„kulturowym i biologicznymmo ludobójstwem”

maciejsynak.blogspot.com 1 godzina temu
Znowu gloryfikacja oficera Wehrmachtu.
Zwracam uwagę na to, iż artykuł jak i niektóre przytoczone wypowiedzi są przesadnie grzeczne.

Chełm Górny leży w Zachodniopomorskim ok. 85 km na południe od Szczecina.




przedruk

Kawka z nazistą. Podczas festynu historycznego rozdawano... kubki z generałem Wehrmachtu
Grzegorz Racinowski




W Chełmie Górnym, sołectwie wchodzącym w skład gminy Trzcińsko-Zdrój, odbyła się „Żywa lekcja z historią”. Podczas wydarzenia upamiętniono Henninga von Tresckowa, wywodzącego się z naszego regionu… generała Wehrmachtu. Wojskowy, który był m.in. odpowiedzialny za wywózkę polskich dzieci do III Rzeszy w ramach Heuaktion, znalazł się… na kubkach rozdawanych podczas imprezy

Chociaż festyn odbywał się pod szyldem „Żywej lekcji historii”, impreza skupiła się wokół jednej postaci. „Głównym bohaterem dnia”, jak pisali organizatorzy, był Henning von Tresckow.
Reklama

- Wybierzemy się w fascynującą podróż w czasie, odkrywając na nowo lokalne dziedzictwo i tożsamość naszego regionu. Czy wiecie, jakie tajemnice kryją nasze ziemie? Kim był człowiek, który rzucił wyzwanie totalitaryzmowi i którego korzenie sięgają naszych sąsiednich stron? Tegoroczną edycję poświęcamy niezwykłej i odważnej postaci związanej z zamieszkującą sąsiedni Chełm Dolny rodziną von Tresckow. To właśnie on był jednym z głównych autorów słynnego planu „Walkiria” i kluczową postacią antyhitlerowskiego ruchu oporu. Poznajcie historię bezkompromisowej walki o wolność, która działa się tuż obok nas! – można było przeczytać na stronie wydarzenia.

W cytowanej powyżej notce biograficznej zabrakło niestety znaczącej informacji, dotyczącej wcześniejszej działalności „generała z Gut Wartenberg”, jak do 1945 r. nazywał się Chełm Dolny. Von Tresckow podpisał bowiem rozkaz wywozu słowiańskich dzieci do III Rzeszy w ramach Heuaktion.


Odpowiedzialny za ludobójstwo

W sprawie tej z naszą redakcją skontaktował się radny powiatowy, Kamil Frelichowski.

- Piknik militarno-historyczny, który odbył się 18 lipca w Chełmie Górnym w gminie Trzcińsko-Zdrój, został niewątpliwie bardzo udanie zorganizowany dzięki zaangażowaniu, poświęceniu i talentowi organizacyjnemu Pani Sołtys, członków Stowarzyszenia Wspólnota Serc oraz lokalnej społeczności. Duże wrażenie mógł zrobić zarówno jego rozmach, jak i bogactwo atrakcji przygotowanych dla osób w każdym wieku. Dosyć sporą łyżką dziegciu w tej beczce miodu jest jednak promowana podczas wydarzenia postać generała majora Wehrmachtu Henninga von Tresckowa. Przedstawiany jest w niemieckiej narracji historycznej jako postać rozdarta dylematami moralnymi, jakie niosła ze sobą służba dla III Rzeszy i Adolfa Hitlera. Według tej interpretacji przeszedł on wewnętrzną przemianę i stał się jedną z kluczowych postaci grupy spiskowców skupionych wokół Clausa von Stauffenberga, którzy 20 lipca 1944 roku dokonali nieudanego zamachu na Führera w Wilczym Szańcu. Po niepowodzeniu zamachu popełnił samobójstwo w Gierłoży. Biografia von Tresckowa jest jednak znacznie bardziej złożona i budzi liczne kontrowersje – mówi Frelichowski.

Największym „problemem” omawianej biografii, wbrew pozorom nie jest udział w agresji na Polskę we wrześniu 1939 roku, za co został zresztą von Tresckow odznaczony Krzyżem Żelaznym I klasy.

- Niemiecki historyk Johannes Hürter przedstawił w 2005 roku dokumenty, z których wynika, iż von Tresckow już w 1941 roku był informowany o masowych mordach dokonywanych przez Niemców na ludności żydowskiej i miał okazywać dla tych działań „zrozumienie”. 2 stycznia 1943 roku otrzymał Złoty Krzyż Niemiecki jako oficer Sztabu Generalnego Grupy Armii „Środek”, gdzie pełnił ważne funkcje operacyjne. 28 czerwca 1944 roku, już jako świeżo awansowany generał major i szef sztabu 2. Armii, podpisał rozkaz związany z realizacją akcji Heuaktion. W jej ramach z terenów okupowanej Polski wywieziono do Niemiec od 40 000 do 50 000 dzieci. Młodych Ukraińców, Białorusinów, ale przede wszystkim Polaków poddawano badaniom pod kątem posiadania pożądanych cech rasowych. Następnie zmieniano im nazwiska, niszczono oryginalne metryki urodzenia i kierowano je do niemieckich rodzin lub instytucji. Dzieci uznane za „niepełnowartościowe” rasowo trafiały natomiast do obozów koncentracyjnych, między innymi Auschwitz-Birkenau i Kulmhof – przytacza gryfiński radny powiatowy.

