John Fitzgerald Kennedy – 35. prezydent usa zginął 22 listopada 1963 roku postrzelony w głowę w Dallas, w Teksasie. Kto go zabił? Kto pociągnął za spust? Ile powieści filmów czy artykułów powstało na ten temat. Odpowiedź tym trudniejsza, iż dowody materialne dziwnym trafem zaginęły, albo się pomieszały. Tak iż ich wykorzystanie procesowe jest wątpliwe. Komisja Warrena uznała za sprawcę jednego człowieka (1964): Lee Harvey Oswald, były żołnierz marines, wcześniej mieszkający przez kilka lat w Mińsku, w ZSRR i zaangażowany w komitecie w Nowym Orleanie wspierający komunistów na Kubie. Wersja oficjalna: sprawca to Oswald, samotny szaleniec. jeżeli spisek, to sowiecki (NKWD) i kubański. Na pytanie: czy zabiłeś prezydenta? Oswald uparcie zaprzeczał: „nie, nie strzelałem do nikogo. … Jestem tylko kozłem ofiarnym (ang. I’m just a patsy). …. Wybrali mnie, bo mieszkałem w Związku Radzieckim”. Niestety, Oswald dwa dni po zamachu został zastrzelony przez niejakiego Jacka Ruby’iego. Jego zabójca, Jack Ruby, Żyd (Jacob Rubenstein) zmarł 3 stycznia 1967 roku z powodu zatoru wywołanego chorobą nowotworową. I także kilka powiedział. Pisałem o tym obszernie w poprzednim tekście pt. „Śmierć prezydenta”. Słynny zamach, śmierć prezydenta JFK a jak mało wiemy! Nie wiemy, ile było strzałów ani skąd padł śmiertelny strzał. Według komisji Warrena strzał padł z tylu i oddał go Lee Harvey Oswald strzelając z okna biblioteki, adekwatnie składu książek. Amatorski film nakręcony przez Abrahama Zaprudera, tylko 28 sekund, pokazuje moment, gdy kula trafia prezydenta JFK w głowę i ukazuje odrzut głowy prezydenta w tył i lewo. Fizyka jest bezlitosna. Oznacza to, iż strzał musiał paść z przodu i z jego prawej strony – czyli dokładnie z kierunku trawiastego pagórka. Lee Bowers, kolejarz, zeznał, iż widział na trawiastym pagórku przed strzałami dwóch podejrzanych mężczyzn oraz błysk i dym w trakcie zamachu. Lee Bowes zginął w wypadku samochodowym w 1966 roku. Tyle się mówi o klątwie Tutenchamona, śmierci, która miała spaść na tych, co zbezcześcili mumię faraona, a klątwa Kennedy’ego jest znacznie szersza a śmiertelne przypadki są powszechne. Sekcje zwłok JFK wykonali lekarze wojskowi, którzy mieli mierne umiejętności i doświadczenie w tej dziedzinie. Kolejny pech, dowód rzeczowy – mózg JFK – zaginął w niewyjaśnionych okolicznościach. Tak, iż nie wiemy, skąd padł śmiertelny strzał. Czy śmiertelna kula uderzyła JFK z tyłu (Oswald), czy z przodu (xxx)? ale do dziś dla wielu – tych co wiedzą lepiej, co myślą głębiej – teorie o dwóch strzelcach na trawiastym pagórku to podręcznikowy przykład spiskowych teorii.
Skoro tak wiele nie wiemy, skupmy się na tym, co wiemy. Przewodnikiem nich będzie nam stara zasada rzymskiego prawa: cui bono? Kto korzysta? Albo: cui prodest? Komu służy (zbrodnia)? Sprawcy zbrodni są czasami, nie zawsze, bo często to zwykłe głupki, ale czasami niezwykle przebiegli. Mataczą, kłamią, oszukują, zacierają ślady, podrzucają fałszywe tropy, zrzucają winę na niewinnych, etc. Jednakże jednego nie są w stanie ukryć, odpowiedzi na proste pytanie: kto korzysta na zbrodni? Cui bono? Jak napisał Seneka Młodszy: Cui prodest scelus, is fecit. Komu zbrodnia przynosi korzyść, ten jej dokonał. Proste, prawda? Pójdźmy zatem tym tropem.
