
Lufthansa ogłosiła odwołanie do października około 20 tys. lotów krótkodystansowych. Decyzja ma związek z gwałtownym wzrostem cen paliwa lotniczego po zamknięciu Cieśniny Ormuz.
Pierwsze 120 rejsów odwołano już w poniedziałek, a pasażerowie zostali poinformowani o zmianach. Wśród zawieszonych połączeń znalazły się m.in. loty z Frankfurtu nad Menem do Bydgoszczy i Rzeszowa. Część tras, m.in. do Gdańska i Wrocławia, zostanie przekierowana do innych hubów przewoźnika.
Lufthansa tłumaczy, iż zmiany pozwolą ograniczyć nierentowne połączenia i zaoszczędzić około 40 tys. ton paliwa, którego koszt znacząco wzrósł w ostatnich miesiącach.
Podobne decyzje podejmują inni przewoźnicy. KLM planuje odwołanie 160 lotów w Europie, a Air Canada wstrzymała połączenia z Toronto i Montrealu na lotnisko John F. Kennedy International Airport.
Szef Międzynarodowej Agencji Energetycznej Fatih Birol ostrzegł, iż zapasy paliwa w Europie mogą wystarczyć jedynie na kilka tygodni. jeżeli sytuacja się nie poprawi, możliwe są kolejne odwołania lotów.