[...]

Właśnie ostrożności zabrakło podczas organizacji sobotniego festynu.

- Nie zamierzam potępiać organizatorów pikniku militarno-historycznego. Uważam, iż mieli prawo nie posiadać pełnej wiedzy na temat działalności generała majora Henninga von Tresckowa. Zastanawia mnie jednak, dlaczego nikomu, na przykład w Starostwie Powiatowym, czy Urzędzie Marszałkowskim, który promował to wydarzenie, nie zaświeciła się „czerwona lampka” i nie dokonano choćby pobieżnej weryfikacji tej postaci – zastanawia się Kamil Frelichowski.

- Pani sołtys zwróciła się do nas z prośbą o patronat. Zawsze chętnie udzielamy go takim wydarzeniom, dla podniesienia rangi lokalnej imprezy. Dlatego również w tym przypadku wyraziliśmy zgodę. Nie finansowaliśmy jednak festynu w Chełmie Górnym. Urząd Marszałkowski nie przekazał ani złotówki, jedynie patronat – powiedział nam M. Łapeciński.

Odniósł się też do kwestii feralnego kubka.

- Byłem na tej imprezie przez godzinę, może półtorej. Wówczas nie rozdawano tych kubków, a przynajmniej nie miałem go w dłoni. Dowiedziałem się o nim dzisiaj i nie ukrywam, iż mnie zmroziło. Gdybym wiedział wcześniej, na pewno nie wyraziłbym na to zgody – akcentuje prezes PSL na Pomorze Zachodnie.

Kubek z von Tresckowem to jedno, inną kwestią jest, iż to właśnie on był "głównym bohaterem dnia".

- Sprawdziłem dziś wniosek o patronat. Nie było w nim informacji o postaci generała. Jedynie o festynie historycznym, bez podania informacji o "bohaterze dnia" - zaznacza członek zarządu województwa.

Już po rozmowie z Łapecińskim dowiedzieliśmy się, iż znalazł się w gronie dwunastu osób, które otrzymały od organizatorów upominki, w tym kubek.


Niewiedza organizatorów

Wymieniamy patronów i sponsora wydarzenia, gdyż w naszej opinii, podczas organizacji wydarzenia, zabrakło nadzoru. Zwłaszcza, iż mowa o młodym stowarzyszeniu, które nie ma doświadczenia w organizacji imprez o specyfice „historyczno-tożsamościowej”.

- Stowarzyszenie powstało zaledwie w lutym tego roku z potrzeby działania na rzecz lokalnej społeczności, a już dziś z powodzeniem realizuje inicjatywy, które integrują mieszkańców i przypominają o bogatej historii naszego regionu. Gratulujemy tej pięknej energii, odwagi i skuteczności w działaniu! Dziękujemy organizatorom, wolontariuszom i wszystkim uczestnikom za stworzenie wydarzenia, które pokazało, iż historia może inspirować, łączyć ludzi i budować silną lokalną wspólnotę – czytamy w relacji, która została zamieszczona na oficjalnym fanpejdżu Powiatu Gryfińskiego.

Zbierając informacje do tego artykułu skontaktowaliśmy się z organizatorami. Sołtys Beata Strzelecka nie kryła emocji.

- Naprawdę nie wiedzieliśmy o tym fragmencie biografii generała. Gdybyśmy wiedzieli, iż jest współodpowiedzialny za ludobójstwo, to przecież nie robilibyśmy akcji upamiętniającej – powiedziała nam zszokowana prezes Stowarzyszenia „Wspólnota Serc – Chełm Górny”.

Jak dodaje, wybór von Tresckowa podyktowany był chęcią uzyskania środków grantowych i opowiedzenia o historii regionu przez pryzmat członka znaczącej w regionie niemieckiej rodziny.

- Rozmowa o życiorysie generała, jako o osobie związanej z regionem, mogłaby okazać się twórcza, ale bez pomijania wątków związanych z „kulturowym i biologicznymmo ludobójstwem”. A już naprawdę niezręczne prezentują się upominki, które były rozdawane podczas festynu – powiedział nam jeden z mieszkańców południa powiatu, od którego otrzymaliśmy fotografie kubka.

Podobnie do sprawy podchodzi radny powiatowy, który nagłośnił sprawę.

