Z inwazją korowódki dębówki, nazywanej "larwą z piekła rodem", zmagają się kolejne europejskie kraje. W ostatnich dniach niebezpieczne gąsienice wykryto w kilku duńskich miastach. Zwalczają je także Niemcy, Francja i Holandia. Obecność owadów potwierdzono również w Polsce.
"Larwa z piekła rodem" opanowuje Europę. Jest już także w Polsce

Korowódka dębówka jest gatunkiem nocnego motyla. Zagrożenie dla ludzi i zwierząt stanowią przede wszystkim jego gąsienice, pokryte mikroskopijnymi włoskami. Mogą one odrywać się od ciała owada i być przenoszone przez wiatr, powodując podrażnienia skóry, oczu i dróg oddechowych oraz silne reakcje alergiczne.
Korowódka dębówka, która wcześniej pojawiła się w Odense, została w ostatnich dniach odnotowana także w Kopenhadze. Z mapy przygotowanej przez duńską telewizję TV2 wynika, iż gąsienice znaleziono również na dębach rosnących w gminach sąsiadujących z Odense. Lokalne służby potwierdziły obecność gniazd na około 30 drzewach.
ZOBACZ: Grzybiarze nazywają go "panienką". Właśnie pojawił się w lasach. Smaczny, ale trzeba uważać
Owady pojawiły się także na Półwyspie Jutlandzkim, między innymi w gminach Morsø oraz Herning. Kolejne samorządy przygotowują się na możliwość rozprzestrzenienia się gatunku.
Groźne gąsienice szerzą się w Europie. Dania chce uruchomić aplikację
Korowódka dębówka występuje także między innymi w Niemczech i Holandii. U zachodnich sąsiadów Polski służby walczą z nią przy użyciu oprysków prowadzonych także z helikopterów.
Zdaniem duńskiego naukowca gąsienice nie powodują jednak w tych krajach tak poważnych problemów dla mieszkańców jak w tej chwili w Danii. - U nas nie mają one naturalnych wrogów, wirusów, bakterii i grzybów. Przez tysiące lat rozprzestrzenianie gąsienicy ograniczały też ptaki i owady, które się nią żywiły - wyjaśnił prof. Cushman w materiale opublikowanym przez Uniwersytet Południowej Danii. Ekspert przypuszcza, iż część występujących w Danii zwierząt może nie rozpoznawać korowódki jako potencjalnego pożywienia.
ZOBACZ: Plaga kleszczy w Polsce. W tych regionach trzeba szczególnie uważać
Naukowiec ocenił również, iż obsadzanie dębami całych szlaków pieszych może sprzyjać szybkiemu rozprzestrzenianiu się owadów. Jego zdaniem jednym ze sposobów walki z nimi byłoby wspieranie różnorodności gatunkowej i naturalnych wrogów korowódki.
Innym rozwiązaniem ma być stały monitoring i szybkie reagowanie na nowe ogniska. Prof. Cushman zaproponował stworzenie aplikacji umożliwiającej mieszkańcom zgłaszanie władzom zauważonych gniazd.
Niektóre duńskie gminy uruchomiły już własne narzędzia do przyjmowania takich informacji. Duński urząd odpowiedzialny za tereny zielone i środowisko wodne wskazał, iż podstawą podobnego systemu mogłaby być istniejąca aplikacja pozwalająca rozpoznawać gatunki na podstawie zdjęć wykonanych telefonem.
"Larwa z piekła rodem" dotarła też do Polski
Sytuacja w Odense doprowadziła do zamknięcia między innymi przedszkola, stacji recyklingu, kilku placów zabaw oraz fragmentów chodników i ścieżek rowerowych.
Część właścicieli najbardziej narażonych domów jednorodzinnych zdecydowała się na tymczasową wyprowadzkę. Ich dzieci zaczęły skarżyć się na swędzenie oczu i skóry. Problemy zgłaszają również właściciele psów. U zwierząt dochodziło do podrażnienia oczu oraz opuszek łap.
Gąsienice korowódki dębówki pojawiły się również w Polsce. Ich obecność odnotowano między innymi w województwach małopolskim, kujawsko-pomorskim i wielkopolskim.
"Owady te mogą być niebezpieczne dla ludzi i zwierząt, dlatego warto wiedzieć, jak ich unikać i co zrobić w razie kontaktu" - ostrzegają Lasy Państwowe.
Niebezpieczny może być nie tylko bezpośredni kontakt z gąsienicą. Włoski mogą pozostawać na ubraniach, roślinach i innych powierzchniach, a także przemieszczać się wraz z wiatrem.
Co zrobić po kontakcie z gąsienicą?
Lasy Państwowe zalecają, aby po możliwym kontakcie z korowódką zdjąć ubrania, na których mogły znaleźć się szkodliwe włoski, i wyprać je w temperaturze co najmniej 60 stopni Celsjusza.
Włoski znajdujące się bezpośrednio na skórze można ostrożnie usunąć dzięki taśmy klejącej. Należy przykładać jej klejącą stronę do podrażnionych miejsc, a następnie odklejać, za każdym razem używając nowego kawałka.
ZOBACZ: Kleszcze wybierają konkretne grupy krwi. Naukowcy wskazali "faworytów"
Skórę trzeba następnie przemyć letnią wodą. Nie należy drapać ani pocierać zmian, ponieważ może to nasilić podrażnienie i rozprowadzić włoski po większej powierzchni ciała.
Jeżeli włoski dostaną się do oczu albo wystąpi silna reakcja alergiczna, problemy z oddychaniem lub znaczny obrzęk, należy jak najszybciej skontaktować się z lekarzem.

1 dzień temu






