Gdy porówna się tłumy z pamiętnych protestów Strajku Kobiet, kiedy to setki tysięcy protestujących zalewały wprost miasto, to ta grupka pod Trybunałem, około tysiąca osób, która w tej chwili bawi się w protest, jawi się jak tłumek zagubionych turystów pod kolumną Zygmunta czy na placu Zamkowym.
A pamiętajmy, iż do protestu wzywają aż trzy stacje telewizyjne (TV Republika, wPolsce24 i Kanał Zero), a bezpośrednie transmisje z zabawy prowadzą non stop te dwie pierwsze.
Kris Stanowski, szef Kanału Zero, przerwał choćby kąpiel w basenie i opalanie podczas urlopu w Afryce, by wzywać Polaków na ten protest. Zabawił się ochoczo w komunistycznego premiera Cyrankiewicza, który w 1956 roku mówił o odrąbywaniu ręki, jeżeli ktoś podniesie ją na władzę ludową.
Stanowski, rozsmarowując sobie krem do opalania na ciele, płomiennie apelował, stojąc między palmami, o wojnę domową i o to, aby łamać ręce tym, którzy podnoszą rękę na prezydenta.
Tymczasem naród podniósł nogę na Stanowskiego i protest pod Trybunałem, olewając te manifestacje. Mało kto bowiem chce tracić czas na to, by Jarosław mógł dalej pociągać za sznurki zamiast kota za ogon.
Kto chce zginąć za to, aby Obajtek mógł wstawić sobie kolejne zęby za milion, Macierewicz palić stodoły czy zrzucać małego fiata z dachu budynku celem wyjaśnienia katastrofy Tupolewa, a ludzie Morawieckiego i Ziobry okradać Polskę przy pomocy różnych szemranych fundacji czy agencji?
Pod Trybunałem zgromadzili się najwierniejsi z wiernych. Ostatnia armia ludzi tak już ogłupionych propagandą, iż aż ich po prostu żal. Dobrze więc się stało, iż dla rozrywki i pewnego dystansu poseł Michał Wójcik z PiS przypomniał sobie, iż kiedyś po pijaku śpiewał na weselu, i dał im wspólnie z redaktorem Kłeczkiem z TV Republika koncert piosenek Krawczyka.
Protest pod Trybunałem przypomina teraz nieco skrzyżowanie programu „Voice of Senior” z „Królowymi Przetrwania”, bo wieczorami jest zimno.
Krzysztof Skiba

4 godzin temu







