Na szczęście mam na starość bibliotekę równie piękną, jak tamta, którą miał mój dziadek. Wszystkich moich książek nie może pomieścić, zalegają więc stosami na podłodze, choć nie tworzą jeszcze Himalajów druku jak w słynnych bibliotekach Marii Janion, Anny i Jerzego Turowiczów czy Henryka Markiewicza, opisywanych przez Barbarę N. Łopieńską.
Książki – nadzieja nieskończoności. O książce „Książka o (nie) czytaniu” Justyny Sobolewskiej
1 miesiąc temu
- Strona główna
- Polityka krajowa
- Książki – nadzieja nieskończoności. O książce „Książka o (nie) czytaniu” Justyny Sobolewskiej
Powiązane
"Jeśli złamał prawo, jest out". Tusk o Giertychu
42 minut temu
Polecane
Seniorka wyrzuciła oszustom 32 tysiące złotych
43 minut temu
Ogromna akcja policji. Zatrzymanych prawie 90 osób
1 godzina temu







