autor: Tyler Durden
Kubański dyplomata oskarżył Waszyngton o "międzynarodowe piractwo", gdy USA próbują odciąć Wenezuelczyków dostawy ropy na wyspę po operacji w Pentagonie z 3 stycznia, która doprowadziła do obalenia i porwania prezydenta Nicolása Maduro.
Carlos de Céspedes, ambasador Kuby w Kolumbii, powiedział w sobotę Al Jazeerze, iż Stany Zjednoczone skutecznie nałożyły na Kubę "morskie oblężenie" i iż jest to najbardziej groźna i poważna akcja nałożona przez Waszyngton od dekad.

"Kuba stoi w obliczu silniejszych zagrożeń ze strony USA niż przez ostatnie 67 lat od rewolucji" – powiedział de Céspedes, po tym jak wyspiarskie państwo już znosiło dekady sankcji.
Waszyngton otwarcie blokuje dostawy paliwa na Karaibach, opisał. "USA prowadzą międzynarodowe piractwo na Morzu Karaibskim, które ogranicza i blokuje dostaw ropy na Kubę."
Hawana otrzymuje szacunkowo 35 000 baryłek ropy dziennie od swojego długoletniego sojusznika, Wenezueli, a kubańskie ministerstwo spraw zagranicznych również odpowiedziało, iż każdy kraj ma prawo importować paliwo "bez ingerencji" i iż "nikt nie dyktuje, co robimy."
Prezydent Trump po raz pierwszy ogłosił kampanię nacisku 5 stycznia: "Kuba jest gotowa do upadku. Kuba nie ma teraz żadnych dochodów. Wszystkie swoje dochody czerpali z Wenezueli, z wenezuelskiej ropy. Nie dostaną nic z tego. Kuba dosłownie jest gotowa do upadku."
Przepływy ropy z Wenezueli na Kubę praktycznie już się załamały. Jednak administracja USA wciąż rozważa pełną blokadę energetyczną wobec Kuby, co mogłoby wywołać katastrofę humanitarną. Szczegóły polityczne dotyczące gospodarki i ludności pod ogromną presją:
Warunki na wyspie rzeczywiście się pogorszyły, powodując awarie prądu oraz niedobory podstawowych dóbr i produktów spożywczych. Jednak reżim przetrwał surowe amerykańskie sankcje — oraz szeroko zakrojone embargo handlowe — przez dziesięciolecia i przetrwał upadek Związku Radzieckiego po zimnej wojnie. Tymczasem wciąż istnieją obawy, iż nagły upadek rządu kubańskiego wywoła kryzys migracyjny w regionie i destabilizuje Karaiby.
Krytycy rządu Kuby prawdopodobnie będą świętować tę propozycję, jeżeli zostanie wdrożona przez Biały Dom. Jastrzębi republikanie już wcześniej poparli pomysł całkowitego zablokowania dostępu Kuby do ropy.
Prawdopodobnie w tej chwili w korytarzach władzy w Hawanie panuje narastająca paranoja. Wcześniej wyjaśniliśmy, iż Biały Dom pracuje także nad identyfikacją osób wewnątrz kubańskiego rządu, które mogą być gotowe do zawarcia układu, w którym wykorzystają swoją pozycję do odsunięcia obecnego kierownictwa, w tym prezydenta i pierwszego sekretarza Komunistycznej Partii Kuby Miguela Diaz-Canela.
Byłoby to coś w rodzaju "modelu wenezuelskiego" – ale jednocześnie kubański wywiad ma znacznie większe doświadczenie w radzeniu sobie z amerykańskim przeciwnikiem, po wielu dekadach uwięzienia w cieniu wojny i walki o przetrwanie.
Przetlumaczono przez translator Google
zrodlo:https://www.zerohedge.com/









