Cztery osoby zginęły, cztery kolejne zostały ciężko ranne. Po tragicznym wypadku na autostradzie A1 w okolicy Mykanowa posłanka Paulina Matysiak domaga się szczegółowego wyjaśnienia nie tylko okoliczności samego zdarzenia, ale przede wszystkim tego, jak w Polsce kontrolowane jest bezpieczeństwo robót prowadzonych na autostradach i drogach ekspresowych. W tej sprawie skierowała interpelację do Ministerstwa Infrastruktury, a 2 września problem poruszyła również z mównicy sejmowej, wprost apelując do ministra Dariusza Klimczaka o skontrolowanie GDDKiA. Podkreśliła, iż do tej tragedii nie powinno dojść.
Tragiczny wypadek i pytania o zabezpieczenie prac
Do dramatu doszło 1 września 2026 roku na autostradzie A1 w rejonie Mykanowa. Kierowca samochodu ciężarowego wjechał w pojazdy zabezpieczające prowadzone roboty drogowe oraz znajdujących się tam pracowników. W wyniku wypadku zginęły cztery osoby, a kolejne cztery zostały ciężko ranne.
Okoliczności tragedii budzą poważne pytania dotyczące sposobu zabezpieczenia prowadzonych prac. Z dostępnych informacji wynika, iż niespełna godzinę przed wypadkiem faktyczne rozmieszczenie urządzeń zabezpieczających miało istotnie odbiegać od przyjętych zasad. Przyczepa sygnalizacyjna oraz przyczepa wyposażona w poduszkę zderzeniową miały znajdować się w odległości około 10 metrów od siebie, podczas gdy wytyczne przewidują odległość rzędu 100–120 metrów. Również pracownicy mieli przebywać zbyt blisko poduszki zderzeniowej.
To właśnie rozbieżność pomiędzy dokumentacją a tym, co faktycznie dzieje się na drodze, stała się jednym z najważniejszych tematów interpelacji Pauliny Matysiak.
Dokumentacja może być prawidłowa. A co dzieje się na drodze?
Szczególne wątpliwości posłanki wzbudza informacja, iż przedstawiciel Generalnej Dyrekcji Dróg Krajowych i Autostrad wskazywał na prawidłowe przygotowanie przedstawionych przez wykonawcę planów tymczasowej organizacji ruchu oraz zabezpieczenia prac.
Jeżeli dokumentacja była poprawna, pojawia się zasadnicze pytanie: kto i jak często sprawdza, czy zatwierdzone zasady są później rzeczywiście przestrzegane na miejscu robót?
Paulina Matysiak zwraca uwagę, iż bezpieczeństwo nie może kończyć się na zaakceptowaniu projektu organizacji ruchu. Przy prędkościach rozwijanych na autostradach i drogach ekspresowych choćby jedno poważne odstępstwo od ustalonych zasad może mieć tragiczne konsekwencje. Dlatego nadzór musi dotyczyć nie tylko dokumentów, ale przede wszystkim praktyki.
Posłanka oczekuje działań ze strony ministra Klimczaka
Paulina Matysiak nie ograniczyła swoich działań do skierowania interpelacji. 2 września sprawę tragicznego wypadku na A1 poruszyła również z mównicy sejmowej.
Posłanka wprost zaapelowała do ministra infrastruktury Dariusza Klimczaka, aby skontrolował Generalną Dyrekcję Dróg Krajowych i Autostrad i sprawdził, w jaki sposób instytucja odpowiedzialna za krajową sieć dróg nadzoruje bezpieczeństwo robót prowadzonych na trasach szybkiego ruchu.
Jej przekaz był jednoznaczny: do tej tragedii nie powinno dojść. Państwo musi ustalić, czy zawiódł wykonawca, system kontroli, nadzór zarządcy drogi, czy kilka elementów jednocześnie. Najważniejsze jest jednak wyciągnięcie wniosków, które pozwolą zapobiec kolejnym takim zdarzeniom.