Pierwsze wyjaśnienie: KGB, czyli ZSRR, lub Kuba i zemsta z kryzys kubański odrzucamy. Krótko: po kryzysie kubańskim i zawarciu porozumienia z Kennedym Nikita Chruszczow nie miał żadnego interesu ani powodu, by ryzykować tak poważną akcję, jak zamach na prezydenta usa. Mogło potencjalnie grozić to wojną nuklearną między usa i ZSRR! Kuba nie zrobiłaby tego sama bez zgody Moskwy. Kto zostaje? Kompleks przemysłowo – wojskowy i Pentagon? Wycofanie przez Kennedy’ego amerykańskich doradców z Wietnamu oraz ocieplenie z ZSRR miało zagrażać ich żywotnym interesom i wieloletnim kontraktom zbrojeniowym. Naciągane. Inny medialny sprawca – mafia. Na Cosa Nostra zwalają w usa wszystko, więc czemu i nie przypiąć jej zabójstwa JFK? Ostatni to środowisko kubańskich uciekinierów inspirowanych przez CIA. Tu akurat jest trochę racji, bowiem bez udziału amerykańskich służ,b jak agencja wywiadu CIA, zamach na prezydenta nie jest praktycznie możliwy. Wyjątek: zamach na prezydenta Ronalda Reagana. Postrzelony 30 marca 1981 z zaskoczenia przez maniaka. Oczywisty błąd ochrony.
Mam inną teorię i innego sprawcę, który mógł wiele zyskać na śmierci 35. prezydenta usa. Który jest dziwnym trafem nigdy prawie nie wspominany. Na początek kilka słów przypomnienia o pewnej zapomnianej aferze, czy też uparcie wymazywanej aferze. Afera NUMEC, znana także jako afera Apollo od nazwy miejscowości w Pensylwanii, gdzie znajdowały się zakłady NUMEC. O tej aferze także pisałem wcześniej. W zakładach NUMEC (Nuclear Materials and Equipment Corporation) w Apollo w Pensylwanii w latach 60 odkryto brak choćby 272 kg wysoko wzbogaconego uranu U-235. Nawiasem, w takich zakładach, gdzie towar waży się do trzech miejsc po przecinku, brak choćby grama tego pierwiastka podnosi najwyższy alarm bezpieczeństwa. Lub też powinien podnosić alarm. Właścicielem i szefem tych zakładów był dr Zalman Shapiro, żydowsko – amerykański biznesmen i wynalazca w branży jądrowej. Skumulowany deficyt z całego okresu działalności zakładu wyliczony przez specjalistów jądrowych z CIA i FBI: z zakładów NUMEC w latach 60 XX wieku „zniknęło” ok 270 kg, wysoko wzbogaconego uranu (HEU – Highly Enriched Uranium) klasy wojskowej. Zaginiony materiał był wzbogacony do poziomu ponad 90% izotopu U-235. Nie tylko z NUMEC tajemniczo znikał materiał jądrowy. W państwowych zakładach Oak Ridge National Laboratory w Tennessee „wyparowało” 96 kg U-233, to jest ok. 6% całkowitej produkcji tego izotopu. Dla celów militarnych uran U-233 jest materiałem niemal idealnym, przewyższa U-235 przypominając własnościami pluton Pu-239. Z tej ilości U-233 można wytworzyć około 19 głowic. Licząc łącznie U-233 i U-235 daje materiał rozszczepialny do budowy około 32 - 34 głowic jądrowych identycznych z tymi, które zniszczyły Hiroszimę i Nagasaki w 1945 roku. Potężny arsenał jądrowy.