- Jeszcze raz podkreślam, iż organizatorzy chcieli dobrze. Proszę więc mieszkańców Chełma Górnego, aby nie odbierali moich słów jako wyrazu niechęci czy krytyki wobec kogokolwiek. Jako radny Powiatu Gryfińskiego oraz Przewodniczący Stowarzyszenia Gryfiński Ruch Patriotyczny czuję się jednak zobowiązany do zabierania głosu w sprawach dotyczących naszej lokalnej społeczności. Moją intencją jest wyłącznie zwrócenie uwagi na zaistniałą sytuację i zachęcenie do wspólnej refleksji, z której wszyscy możemy wyciągnąć cenne wnioski na przyszłość. O postaci Henninga von Tresckowa warto rozmawiać, jednak należy mieć świadomość, iż choćby skuteczny zamach na Adolfa Hitlera nie spowodowałby zasadniczej zmiany losu okupowanej Polski. Po prostu z naszego punktu widzenia jedni przedstawiciele niemieckiego aparatu władzy zostaliby zastąpieni innymi – podsumowuje radny Powiatu Gryfińskiego.

----------------------------------------


wytłuszczenia ode mnie


OŚWIADCZENIE I OFICJALNE STANOWISKO STOWARZYSZENIA w sprawie publikacji prasowych dotyczących festynu historycznego „Historia, która żyje”

W związku z artykułami prasowymi, które ukazały się w ostatnich dniach, Zarząd Stowarzyszenia „Wspólnota Serc – Chełm Górny”, jako główny organizator wydarzenia, przedstawia swoje stanowisko.

Nadrzędnym celem festynu „Historia, która żyje” było przywracanie pamięci o lokalnej tożsamości, architekturze oraz skomplikowanych dziejach ziemi pomorskiej. Uważamy, iż prezentowanie historii - również tej trudnej i niejednoznacznej - jest obowiązkiem organizacji zajmujących się edukacją historyczną. Dziś dostrzegamy jednak, iż w przypadku przedstawienia postaci Henninga von Tresckowa zabrakło odpowiednio szerokiego kontekstu historycznego, który pozwoliłby uniknąć nieporozumień i błędnych interpretacji.



Przywołanie tej postaci wynikało wyłącznie z jej związków z naszym regionem. Henning von Tresckow mieszkał na pobliskich dobrach i został pochowany w Chełmie Dolnym. W żadnym momencie nie było naszym zamiarem gloryfikowanie jego osoby jako niemieckiego oficera ani tym bardziej promowanie ideologii nazistowskiej, którą jednoznacznie i bezwarunkowo potępiamy.

W materiałach edukacyjnych, w tym w folderach oraz limitowanej serii dwunastu kubków pamiątkowych, przekazanych gościom honorowym, przedstawiono informacje dotyczące jego udziału w niemieckim ruchu oporu przeciwko Adolfowi Hitlerowi oraz współorganizacji zamachu z 20 lipca 1944 roku w Wilczym Szańcu.


Jednocześnie mamy pełną świadomość, iż Henning von Tresckow pozostaje postacią złożoną i budzącą uzasadnione kontrowersje. Wychował się w środowisku pruskiego militaryzmu i nacjonalizmu, a jak wielu przedstawicieli ówczesnego korpusu oficerskiego podzielał poglądy, które dziś oceniamy jednoznacznie negatywnie. To właśnie dlatego opisując jego losy należało wyraźniej zaakcentować pełny kontekst jego biografii.

Naszym celem nie było wybielanie ani usprawiedliwianie żadnej postaci związanej z III Rzeszą. Edukacja historyczna nie polega na przemilczaniu osób niewygodnych czy niejednoznacznych, ale na przedstawianiu ich w sposób rzetelny, pełny i zgodny z ustaleniami historyków. Przyjmujemy krytyczne głosy dotyczące tej kwestii i traktujemy je jako istotną lekcję na przyszłość.


to samo ble ble co na proniemieckich forach, tylko tutaj ton o wiele bardziej ugładzony - krótko mówiąc: borowanie jak zwykle, ale więcej znieczulenia...








https://gryfinska.pl/polityka-redakcyjna


Rzetelność i dokładność:

Jako medium z wieloletnią historią na lokalnym rynku, dbamy szczególnie o jakość, rzetelność i dokładność publikowanych treści. Nasi redaktorzy to dziennikarze z wieloletnim doświadczeniem, którzy wszystkie materiały tworzą w oparciu o wnikliwy research. Publikujemy wyłącznie zweryfikowane u źródła informacje. Jako portal otwarty na głosy i opinie mieszkańców dbamy o procedury weryfikacji faktów oraz korekty błędów.

i tak dalej...












https://gryfinska.pl/artykul/kawka-z-nazista-podczas-n2424205
https://gryfinska.pl/artykul/stowarzyszenie-wspolnota-n2426114



Idź do oryginalnego materiału