Kto zastąpi Madame Euro?

2 godzin temu

Christine Lagarde (70) kieruje Europejskim Bankiem Centralnym (EBC) od 2019 roku , a jej kadencja ma trwać do końca października 2027 roku. Jednak wcześniejsze odejście wydaje się w tej chwili prawdopodobne. Według doniesień „Financial Times” Lagarde zamierza ustąpić przed terminem – zwalniając tym samym jedno z najbardziej wpływowych stanowisk w polityce gospodarczej w strefie euro. EBC oświadczył, iż Lagarde „nie podjęła jeszcze decyzji w sprawie zakończenia swojej kadencji”. Trudno to uznać za zaprzeczenie. Po podobnych plotkach z czerwca ubiegłego roku, sama Lagarde oświadczyła, iż ​​jest „zdeterminowana, aby dokończyć swoją kadencję”.

Le Pen nie powinna mieć nic do powiedzenia w kwestii przewodnictwa EBC

Rezygnacja Francuzki prawdopodobnie miałaby podłoże polityczne: wybory prezydenckie we Francji zaplanowano na kwiecień 2027 r . Według obecnych sondaży nie można już wykluczyć, iż władzę w kraju obejmie skrajnie prawicowe Zgromadzenie Narodowe (Rassemblement National) Marine Le Pen (57). Prezydent Francji Emmanuel Macron (48) i kanclerz Niemiec Friedrich Merz (70) mogliby zatem znaleźć następcę na stanowisku prezesa EBC przed kluczowymi wyborami. Prezes francuskiego banku centralnego, François Villeroy de Galhau (66), ogłosił już w zeszłym tygodniu, iż złoży rezygnację na początku czerwca, aby umożliwić wcześniejsze mianowanie nowego szefa EBC.

Podobnie jak w 2019 roku, nominacja nowego szefa EBC prawdopodobnie będzie częścią szerszego porozumienia między rządami. Kanclerz Angela Merkel (71) i Macron uzgodnili wówczas dwie najważniejsze decyzje personalne. Ursula von der Leyen (67) , również Niemka, została przewodniczącą Komisji Europejskiej, a szefowa MFW Christine Lagarde dołączyła do EBC we Frankfurcie.

W EBC szykuje się cała seria nowych nominacji: kadencja zastępcy Lagarde, Luisa de Guindosa (66, Hiszpania), kończy się w maju tego roku, a kadencja głównego ekonomisty EBC Philipa Lane’a (56, Irlandia) kończy się z końcem maja 2027 roku. Kontrakt niemieckiej członkini zarządu EBC, Isabel Schnabel (54), kończy się w grudniu 2027 roku, niedługo po oficjalnym zakończeniu kadencji Lagarde. Najwyższe stanowisko w Europejskim Urzędzie Nadzoru Giełd i Papierów Wartościowych (ESMA), na którego czele stoi w tej chwili Niemka Verena Ross (57) , jest w tej chwili nieobsadzone.

Kandydaci na następcę

Z niemieckiej perspektywy Isabel Schnabel (54) i prezes Bundesbanku Joachim Nagel (59) są uważani za obiecujących kandydatów na następcę Lagarde. Profesor ekonomii Schnabel jest uważany za bliskiego doradcę Lagarde. Jesienią ubiegłego roku Nagel z rezerwą wypowiadał się na temat swoich potencjalnych ambicji związanych z objęciem najwyższego stanowiska: „W zasadzie każdy członek Rady Prezesów EBC powinien posiadać kompetencje, aby objąć najwyższe stanowisko w Eurosystemie. Kandydaci zewnętrzni o różnych profilach również mają szansę” – powiedział w listopadzie ubiegłego roku dziennikowi „SPIEGEL”. Jednak na Monachijskiej Konferencji Bezpieczeństwa zaskoczył uczestników wyraźnym apelem o euroobligacje, czyli wspólny dług europejski. Bundesbank konsekwentnie odrzucał euroobligacje, których Francja od dawna stanowczo się domagała.

Kontrakt Schnabel jako członka Zarządu EBC wygasa w październiku 2027 roku; po jednej kadencji zwykle nie może zostać przedłużony. Mogłaby jednak pozostać w EBC na stanowisku prezesa. W związku z tym ostatnio różne media wymieniały ją jako potencjalną następczynię Lagarde. Jej stanowisko w polityce pieniężnej jest stosunkowo restrykcyjne: Schnabel konsekwentnie podkreśla priorytet stabilności cen i ostrzega przed przedwczesnymi obniżkami stóp procentowych.

Źródła w EBC wskazują jednak, iż kandydatura Niemiec jest mało prawdopodobna, przynajmniej dopóki von der Leyen pozostanie przewodniczącą Komisji Europejskiej. Ostatnio wymieniano ją jako potencjalną następczynię prezydenta Niemiec Franka-Waltera Steinmeiera (70), którego kadencja również kończy się w 2027 roku. jeżeli jej sukcesor nie będzie Niemcem, sytuacja kadrowa w EBC może ponownie stać się interesująca.

Do tego czasu jednak za faworytów do objęcia stanowiska uważa się prezesa holenderskiego banku centralnego Klaasa Knota (58) i dyrektora generalnego Banku Rozrachunków Międzynarodowych (BIS) Pablo Hernándeza de Cosa (55) z Hiszpanii. Knot wywodzi się z obozu „twardej” polityki pieniężnej w Europie Północnej i opowiada się za podejściem ściśle zorientowanym na stabilność cen. Hernández de Cos jest postrzegany jako technokrata, dążący do konsensusu zwolennik stabilności. W przeciwieństwie do tradycyjnej polityki pieniężnej w Europie Południowej, która koncentruje się na korzystnych warunkach finansowania i jest bardziej otwarta na niższe stopy procentowe, Hernández kładzie nacisk na walkę z inflacją. Jako były prezes Banku Hiszpanii, de Cos cieszy się dużym uznaniem w kręgach bankowości centralnej.

Wśród Francuzów branych pod uwagę na następczynię Lagarde znajdują się były główny ekonomista OECD Laurence Boone (56) i były doradca ekonomiczny Macrona oraz profesor Hélène Rey (55).

Plany Lagarde

Lagarde mogłaby również uzależnić dokładny termin swojego odejścia od planu działania na rzecz „cyfrowego euro”. Prezes EBC zawsze z wielkim zaangażowaniem wspierała ten projekt. Przygotowania wewnętrzne w EBC są niemal zakończone, a decyzje polityczne dotyczące wprowadzenia cyfrowego pieniądza banku centralnego spodziewane są w 2026 roku. Mając to historyczne dziedzictwo, prezes EBC mogłaby wówczas ustąpić wcześniej.

Dokąd Lagarde pójdzie dalej, nie jest w tej chwili jasne. W zeszłym roku założyciel Światowego Forum Ekonomicznego (WEF) Klaus Schwab (87) podsycił pogłoski, iż rozważała objęcie przewodnictwa w WEF na początku 2027 roku. W Davos jednak Larry Fink (73) przejął stery – choć oficjalnie tylko tymczasowo. Mówiono również o powrocie Lagarde do polityki, a niektórzy rozważają choćby jej kandydaturę na prezydenta Francji. Biorąc pod uwagę jej 70-letni wiek, przejście na emeryturę również byłoby możliwe, choć nigdy wprost nie stwierdziła, iż ​​rozważa taką możliwość.

Idź do oryginalnego materiału