Spójrzmy w kalendarz. John F. Kennedy objął urząd prezydenta 20 stycznia 1961 roku. Pierwsze miesiące to typowe zapoznawanie się z urzędem prezydenta i jego zaufanych współpracowników. W listopadzie 1961 roku JFK wykonuje istotny ruch: wyrzuca szefa CIA Allana Dullesa i jego zastępców grożąc, iż „…rozbije CIA na tysiąc kawałków i rozdmucha na wietrze”. Allan Welsh Dulles odszedł na emeryturę ale dalej pociągał za sznurki w CIA, bowiem jego ludzie zostali na wysokich stanowiskach. Oficjalnym powodem dymisji była nieudany, katastrofalny dla usa desant w Zatoce Świń kubańskich emigrantów przy pomocy CIA z 17-19 kwietnia tego roku. Czemu dymisja Dullesa nastąpiła w siedem miesięcy później? JFK nie czynił tak ważnych posunięć impulsywnie, po wpływem chwili, jego działania były przemyślane i zaplanowane. Tropem jest postać następcy, był nim John McCone, specjalista nie od wywiadu, ale od atomu, od przemysłu jądrowego w tym jego militarnej części! McCone był wcześniej szefem Komisji Energii Atomowej (AEC - Atomic Energy Commission). Specjalistą, który znal amerykański przemysł jądrowy od podszewki. Co miał naprawić w rządowej agencji szpiegowskiej John McCone – specjalista od energii jądrowej, a co zepsuł Allan Dulles specjalista od szpiegów i tajnych operacji? JFK i jego ludzie nauczyli się czytać dokumenty, zadawać adekwatne pytania i żądać prawdziwych odpowiedzi. Na biurko prezydenta spłynęły informacje o katastrofalnych brakach uranu U235 i U233 w zakładach NUMEC i Oak Ridge. Zakłady NUMEC w Apollo rozpoczęły działalność na przełomie 1957 i 1958 roku. Od początku zaczął się wyciek uranu U235. Szacowany wyciek do końca 1962 r.: ok. ~200 kg wysoko wzbogaconego uranu (HEU, czystość > 90 %), czyli około 80 % całości brakującej ilości. Oak Ridge: szacowany wyciek uranu z do końca 1962 r. ok. 96 kg U233. Całość zaginionego uranu U233! Nic dziwnego, iż John F. Kennedy się wściekł, i to w sensie dosłownym. Może nie znał dokładnie tych liczb, ale miał dowody czarno na białym, iż wojskowy uran znika i wiedział także, gdzie trafia. Allan Dulles i jego zastępcy wylecieli za uran, zatoka Świń to tylko oficjalna przyczyna. Jak prezydent usa miał przyznać publiczne, iż rząd usa nie kontroluje produkcji, przechowywania, transportu materiałów rozszczepialnych o czystości wojskowej, i iż z ich zakładów znikają setki kilogramów uranu U233 i U235?
Prezydent John F. Kennedy popełnił wielki błąd. Hydra ma wiele głów, ucięcie jednej nic nie daje. Zostają inne głowy. Jak Richard Helms – szef operacji tajnych, czy James Jesus Angleton – szef kontrwywiadu CIA. James Angleton - w jego kompetencji leżało nie tylko łapanie obcych agentów w szeregach CIA, ale także otoczenie opieką kontrwywiadowczą zakładów jądrowych w tym NUMEC i Oak Ridge. Miał wiedzę i kontrolę nad każdym kilogramem, a choćby gramem uranu. jeżeli ktoś powinien polecieć za „znikający” uran, to właśnie on! W tych zakładach nic nie działo się bez jego wiedzy i zgody. Burza była gwałtowana, ale krótka bowiem wielkimi krokami zbliżał się kryzys międzynarodowy z ZSRR i JFK musiał skupić się na bardziej palących problemach. Rok 1962 to kryzys kubański wywołany rozmieszczeniem na Kubie sowieckich rakiet z głowicami jądrowymi. Przełom następuje 28 października, gdy Nikita Chruszczow ogłasza, iż ZSRR demontuje i wycofuje rakiety z Kuby. Tak naprawdę Kennedy i Chruszczow zawarli tajne porozumienie. Po układzie z Chruszczowem i rozwiązaniu kryzysu na przełomie zimy i wiosny 1963 roku JFK wraca do sprawy zaginionego uranu i tego, gdzie go można znaleźć. Nie zapomniał i nie wybaczył. Chodziło o coś więcej niż utracone dobra wielkiej wartości. Chodzi o porządek światowy. O egzekwowanie prawa, amerykańskiego i międzynarodowego tak jak JFK je rozumiał. W roku 1963 doszło do wydarzeń, które zostały nazwane „wojną listów”.