Problem sygnalizowano już wcześniej
Sprawa nie pojawiła się po raz pierwszy dopiero po tragedii pod Mykanowem. Już w 2025 roku eksperci zwracali uwagę na przypadki niewłaściwego zabezpieczania robót na drogach szybkiego ruchu, między innymi na ustawianie poduszek zderzeniowych zbyt blisko miejsc, w których przebywają pracownicy.
Portal BRD24 próbował wówczas uzyskać od GDDKiA informacje dotyczące liczby przeprowadzanych kontroli oraz stwierdzanych nieprawidłowości. Dyrekcja nie była jednak w stanie przedstawić takich danych.
Dla Pauliny Matysiak jest to kolejny sygnał, iż potrzebna jest odpowiedź na pytanie o funkcjonowanie całego systemu nadzoru. o ile nie istnieje centralna wiedza o tym, ile kontroli przeprowadzono, jakie uchybienia wykryto i jakie konsekwencje wyciągnięto wobec wykonawców, trudno ocenić skuteczność obowiązujących procedur.
Ile było kontroli i ile wykryto nieprawidłowości?
W interpelacji posłanka oczekuje od Ministerstwa Infrastruktury konkretnych danych. Pyta między innymi o liczbę kontroli faktycznego zabezpieczenia robót przeprowadzonych przez GDDKiA na autostradach i drogach ekspresowych w 2025 roku oraz od początku stycznia do końca sierpnia 2026 roku. Chce również wiedzieć, w ilu przypadkach wykryto nieprawidłowości związane z oznakowaniem, tymczasową organizacją ruchu, rozmieszczeniem pojazdów zabezpieczających, poduszek zderzeniowych czy odległością pracowników od urządzeń zabezpieczających.
Matysiak domaga się także informacji o karach, potrąceniach i sankcjach nakładanych na wykonawców za niewłaściwe zabezpieczenie robót oraz pyta, czy GDDKiA prowadzi centralną ewidencję kontroli i wykrywanych uchybień. jeżeli taka baza nie istnieje, Ministerstwo ma wyjaśnić dlaczego.
Potrzebny audyt, kontrole i realny nadzór
Posłanka pyta również, czy po tragedii na A1 zarządzono kontrole zabezpieczenia wszystkich trwających robót na autostradach i drogach ekspresowych oraz czy przeprowadzony zostanie audyt zasad, według których GDDKiA nadzoruje wykonawców.
Szczególnej kontroli powinno podlegać stosowanie poduszek zderzeniowych i zachowywanie wymaganych odległości bezpieczeństwa. Matysiak chce też wiedzieć, jak często pracownicy GDDKiA pojawiają się bezpośrednio na miejscu robót, aby zweryfikować zgodność rzeczywistego zabezpieczenia z zatwierdzonym wcześniej projektem.
W interpelacji znalazło się również pytanie o możliwość wprowadzenia obowiązkowych szkoleń dla wykonawców oraz pracowników odpowiedzialnych za zabezpieczanie robót na drogach najwyższych kategorii.
Bezpieczeństwo musi być zapewnione
Tragedia na A1 wymaga dokładnego wyjaśnienia, ale zdaniem Pauliny Matysiak nie można sprowadzić tej sprawy wyłącznie do ustalenia odpowiedzialności za pojedynczy wypadek. Konieczne jest sprawdzenie, czy system nadzoru nad pracami na drogach szybkiego ruchu rzeczywiście działa.
Procedury, projekty i wytyczne mają znaczenie tylko wtedy, gdy są przestrzegane w praktyce. Dlatego posłanka oczekuje od Ministerstwa Infrastruktury nie tylko odpowiedzi na przedstawione pytania, ale również konkretnych działań, które zagwarantują, iż zasady bezpieczeństwa będą egzekwowane bezpośrednio na drodze.

1 godzina temu









