W Kudowa-Zdrój odbyło się spotkanie przedstawicieli polskich i czeskich samorządów dotyczące możliwości budowy linii kolejowej, która mogłaby połączyć miasto z Náchod.
Temat pojawił się w przestrzeni publicznej za sprawą Michał Rado, który w jednym z wywiadów wspomniał o takim pomyśle i zamiarze jego realizacji. Jak się jednak okazuje, sprawa nie jest prosta i może napotkać przeszkody bardzo trudne do pokonania.
– Nie będzie to prosty projekt, ale jeszcze przed spotkaniem myślałam, iż w ogóle niemożliwy do realizacji. Gdyby miał przebiegać po starym śladzie, mieliśmy świadomość, iż to byłaby abstrakcja. Natomiast dzisiaj, po obejrzeniu nowego przebiegu, patrzymy na to z większym optymizmem, ale przez cały czas z dużą dozą ostrożności – mówi burmistrz Kudowy-Zdroju Aneta Potoczna.
– Jest taka możliwość, bardzo trudna, ale bardzo interesująca i mnie się bardzo podoba. Dlatego, iż Náchod i Kudowa byłyby taką bramą do Europy. To połączenie Republiki Czeskiej pociągiem z Wrocławiem. Bardzo mi się to podoba, ale oczywiście może to być projekt trudny i na pewno nie stanie się to jutro – podkreśla starosta Náchodu Jan Birke.
Jednym z najbardziej newralgicznych punktów planowanej inwestycji miałoby być przecięcie budowanej właśnie obwodnicy Náchodu.
Podczas spotkania przedstawiciele PKP Polskie Linie Kolejowe przedstawili koncepcję budowy linii zarówno po polskiej, jak i czeskiej stronie granicy.
– Połowa trasy to jest teraz stary przebieg. Częściowo w działce kolejowej, a częściowo wydzielonych terenach, które dzisiaj służą na przykład jako drogi lokalne albo po prostu zarastają krzakami. Są takie dwa miejsca. Szczególnie jedno zlokalizowane jest w okolicach obecnego targowiska. Zaproponowaliśmy, to jest kwestia oczywiście nieostateczna i nieprzesądzona, peron Kudowa-Zdrój Centrum, czyli tam najbliżej parku zdrojowego położone miejsce, gdzie można byłoby wysiąść i wsiąść do pociągu – powiedział Paweł Pleśniar.
Połączenie Kudowy-Zdroju z Náchodem nie pozostało planem ani projektem – to dopiero wstępna koncepcja, która musi uzyskać akceptację także czeskiego rządu. Pierwszy etap przygotowania ponad czterokilometrowego odcinka mógłby potrwać co najmniej dekadę. Kiedy mogłyby rozpocząć się prace budowlane? Dziś trudno odpowiedzieć na to pytanie.

fot. A. Pisarska/ Dziennik Wałbrzych

fot. A. Pisarska/ Dziennik Wałbrzych

fot. A. Pisarska/ Dziennik Wałbrzych

fot. A. Pisarska/ Dziennik Wałbrzych

fot. A. Pisarska/ Dziennik Wałbrzych

fot. A. Pisarska/ Dziennik Wałbrzych

fot. A. Pisarska/ Dziennik Wałbrzych

Fot. A. Pisarska/ Dziennik Wałbrzych

Fot. A. Pisarska/ Dziennik Wałbrzych

19 godzin temu