JFK z premierem Izraela Davidem Ben-Gurionem spotkał się tylko raz. W roku 1961 w hotelu Waldorff- Astoria w Nowym Jorku. Było to krótka, kurtuazyjna i zimna wymiana zdań. JFK potrafił rozmawiać prawie z każdym, choćby z prostackim i brutalnym przywódcą ZSRR Nikitą Chruszczowem, ale nie z Ben-Gurionem. Nie cierpiał go. Ben-Gurion kręcił, oszukiwał, kłamał z bezczelnością rzadką choćby w świecie dyplomacji. John Kennedy nie chciał z nim rozmawiań choćby telefonicznie, stąd forma listów. Dawid Ben-Gurion jeden z twórców państwa żydowskiego miał misję: zbudowanie państwa Izrael, bezpiecznego domu dla Żydów. Aby drugi Holocaust nigdy się nie wydarzył! Dlatego Izrael, ta żydowska skała w arabskim morzu, musi posiadać maksymalną siłę. Aby to osiągnąć, potrzebna jest broń jądrowa. Tylko głowice jądrowe gwarantowały bezpieczeństwo Żydów i przetrwanie państwa Izrael. Było to główna idea Davida Ben-Guriona jako trzeciego premiera Izraela, kadencja od 1955 roku. Ową ideę podzielało w Ameryce wielu Żydów i nie-żydów, jak Allan Dulles, James Angleton i wielu, wielu innych. Stąd błyskotliwa kariera dr Zalmana Shapiro. Skromny naukowiec ni z tego, ni z owego dostaje koncesję na przetwarzanie wysoko wzbogaconego uranu przeznaczonego wyłącznie do celów militarnych. Wcześniej zmieniano pod niego prawo usa, aby to umożliwić. Zbiera olbrzymie kapitały od żydowskich finansistów i przedsiębiorców w usa i inwestuje w zakłady NUMEC w Apollo. Interes się kreci, plan jest realizowany, gdy JFK wyrzuca Dullesa. Uran przestaje „znikać” w zakładach NUMEC. John McCone, nowy szef CIA zmienia i tak zaostrza procedury bezpieczeństwa w zakładach Oak Ridge, iż odtąd ani jeden gram uranu U233 nie „wyparuje”. Prezydent John F. Kennedy także miał swoja ideę. Wolnego świata i dominującej roli usa. John F. Kennedy i David Ben-Gurion byli jak dwa pociągi na jednym torze pędzące naprzeciw siebie. ale nie tej samej wielkości. JFK myślał, iż w tym starciu ma wszystkie karty w swoim ręku. Mylił się. Zapomniał, iż nie może ufać wszystkim swoim ludziom i co ważniejsze: w starciu Goliata z z bezwzględnym i podstępnym Dawidem zwycięzcą jest… David. Oto krótkie kalendarium najważniejszych wydarzeń z „wojny listów” między rządem usa a rządem Izraela z roku 1963:
1. 27 marca: prezydent JFK formalnie domaga się przeprowadzenia rzetelnych, regularnych inspekcji w ośrodku badań jądrowych Dimona, sugerując maj jako termin rozpoczęcia.
2. 26 kwietnia: Ben-Gurion robi unik rozmywając żądanie JFK w dyplomatycznym bełkocie.
3. 18 maja: JKF odrzuca próby zmiany tematu. Pierwszy raz wyraźnie ŻĄDA dostępu inspektorów do reaktora w Dimona przed osiągnieciem stanu krytycznego. Po włożeniu prętów paliwowych i uruchomieniu reaktora wejście i zbadanie podziemnych instalacji byłoby niemożliwe z powodu promieniowania
4. 15 czerwca: ULTIMATUM. Żądania JFK: inspekcje dwa razy do roku, dostęp inspektorów do całego kompleksu w Dimona w tym powstających instalacji do separacji plutonu. jeżeli usa nie otrzymają wiarygodnych informacji a inspekcje nie dojdą do skutku, „amerykańskie zobowiązania i wsparcie dla Izraela mogą zostać poważnie zagrożone”
David Ben-Gurion i rząd Israela stanął w obliczu niemożliwego wyboru. Odmowa oznacza utratę wsparcia dyplomatycznego oraz pomocy militarnej i finansowej usa. A więc groźba zalania Izraela przez wrogich arabskich sąsiadów. Akceptacja, to ujawnienie i likwidacja izraelskiego programu jądrowego, zmarnowanie lat prac i wydanych miliardów. Porzucenie marzeń o bezpieczeństwie i potędze Żydów. Dodatkowo inspektorzy wykryją wielkie ilości uranu U233 i U235. Bezsporne dowody zdrady. Dla Zalmana Shapiro, Allana Dullesa, Jamesa Angletona i wielu innych oznaczało to dożywotnie więzienie lub choćby karę śmierci. Zastosowano by wobec nich bezlitosną ustawę Atomic Energy Act na podstawie, której dziesięć lat wcześniej stracono na krześle elektrycznym małżeństwo Juliusa i Ethel Rosenbergów oraz brata Ethel, Davida Greenglassa za ujawnianie sowieckim służbom tajemnic jądrowych. Ci ludzie walczyli o swoje życie! JFK zrealizowałby swój plan: rozbiłby CIA na tysiąc kawałków i rozsypał na wietrze. Dla proizraelskiego lobby byłby to cios nokautujący. Dzień później 16 czerwca David Ben-Gurion składa sensacyjną rezygnację. Nowym premierem Izraela zostaje Lewi Eszkol. Ben-Gurion dalej pociąga za sznurki. Gra na zyskanie na czasie i nadzieja, iż JFK będzie łagodniejszy dla nowego premiera. John Kennedy nie odpuszcza. Czuje, iż ustępstwa Izraela są na wyciągnięcie ręki. Lewi Eszkol dalej gra na czas wymieniając listy z JFK. Wydaje się, iż Izrael musi ustąpić wcześniej czy później, więc po co ta gra na zwłokę? o ile rząd Izraela (żydowski fanatyk, David Ben-Gurion?) znalazł inne wyjście z niemożliwego dylematu… Plan wymaga kilku miesięcy na niezbędne przygotowania. Stąd odwlekanie. Logiczne.
