Rekordowy smog w Polsce – skala kryzysu
Od początku stycznia 2026 roku Polska mierzy się z jednym z najpoważniejszych epizodów smogowych ostatnich lat. W wielu miastach i wsiach odnotowano stężenia pyłów zawieszonych, które przekraczają historyczne rekordy. Szczególnie alarmujące dane napływają z Rzeszowa, gdzie średniogodzinowe stężenie PM10 osiągnęło 304 μg/m3, oraz z Łomży – tam dobowe stężenie PM10 wyniosło aż 293 μg/m3, co stanowi 600% dopuszczalnej normy. Problem nie ominął również północy kraju – wysokie poziomy pyłów odnotowano m.in. w Gdańsku, Suwałkach, Ełku, Białymstoku i Augustowie.
Brak reakcji Ministerstwa Klimatu i Środowiska
Mimo skali zagrożenia, Ministerstwo Klimatu i Środowiska nie podjęło żadnych skutecznych działań w odpowiedzi na kryzys. Brakuje oficjalnych komunikatów i zarządzania sytuacją kryzysową. choćby w mediach społecznościowych resortu oraz minister Pauliny Hennig-Kloski temat smogu został pominięty.
Od dwóch tygodni mamy w Polsce sytuację kryzysową. Powietrze poważnie zagraża zdrowiu i życiu ludzi, a stężenia pyłów zawieszonych wzrosły do wartości niewidzianych od wielu lat. Smog wisi nad całym krajem, a oprócz komunikatów Rządowego Centrum Bezpieczeństwa, które niestety nie podkreślają należycie powagi sytuacji, brakuje jakichkolwiek działań rządu mających na celu rozwiązanie tego problemu. Również ze strony Ministerstwa Klimatu nie widać żadnej reakcji. choćby media społecznościowe Ministerstwa Klimatu, czy Pani Minister Hennig-Kloski pomijają ten temat.
– Piotr Siergiej, rzecznik Polskiego Alarmu Smogowego
Przyczyny kryzysu: stare kotły i nieskuteczność programów
Eksperci Polskiego Alarmu Smogowego (PAS) od lat ostrzegają, iż bez skutecznej wymiany przestarzałych kotłów na węgiel i drewno, tzw. „kopciuchów”, problem smogu będzie się powtarzał. Choć w ostatniej dekadzie wymieniono około miliona takich urządzeń, w polskich domach przez cały czas pracuje 2,5 miliona „kopciuchów”, w większości niezgodnie z prawem. To właśnie one odpowiadają za znaczną część zanieczyszczenia powietrza.
Program Czyste Powietrze – kryzys skuteczności
Program Czyste Powietrze, który miał być głównym narzędziem wsparcia termomodernizacji i wymiany źródeł ciepła, przeżywa poważny kryzys. W pierwszym tygodniu stycznia 2026 roku złożono zaledwie 704 wnioski – dla porównania, w 2024 roku tygodniowa średnia przekraczała 5200. Według PAS liczba składanych wniosków spadła ponad czterokrotnie w ujęciu rocznym, co bezpośrednio przekłada się na spowolnienie likwidacji „kopciuchów”.
Przypomnę, iż Program Czyste Powietrze, który jest podstawowym narzędziem finansującym wymianę starych kotłów, szoruje po dnie. W pierwszym tygodniu stycznia 2026 do Programu złożono zaledwie 704 wnioski. W 2024 roku średnia tygodniowa liczba wniosków przekraczała 5200 sztuk. W tym braku zainteresowania smogiem ze strony Ministerstwa Klimatu i Środowiska widać więc pewną konsekwencję.
– Piotr Siergiej, rzecznik Polskiego Alarmu Smogowego
Uchwały antysmogowe – egzekucja tylko na papierze
Obowiązujące w 14 województwach uchwały antysmogowe zobowiązują mieszkańców do likwidacji najbardziej emisyjnych źródeł ciepła. Jednak, jak podkreśla PAS, egzekwowanie tych przepisów jest fikcją – tysiące osób łamie prawo bez konsekwencji, a inspekcja ochrony środowiska nie prowadzi skutecznych kontroli.
Perspektywy – czy jest szansa na poprawę?
Premier Donald Tusk zapowiadał przyspieszenie walki ze smogiem i szeroko zakrojoną termomodernizację domów. Jednak po dwóch latach rządów i obecnym kryzysie programu Czyste Powietrze perspektywa oddychania czystym powietrzem w Polsce staje się coraz bardziej odległa.
Bez sprawnie funkcjonującego programu “Czyste Powietrze” i systemu kontroli wdrażania przepisów antysmogowych wciąż będziemy borykać się z poważnym problemem smogu. Najwyższa pora, aby rządzący potraktowali tę sprawę poważnie. Rozwiązania leżą na stole – wystarczy tylko odrobina woli politycznej, aby je wdrożyć.
– Piotr Siergiej, rzecznik Polskiego Alarmu Smogowego
Źródło: Polski Alarm Smogowy




