Kryzys przywództwa na prawicy. Czas Jarosława Kaczyńskiego dobiega końca

3 godzin temu

Polska prawica wchodzi w okres głębokiego przesilenia. To, co jeszcze kilka lat temu wydawało się niepodważalne – hegemonia Jarosław Kaczyński i jego partii – dziś kruszy się na oczach wyborców. Najnowszy sondaż pokazuje nie tylko zmęczenie stylem rządzenia prezesa Prawa i Sprawiedliwości, ale także rosnące przekonanie, iż prawica potrzebuje nowego otwarcia. Co szczególnie wymowne, coraz częściej mówią o tym sami wyborcy konserwatywni.

Badanie przeprowadzone przez Instytut Badań Pollster dla Super Expressu obnaża skalę problemu. Respondentów zapytano wprost, kto dziś pełni rolę lidera polskiej prawicy. Jeszcze niedawno odpowiedź była oczywista. Dziś już taka nie jest. Gazeta zauważa, iż PiS „przestało być monopolistą po prawej stronie sceny politycznej”, a partia „czuje na plecach oddech Konfederacji oraz Konfederacji Korony Polskiej”.

Wyniki są dla Kaczyńskiego druzgocące. Prezes PiS uzyskał 41 proc. wskazań – dokładnie tyle samo, co Karol Nawrocki, który w badaniu został wskazany jako jego główny konkurent. To symboliczny remis, który mówi więcej niż tysiąc komentarzy. Lider, który przez lata trzymał prawicę żelazną ręką, dziś nie jest w stanie wyraźnie wygrać choćby w sondażu o charakterze wizerunkowym.

Jeszcze bardziej wymowne jest to, iż pozostali uczestnicy – Grzegorz Braun (9 proc.) oraz Sławomir Mentzen (7 proc.) – razem zbierają niemal jedną piątą wskazań. To dowód, iż elektorat prawicowy się różnicuje i coraz częściej szuka alternatyw. Kaczyński nie tylko przestaje być jedynym punktem odniesienia, ale zaczyna być dla wielu obciążeniem – symbolem politycznego konfliktu, zamknięcia i wiecznego trwania w trybie oblężonej twierdzy.

Komentarz politologa Bartłomiej Biskup trafnie oddaje nastrój zmiany. Jak zauważył naukowiec, fakt, iż Nawrocki jest już postrzegany jako lider, oznacza, iż „widocznie nadszedł czas na zmianę warty”. To zdanie brzmi jak polityczny werdykt wobec Kaczyńskiego. choćby jeżeli formalnie nie ma dziś alternatywnego przywódcy z pełnią władzy partyjnej, to mentalnie wielu wyborców nieodwracalnie odeszło od Kaczyńskiego.

Równie interesująca jest opinia Sergiusza Trzeciaka, który określa Nawrockiego mianem „spinacza środowisk prawicowych”. To rola zupełnie inna niż ta, którą od lat odgrywa Kaczyński – zamiast dzielić i podporządkowywać, prezydent ma łączyć i patronować. Ten kontrast pokazuje, jak bardzo zmieniły się oczekiwania wyborców prawicy. Coraz mniej w nich apetytu na wodzowski styl i permanentną wojnę z każdym, kto myśli inaczej.

Dla PiS to sygnał alarmowy. Partia, która miała być monolitem, dziś traci zdolność mobilizacji choćby własnego zaplecza. Kaczyński, zamiast odpowiedzieć na to wyzwanie refleksją i zmianą, tkwi w retoryce minionej dekady. Efekt jest taki, iż prawica się rozchodzi, a jej wyborcy – także ci najbardziej lojalni – coraz częściej mówią: dość. jeżeli PiS tego nie zrozumie, polityczny zmierzch prezesa stanie się faktem, a nie tylko sondażową prognozą.

Idź do oryginalnego materiału