Ł. Mikosz w PR RDC: Sztab kryzysowy planuje loty powrotne Polaków z Dalekiego Wschodu

2 godzin temu

Niektórzy ubezpieczyciele przedłużyli ochronę

Mimo, ze działania wojenne mogą być czynnikiem wyłączającym uzyskanie odszkodowań turystycznych, niektórzy ubezpieczyciele potraktowali aktualną sytuację na Bliskim Wschodzie jako atak terrorystyczny, co oznacza iż ubezpieczenie zostaje automatycznie przedłużone do siedmiu dni, podkreślił prezes Europejskiego Stowarzyszenia Przedsiębiorców Turystycznych Łukasz M. Mikosz.

- Jeden z czołowych ubezpieczycieli branży turystycznej, gdzie w warunkach ubezpieczenia był katalog, kiedy ubezpieczenie ulega przedłużeniu. I tam nie było wojny, a to zdarzenie jakby nie było, jest wojna. Faktem jest, poczekaliśmy do poniedziałku na interpretację ze strony ubezpieczyciela, ale doszli do wniosku, iż potraktują to jako atak terrorystyczny i w tym momencie te ubezpieczenia, które podróżni mieli, zostanie automatycznie przedłużone do 7 dni – powiedział Mikosz w Polskim Radiu RDC.

Obecnie na powrót do kraju czeka około 14 tys. osób na Bliskim Wschodzie, ale także tysiące osób, które przebywają na Dalekim Wschodzie, a dla których węzłem przesiadkowym miały być lotniska bliskowschodnie.

Radzi „zbierać wszystko, co może być”

Ł. Mikosz radzi klientom, którzy będą ubiegali się o odszkodowania, by „zbierać wszystko, co może być”.

Żeby dochodzić takiego roszczenia, więc trzeba zbierać niestety każdy jeden świstek, choćby ten najmniejszy, bo tak naprawdę choćby za butelkę wody mineralnej, jak policzymy sobie ile jesteśmy w stanie tego wypić, o ile to oczywiście jest ujęte w naszym ubezpieczeniu, to się może uzbierać całkiem spora suma ­– tłumaczy.

Podkreśla też znaczenie aplikacji Odyseusz, która ułatwia oszacowanie, ilu turystów znajduje się w określonej destynacji. Aplikacja ta w czerwcu ma przejść – jak mówi – „lifting”.

- Odyseusz jest taką aplikacją faktycznie, gdzie każdy mówi a po co, ale w momencie kiedy coś się dzieje, to nagle oni mają w ministerstwie te statystyki, jak widzą ilość osób, które nagle się zaczęły rejestrować w tym systemie. Dzięki takiemu systemowi jesteśmy w stanie policzyć ilu mamy turystów w danej destynacji – podkreśla.

Planowane są zmiany w aplikacji Odyseusz

Ministerstwo Spraw Zagranicznych planuje przeprowadzenie zmian w aplikacji Odyseusz.

- Naprawdę ta aplikacja, już mogę tak uchylić rąbka tajemnicy, koło czerwca ulegnie lekkiej zmianie, taki lifting ministerstwo przygotowuje, ale to jest po to, żeby nam pomagać, więc tak samo jak kupujemy sobie lepsze ubezpieczenie, tak samo powinniśmy zainwestować te parę minut czasu, żeby zarejestrować się w Odyseuszu przy tych wyjazdach – zaleca.

Pytany co się zmieni, odpowiedział: „zastanawiają się, czy nie zmienić nazwy generalnie, forma tej aplikacji tak, żeby była bardzo bardziej user friendly”.

Działa sztab kryzysowy – planuje powroty Polaków

Jak poinformował Ł. M. Mikosz, Tur operatorzy w ramach współpracy z Ministerstwem Spraw Zagranicznych, z Ministerstwem Sportu i Turystyki stworzyli sztab kryzysowy i wraz przewoźnikami, w tym m.in. z LOT-em planują zorganizować loty powrotne Polaków.

- Zbieramy informacje od organizatorów turystyki, przy którym lotnisku, w jakim rejonie, w jakiej destynacji jest ile osób i w ramach dostępności samolotów tam będą organizowane ekstra czartery, żeby ci rodacy jak najszybciej wrócili do kraju. Oczywiście mówimy o tych takich egzotykach, bo o ile chodzi o rejon Zatoki, no to w tym momencie tam jest no fly i nie jesteśmy w stanie czegokolwiek zrobić – zaznaczył.

Zapowiedział, iż wszystkie informacje w tym zakresie będą przekazywane w systemie Odyseusz.

Idź do oryginalnego materiału