Kuriozalne sceny na sejmowym korytarzu. "Ja do pani dzwonię"

1 godzina temu
Do kuriozalnej sceny doszło w Sejmie z udziałem posłanki PiS Dominiki Chorosińskiej. Jeden z dziennikarzy TVN24 próbował z nią porozmawiać, jednak polityczka sprawiała wrażenie zajętej rozmową telefoniczną. - Telefon pani dzwoni - stwierdził Radomir Wit, po czym gdy posłanka odsunęła od ucha telefon, rzeczywiście okazało się, iż rozmowa wcale nie trwała, a dzwonił do niej sam reporter.
Idź do oryginalnego materiału