęli konkretu i mocno jak nigdy potrząsnęli krakowską sceną polityczną. Ten wielomiesięczny teatr skończył się w ubiegły wtorek zaprzysiężeniem nowego prezydenta, ale zanim do tego doszło, przez pięć miesięcy miastem rządził pełniący funkcję prezydenta Stanisław Kracik. I rządził nim faktycznie, co oznacza, iż podejmował konkretne decyzje i informował Krakowian, jak rzeczywiście wyglądają sprawy miasta.
Dzięki takiej postawie dowiedzieliśmy się na przykład, iż o żadnym wbijaniu łopaty w cokolwiek w 2030 r., a już na pewno o wbijaniu łopaty pod metro, nie ma mowy, bo ani nie ma zabezpieczonych wystarczających funduszy pod inwestycję, ani nie ma decyzji środowiskowej, której pozyskiwanie potrwa kilka lat. Kracik ostudził więc zapał wierzących w metro w ciągu najbliższego pięciolecia, mówiąc, iż jeżeli w ogóle, to bliżej 2040 roku. Tramwaj na Azory jako odnoga biegnąca ulicą Głowackiego od linii na Bronowice. Wspaniały pomysł, tylko iż jest to ulica w części objęta nadzorem konserwatorskim, a konserwator nie zgodzi się, by ryć w terenie, który on ma chronić. Tramwaju na Azory od linii na Bronowicach więc nie będzie, co zakomunikował Stanisław Kracik. Trasa Balicka jako domknięcie sieci tras, których początkiem było powstanie Trasy Łagiewnickiej. Pięknie, ale może najpierw znaleźć pieniądze, by skończyć Trasę Pychowicką. Na Balicką ani teraz nie ma pieniędzy, a i jej sensowność bez ukończenia innych tras maleje. Kto nam to uświadomił? Stanisław Kracik. Wreszcie Starowiślna, która miała stać się ulicą jednokierunkową, mimo iż jest jedną ze strategicznych arterii odwodzących ruch ze Starego Miasta. Robimy, nie robimy? Zrobilibyśmy, ale się boimy. Chocholi taniec trwał wiele miesięcy, aż wreszcie p.f. Kracik postawił zdecydowanie na pozostawienie dotychczasowych rozwiązań.
Powyższe to tylko wybór decyzji Stanisława Kracika, które odbiły się najgłośniejszym echem i przecięły kilka krakowskich węzłów gordyjskich. Oczywiście pojawiła się niemała grupa krytyków, którzy uważali, iż Kracik w swoim pełnieniu funkcji prezydenta miasta wychodził poza powierzone mu kompetencje. Gdyby jednak tak było, stosowne obostrzenia i zakazy powinny znaleźć się w ustawach samorządowych i innych aktach prawnych, a takich obostrzeń tam nie ma. Kracik działał więc zgodnie z prawem. Zresztą, gdy w kraju z jakichś powodów nie ma prezydenta, jego obowiązki przejmuje marszałek Sejmu i wolno mu wszystko, poza skróceniem kadencji parlamentu. Wynika z tego, iż jeżeli ustawodawcy wydaje się, iż osobie pełniącej jakąkolwiek funkcję czegoś nie powinno być wolno, to wyraźnie to coś wskazuje, ale jeżeli nic nie wskazuje, to ograniczeń nie ma.
I Stanisław Kracik się nie ograniczał, robiąc to, na co pozwalało mu prawo. Nie był odkrywcą, bo jego poprzednicy też wiedzieli, iż żadnego metra w 2030 roku nie będzie, iż ulica Głowackiego jest częściowo objęta ochroną konserwatorską, a na Trasę Balicką zwyczajnie nie ma pieniędzy. Różnica między Kracikiem i jego poprzednikami polega na tym, iż tą wiedzą podzielił się z Krakowianami. To z kolei stawia politykę miejską w innym miejscu, jako wolną od udawania tego, czego nie ma, albo udawania, iż sprawy wyglądają inaczej niż wyglądają.
W ciągu 5 miesięcy swojego urzędowania Stanisław Kracik wypracował więc istotny wzorzec konkretnej rozmowy z mieszkańcami. Wzorzec, który warto kultywować. Przed laty politycy dwóch głównych polskich obozów politycznych tłumaczyli efektywność niektórych swoich kroków słowami „wystarczyło nie kraść”. W Krakowie istotną rolę odegrała trawestacja tego powiedzenia: „wystarczyło nie kłamać”. Takie proste, a jednak odkrywcze i dlatego ten tekst pełni funkcję laurki dla tego, kto nowe standardy wcielił w życie dla wszystkich tych, którzy w polityce samorządowej zechcą iść tą drogą.
Jakub Olech, politolog, wykładowca akademicki, Krakowianin z importu, obserwator (bliższy) i uczestnik (dalszy) życia miasta i regionu.

1 godzina temu






![Ponad pięć wieków historii. To był wyjątkowy jubileusz [ZDJĘCIA]](https://www.eostroleka.pl/luba/dane/pliki/zdjecia/2026/collage_80.jpg)
![Pionki w ruch, telefony w odstawkę! Sąsiedzka integracja w Kamiance [WIDEO, ZDJĘCIA]](https://www.eostroleka.pl/luba/dane/pliki/zdjecia/2026/turniej_szachowy_kamianka.jpg)

![[FOTO] Nie lada gratka dla starszych i młodszych. Wystawa "Kolejkowo - Para, Stal, Olej"](https://img.czecho.pl/2026/10/wystawa_makiet_kolejowych_w_starej_cynkowni_3399.jpg)


