Kulisy rozmowy Trumpa z Zełenskim. Powtarzał jedno słowo

1 godzina temu

"Diesel, diesel, diesel" - miał podkreślać Donald Trump podczas rozmowy telefonicznej z Wołodymyrem Zełenskim. Amerykański prezydent zaapelował o zaprzestanie ataków na rafinerie ropy w Rosji - podaje "Financial Times".

PAP/EPA/JIM LO SCALZO / POOL
Prezydent USA Donald Trump

W niedzielę Donald Trump rozmawiał telefonicznie z Wołodymyrem Zełenskim.

"To była ważna rozmowa i zdążyliśmy omówić wiele spraw. Uzgodniliśmy spotkanie w Nowym Jorku, a to spotkanie może wiele zmienić. Widać dynamikę dyplomatyczną" - napisał prezydent Ukrainy w komunikacie opublikowanym w Telegramie.

Jak podaje "Financial Times" Trump ponownie zaapelował o zaprzestanie ataków na rafinerie ropy w Rosji.

"Głównym przesłaniem prezydenta USA były słowa o 'dieslu, dieslu, dieslu'" - pisze dziennik, powołując się na informacje ukraińskich urzędników.

Przywódcy planują spotkanie w Nowym Jorku w dniach 21-23 września.

Zełenski: Ścieżka pokojowa to priorytet

Zełenski w podsumowaniu rozmowy telefonicznej przekazał, iż podziękował za wizytę na początku września Steve’a Witkoffa i Jareda Kushnera w Kijowie.

ZOBACZ: Zełenski po rozmowie z Trumpem. "Widać dynamikę dyplomatyczną"

"Dokładnie omówiliśmy istotne szczegóły, a panowie mogli na własne oczy zobaczyć sytuację w Ukrainie. Ścieżka pokojowa to priorytet numer jeden" - zauważył.

Według Zełenskiego istnieją pomysły dotyczące kroków deeskalacyjnych oraz fundamentalnych kwestii bezpieczeństwa - energetycznego i żywnościowego, a także ochrony życia ludzi. Ukraina współpracuje w tej sprawie z zespołem amerykańskim i jest gotowa podjąć naprawdę poważne kroki.

Zełenski po rozmowie z Trumpem. Podziękował za ustawę Grahama

Prezydent Zełenski podziękował amerykańskiemu przywódcy za podpisanie ustawy Lindseya Grahama o sankcjach na Rosję i cła na towary z państw należących do największych importerów rosyjskiej ropy naftowej i gazu. Ustawa daje prezydentowi uprawnienia do nałożenia ceł do 100 proc. m.in. na Chiny, Indie, Węgry czy Słowację.

Ustawa nazwana imieniem zmarłego senatora Lindseya Grahama - inicjatora tych wysiłków - kodyfikuje istniejące dotychczas sankcje przeciwko Rosji i zachęca prezydenta do nałożenia kolejnych m.in. na "flotę cieni". Przede wszystkim daje mu jednak nowe uprawnienia do nakładania ceł w wysokości do 100 proc. na państwa z pierwszej piątki największych importerów rosyjskiej ropy, gazu, oraz tych, które najbardziej umożliwiają jej omijanie restrykcji naftowych.

Ustawa mówi o konieczności zastosowania sankcji i ceł w ciągu 30 dni, ale w praktyce pozostawia prezydentowi dużą dowolność, jeżeli chodzi o użycie lub odstąpienie od tych środków.

WIDEO: "Istnieje spore zagrożenie". Były ambasador w Ukrainie o zakusach Rosji
Idź do oryginalnego materiału