Prezydent John F. Kennedy się niecierpliwi. Na początku sierpnia zamyka dalsze negocjacje i wyznacza ostateczny, nieprzekraczalny termin: listopad 1963 roku. Zegar zaczyna tykać. JFK sam wyznacza termin swojej śmierci, choć zdaje mu się, iż wygrywa. 22 listopada John F. Kennedy wraz z małżonką Jacqueline Kennedy wsiada do otwartej limuzyny, która wolno jedzie ulicami Dallas pośród tłumów. Lee Oswald otwiera ogień z okna składu książek. Strzela z tyłu. Ma tani i stary, marnej jakości karabinek wojennej, włoskiej produkcji ze źle ustawionym celownikiem optycznym. Bez znaczenia. Jego zadanie: ostrzelać samochód prezydenta. Później się zorientuje, iż jest tylko wystawionym figurantem, kozłem ofiarnym. Ma odwrócić uwagę. Zespól snajperski: strzelec i obserwator już czeka na trawiastym pagórku. Najlepsi z najlepszych, z doskonałym karabinem snajperskim z tłumikiem i preparowanymi kulami. Oddają jeden strzał. Z przodu, w zbliżający się cel. Jeden pocisk wystarczy. Zabierają łuskę i znikają. Wieczorem już są poza usa. Do końca ultimatum zostało kilku dni.
Tak to wyglądało moim zdaniem. Zabójcy z zewnątrz chronieni przez tych wewnątrz. JFK został wystawiony i zdradzony przez swoich, za spust nacisnęli obcy. Czy to kolejna teoria spiskowa? Niech każdy wierzy w to, co zechce. Prześledźmy dalsze losy naszych bohaterów. Pomijam tu tzw. klątwę Kennedych, seryjne zgony świadków i cuda z dowodami rzeczowymi. Lee Harvey Oswald ginie w dwa dni później z rąk Jacka Ruby (vel Jacob Rubenstein) jak na kozła ofiarnego przystało. Jack Ruby umiera na zator w więziennym szpitalu. Jego słowa w więzieniu: „wszyscy Żydzi zostaną wymordowani przez rząd za to, co się stało” są nader znaczące.
Allen Welsh Dulles, dyrektor CIA z lat 1953 – 1961, zmarł 29 stycznia 1969 roku w szpitalu w Waszyngtonie w wieku 75 lat syty zaszczytów i dostojeństw. Do końca utrzymał wpływy w CIA i administracjach prezydentów jako doradca. Odegrał ważna rolę w Komisji Warrena mającej zbadać zamach na Johna F. Kennedy’ego. Lis w kurniku. Na jego cześć jego brata Johna Fostera Dullesa nazwano wielki port lotniczy obsługujący stolicę Waszyngton. Ponieważ ludzie zwykle mylą te osoby współcześnie budzi to pewne kontrowersje.
