Lato powoli się zmienia. Bociany z Ustronia ruszyły w swoją wielką podróż

1 godzina temu

Lato powoli zaczyna wchodzić w swoją późną, przedjesienną fazę. Jednym z najbardziej wymownych znaków nadchodzącej zmiany są bociany, które właśnie rozpoczynają swoją coroczną wędrówkę na południe. W Ustroniu trzy młode ptaki opuściły już gniazdo. Został w nim tylko jeden.

Przez ostatnie miesiące ustrońskie gniazdo było miejscem, które z zainteresowaniem obserwowali mieszkańcy i internauci. Wiosną pojawiły się w nim dorosłe bociany – Beskidek i Czantorka. Niedługo później na świat przyszły młode, którym widzowie nadali imiona: Mędrek, Miłek, Sprytek i Fartek.

Można było obserwować, jak z czasem z bezradnych piskląt zmieniają się w coraz bardziej samodzielne ptaki. Najpierw ćwiczyły skrzydła, później wykonywały pierwsze krótkie podloty, aż w końcu nauczyły się latać i zaczęły opuszczać rodzinne gniazdo.

Teraz przyszedł kolejny, nieuchronny etap ich życia – migracja.

Mędrek wyruszył w drogę w sobotę, 8 sierpnia. Dzień później gniazdo opuścili Sprytek i Fartek. W Ustroniu pozostał Miłek, który jako najmłodszy z rodzeństwa jeszcze nie zdecydował się na daleką podróż.

Puste lub niemal puste bocianie gniazdo jest jednym z tych widoków, które przypominają, iż lato nie będzie trwało wiecznie. Jeszcze niedawno można było obserwować w nim całą rodzinę, dziś zostały już tylko pojedyncze ptaki. Na razie jednak historia tegorocznego lęgu w Ustroniu jeszcze się nie zakończyła – Miłek przez cały czas pozostaje na miejscu, oczywiście wraz z rodzicami – Beskidkiem i Czantorką.

Migracja

Migracja bocianów to jeden z najbardziej niezwykłych sezonowych spektakli przyrody. Ptaki odlatują z Europy, ponieważ zimą mają tu znacznie mniej pożywienia – trudniej znaleźć owady, gryzonie, płazy czy inne drobne zwierzęta, którymi się żywią. Zamiast pozostawać w miejscach, gdzie zdobywanie pokarmu staje się coraz trudniejsze, ruszają do Afryki.

Polskie bociany najczęściej wybierają trasę przez Bosfor i dalej przez Bliski Wschód do Afryki. Podróż może trwać kilka tygodni, a ptaki pokonują tysiące kilometrów. Wykorzystują przy tym prądy wstępujące, dzięki którym mogą szybować i oszczędzać energię. Z tego powodu unikają przelotu nad dużymi obszarami mórz.

Do Polski wrócą dopiero wiosną. Wtedy cykl rozpocznie się od nowa – bociany ponownie zajmą gniazda, rozpoczną przygotowania do lęgów i pojawi się kolejna szansa, by przez internetową kamerę śledzić ich życie.

Tymczasem w Ustroniu trwa jeszcze końcówka tegorocznej historii. Miłek pozostaje w gnieździe, ale wcześniej czy później również jego czeka wielka podróż. I właśnie wtedy jeszcze mocniej będzie można poczuć, iż lato rzeczywiście zaczyna przemijać.

Idź do oryginalnego materiału