
Jak już pisaliśmy, prezydent USA Donald Trump podpisał rozporządzenie nakazujące amerykańskim instytucjom federalnym zmianę nazwy jeziora Ontario na „Lake America”. Decyzja wywołała natychmiastową reakcję po obu stronach granicy. Premier Mark Carney oświadczył, iż dla Kanadyjczyków jezioro pozostanie jeziorem Ontario „teraz i na zawsze”.
Trump podpisał rozporządzenie w czwartek. Dokument nakazuje sekretarzowi spraw wewnętrznych Dougowi Burgumowi oraz podległym mu instytucjom wprowadzenie nowej nazwy do Geographic Names Information System – federalnego rejestru nazw obiektów geograficznych w Stanach Zjednoczonych.
– Złożyliśmy wszystkie niezbędne dokumenty, powiadomiliśmy wszystkich, których należało powiadomić. Zrobiliśmy wszystko, co trzeba, i jest to oficjalne – oznajmił Trump w Gabinecie Owalnym.
Amerykański prezydent po raz pierwszy zagroził zmianą nazwy jeziora kilka dni wcześniej, podczas gwałtownej wymiany zdań z premierem Ontario Dougiem Fordem.
Na decyzję Trumpa odpowiedział Mark Carney. Premier Kanady przypomniał, iż nazwa jeziora ma ponad 400 lat, a więc jest starsza zarówno od Konfederacji Kanady z 1867 roku, jak i amerykańskiej Deklaracji Niepodległości.
Carney podkreślił, iż „Ontario” wywodzi się z języka Wendat i oznacza „jezioro jest piękne, jezioro jest wielkie”.
– Kanadyjczycy wiedzą również, iż nazywanie rzeczywistości po imieniu oznacza nazywanie go jeziorem Ontario – teraz i na zawsze – napisał premier.
Do sprawy odniosła się także burmistrz Toronto Olivia Chow. – Wybryki Donalda Trumpa nie osłabią naszej determinacji jako Kanadyjczyków – oświadczyła.
Znacznie bardziej kąśliwy był premier Manitoby Wab Kinew. Porównał Trumpa do podstarzałego zespołu rockowego, który występuje w kasynie i wciąż próbuje grać swój przebój sprzed pół wieku. Zdaniem Kinewa prezydent USA uznał wcześniejszą zmianę nazwy Zatoki Meksykańskiej na „Gulf of America” za sukces i teraz próbuje powtórzyć ten sam pomysł.
– Próbuje grać swoje przeboje dla własnej bazy wyborczej, ale myślę, iż wszyscy tutaj uważają to za trochę smutne. To nie jest jego najlepsze dzieło – powiedział Kinew.
Co ciekawe, sprzeciw pojawił się również po amerykańskiej stronie granicy. Demokratyczna gubernator stanu Nowy Jork Kathy Hochul krótko oznajmiła: – Nowy Jork nie będzie go tak nazywał.
Sam Trump zasugerował natomiast, iż na jeziorze i zatoce nie musi się skończyć. – Mamy zatokę i mamy jezioro. Teraz potrzebujemy tylko oceanu, więc być może będziemy musieli zmienić nazwę Atlantyku i albo Pacyfiku – powiedział.
Rozporządzenie prezydenta nie oznacza jednak, iż jezioro Ontario rzeczywiście zmieniło międzynarodową nazwę. Akwen leży na granicy Kanady i Stanów Zjednoczonych i jest zarządzany przez oba państwa. Trump może nakazać amerykańskim agencjom federalnym posługiwanie się określeniem „Lake America”, ale nie może jednostronnie narzucić tej nazwy Kanadzie.
„Lake Ontario” jest nazwą uznaną międzynarodowo, występuje w ustawodawstwie obu państw oraz w traktatach zawieranych od ponad stu lat. Co więcej, to właśnie od jeziora nazwę otrzymała prowincja Ontario, utworzona w 1867 roku.
Najnowszy spór wybuchł w wyjątkowo napiętym momencie stosunków kanadyjsko-amerykańskich. Pod koniec ubiegłego tygodnia załamały się negocjacje handlowe, a Stany Zjednoczone wprowadziły 50-procentowe cła na kanadyjskie towary warte miliardy dolarów. Carney oskarżył administrację Trumpa o przedstawienie w ostatniej chwili żądań, które ograniczałyby możliwość zawierania przez Kanadę umów handlowych z innymi państwami oraz ochrony własnej kultury i suwerenności.
W poniedziałek konflikt zaostrzył Doug Ford, który powiedział Trumpowi, aby „pocałował go w tyłek”. Amerykański prezydent odpowiedział, nazywając premiera Ontario „popychadłem” i porównując go niekorzystnie z jego zmarłym bratem, byłym burmistrzem Toronto Robem Fordem.
Kanada zdecydowała się również na odwet gospodarczy. Ottawa zapowiedziała cła odpowiadające wartością amerykańskim taryfom. Mają one wejść w życie 8 września.
Spór o nazwę jeziora stał się więc kolejną odsłoną konfliktu między sąsiadami – tym razem prowadzonego nie tylko dzięki ceł, ale również słów i symboli.