James Jesus Angleton – szara eminencja CIA, uważany za nietykalnego – był żarliwym katolikiem, stąd drugie imię. Karierę dyrektora w teatrze marionetek zakończył niespodziewanie, w grudniu 1974 roku. Pozbył się go nowy dyrektor CIA, William Colby, za zgodą lub na polecenia prezydenta Geralda Forda. Angleton czuł się ta pewnie, iż sądził, iż może prawie wszytko. Więc go posunęli. Odszedł na sutą emeryturę. Ostatnie lata życia spędził na hodowaniu orchidei, wędkarstwie tudzież paranoi. Zmarł na raka płuc 11 maja 1987 roku. Całe życie był nałogowym palaczem lubił też wypić. Jego motto: „Wywiad to wielka baza danych na temat ludzkiej słabości.” W ameryce Angleton jest pamiętany jako dość mroczna postać, ale w Izraelu jego imię jest czczone jako cichy bohater narodowy i jeden z architektów potęgi państwa Izrael. Jako jedyny nie-żyd James Angleton ma swój pomnik czy kamień pamiątkowy w prestiżowym miejscu Jerozolimy obok słynnego hotelu King David. Na kamieniu wyryto napis: „Pamięci drogiego przyjaciela” (In memory of a dear friend). Izrael, Żydzi mają szczere powody do dobrej pamięci tego człowieka. Jak nikt inny, James Jesus Angleton zasłużył na pomnik w Jerozolimie.
Dr Zalman Mordecai Shapiro zmarł w wieku 96 lat, w lipcu 2016 roku w Pittsburgh. Do końca życia wspierał żydowskie fundacje. Jego długie i niebezpieczne życie przyniosło ogromny plon finansowy. Zyski ze sprzedaży NUMEC oraz ponad 150 patentów jądrowych. Zostawił dzieciom wielki majątek, który trudno oszacować, bowiem nie lubią się afiszować. Rodzina Shapiro należy do najbogatszych w usa, ale nie pcha się na łamy kolorowych czasopism. Tradycyjnie, woli zostać w cieniu.
Dawid Ben-Gurion zmarł 1 grudnia 1973 roku w wieku 87 lat. Czczony i uważany za głównego „ojca założyciela” państwa Izrael. W kilka tygodni po zakończeniu niezwykle krwawej wojny Jom Kippur, gdy państwo żydowskie przetrwało najtrudniejszy test, osłonięte ostateczną bronią, o którą tak bezwzględnie walczył. Osiągnął cele swego życia.
Jednym z pierwszych posunięć nowego 36. prezydenta Lyndona Johnsona było anulowanie ultimatum wobec Izraela. O inspekcjach zapomniano. Akta znikającego uranu w NUMEC i Oak Ridge powędrowały na najdalsze półki, gdzie spokojnie porastały kurzem. Z NUMEC „zniknęło” brakujące 70 kg U235. Najlepszym sposobem, aby ludzie przestali zadawać głupie i niepotrzebne pytania jest nowa wojna i nowy – stary sprawdzony wróg. Lyndon Johnson rozpoczął wojnę w Wietnamie a zimna wojna oraz wyścig zbrojeń między usa z ZSRR osiągnął apogeum. Od czasów Johna F. Kennedy żaden następny prezydent usa nie odważył się postawić Izraelowi ultimatum. Przeciwnie, każdy starał się zostać najbliższym przyjacielem Izraela i prześcigali się w dawaniu broni, sprzętu, pieniędzy. Przykładem obecny prezydent Donald Trump, numer 45 i 47, który nazywa się „najbardziej proizraelskim prezydentem w historii”. Trudno im się dziwić, prawdę mówiąc.
Na koniec przypomnę starą baśń, przypisywaną Ezopowi, półmitycznemu greckiemu bajkopisarzowi, żyjącemu w VI wieku p.n.e., a więc bardzo, bardzo stara baśń o rolniku i wężu. Rolnik znalazł węża na drodze. Była jesień, zimno, wąż był zamarznięty, chory i bliski śmierci. Chłop ulitował się nad zwierzęciem. Zabrał gada do domu, ogrzał ciepłem własnego ciała, nakarmił i wyleczył. Uratował wężowi życie. Kiedy wąż odzyskał siły, znienacka ukąsił chłopa w okolice serca. – Dlaczego? – wyszeptał umierający rolnik – przecież uratowałem cię od śmierci! Czemu się dziwisz? - odpowiedział gad – przecież jestem wężem! Opowieści o wężu wyhodowanym na własnej piersi to nie tylko domena bajkopisarzy.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie tekstu tylko za zgodą autora.












![MOPS zajmą się niskimi dochodami osób z cennymi mieszkaniami, działkami, samochodami. Zwłaszcza tymi ze spadku albo darowizny [Projekt ustawy]](https://g.infor.pl/p/_files/39201000/podwyzki-39201405.jpg)
