Książka o awansie społecznym? Queerowa autobiografia? Literatura rozliczająca się z polskim Kościołem? Ani to, ani to, ani to. Opowiadania z debiutanckiego zbioru Kingi Sabak wymykają się zaszufladkowaniu. To proza nieprzypudrowana, ostentacyjnie nieefektowna, a przez to autentyczna i intrygująca. Bez nachalnej dydaktycznej puenty.
Kto ma zabić szczura w łazience? Recenzja „Trochę z zimna, trochę z radości” Kingi Sabak
1 rok temu
- Strona główna
- Polityka krajowa
- Kto ma zabić szczura w łazience? Recenzja „Trochę z zimna, trochę z radości” Kingi Sabak
Powiązane
Po co Igor Herbut pomaga młodym artystom? #shorts
1 godzina temu
Szpiedzy Chmielnickiego
1 godzina temu
Polecane
Zastal nie mógł się wstrzelić. To kosztowało go mecz
14 minut temu
Planowany zamach na premiera. Decyzja sądu ws. 66-latka
32 minut temu












