Kryzys mieszkaniowy w UE nasila się

1 dzień temu

UE intensyfikuje wysiłki w walce z kryzysem mieszkaniowym. Jest to o tyle trudne, iż poszczególne państwa członkowskie zmagają się z innymi problemami. Europosłowie ze specjalnej Komisji ds. Kryzysu Mieszkaniowego w Unii Europejskiej (HOUS) wskazują jednak, iż wspólną bolączką jest niedobór mieszkań, ich rosnące ceny i niedostosowanie do potrzeb mieszkańców. W nowym raporcie przedstawili swoje rekomendacje dla Komisji Europejskiej i jej planu na rzecz przystępnych cenowo mieszkań.

Choć mieszkalnictwo pozostaje w kompetencji państw członkowskich, UE przygotowuje narzędzia wsparcia. W grudniu 2025 roku Komisja Europejska przedstawiła swoją propozycję rozwiązań, do których teraz odniesie się Parlament Europejski. Komisja HOUS w lutym przyjęła w tej sprawie raport, mad którym europosłowie będą debatować na sesji w marcu.

Komisja HOUS powstała, aby stworzyć rekomendacje dla Komisji Europejskiej w celu rozwiązania narastającego kryzysu mieszkalnictwa w całej Europie. To problem bardzo złożony i specyficzny ze względu na to, iż każdy kraj członkowski, ze względu na swoje położenie geograficzne i sytuację gospodarczą, mierzy się z różnymi problemami w dziedzinie mieszkalnictwa – podkreśla w rozmowie z agencją Newseria Jagna Marczułajtis-Walczak, europosłanka Koalicji Obywatelskiej, przedstawicielka Europejskiej Partii Ludowej.

Jak wynika z analizy potrzeb mieszkaniowych w UE, przeprowadzonej na wniosek komisji HOUS, Europa Południowa i Wschodnia boryka się z wysokimi wskaźnikami przepełnienia lokali i ubóstwa, a Europa Zachodnia i Północna – z rosnącymi cenami i ograniczoną podażą. Problemem obszarów miejskich są poważne niedobory i rosnące ceny, natomiast w regionach wiejskich i najbardziej oddalonych częstym problemem są pogarszający się stan zasobów mieszkaniowych i ograniczone inwestycje.

Ze sprawozdania wynika, iż Europa stoi przede wszystkim w obliczu kryzysu przystępności cenowej. W drugim kwartale 2025 roku czynsze wzrosły o 3,2 proc., a ceny domów – o 5,4 proc. w porównaniu z tym samym okresem 2024 roku. W ciągu dekady wzrost cen przekroczył średnio 60 proc., a czynszów – 28 proc. Co dziesiąty mieszkaniec UE walczy z nadmiernym obciążeniem kosztami mieszkaniowymi, co oznacza, iż ​​przekraczają one 40 proc. dochodu rozporządzalnego.

– Główną przyczyną kryzysu mieszkalnictwa w całej Europie jest brak podaży mieszkań. To jest problem ogólny, który dotyka wszystkich państw członkowskich. Mieszkań jest za mało i trzeba czynić starania, aby ich było więcej, niemniej jednak dużym problemem są również ceny. Dlatego wzywamy Komisję Europejską i państwa członkowskie do zachęt podatkowych na przykład dla renowacji istniejących budynków czy pustostanów – wskazuje Jagna Marczułajtis-Walczak.

Europosłowie zaapelowali do państw członkowskich m.in. o przyjęcie skutecznego systemu podatkowego opartego na zachętach w zakresie polityki mieszkaniowej. Chodzi m.in. o takie zachęty, które mogą pobudzić renowacje istniejących i budowę nowych mieszkań. Komisja Europejska miałaby sprawdzać, w jaki sposób krajowe ulgi wpływają na ceny i dostępność mieszkań.

Wśród rozważanych przez PE rozwiązań jest także reforma przepisów dotyczących VAT. Po przeprowadzeniu analizy możliwe byłoby wprowadzenie bardzo niskiej stawki podatku na budowę, modernizację i wynajem mieszkań realizowanych w ramach polityki społecznej. Celem tych działań ma być zwiększenie podaży mieszkań i realne wsparcie dla gospodarstw domowych o niskich i średnich dochodach.

– Raport wzywa do zwiększenia podaży mieszkań spółdzielczych oraz większej przejrzystości w cenach najmu. Zawiera również zapisy dotyczące osób z niepełnosprawnościami, młodzieży oraz osób starszych – wymienia Joanna Scheuring-Wielgus, posłanka do Parlamentu Europejskiego z Nowej Lewicy, przedstawicielka S&D.

Wśród grup najbardziej dotkniętych kryzysem są młodzi Europejczycy. W 2023 roku średnia wieku, w którym opuszczają oni domy rodzinne, wyniosła ponad 26 lat. W niektórych państwach członkowskich prawie 70 proc. osób w wieku 18–34 lat nie miało innej alternatywy niż dalsze zamieszkiwanie z rodzicami. Według Europejskiego Banku Centralnego w ciągu ostatnich 15 lat zwiększyły się różnice w dostępie do rynku nieruchomości mieszkalnych, a wejście na rynek własności przesuwa się na coraz późniejszy etap życia.

– Widzimy taką tendencję w wielu krajach. Młodzi ludzie zostają w domach u rodziców, nie stać ich na to, żeby kupić mieszkanie – zauważa Joanna Scheuring-Wielgus.

W raporcie podkreślono, iż to właśnie dla grup najmocniej dotkniętych kryzysem, czyli migrantów, samotnych rodziców, młodzieży, osób starszych i osób z niepełnosprawnościami, najważniejsze znaczenie ma rozwój mieszkalnictwa społecznego, komunalnego i spółdzielczego. Tymczasem mieszkania socjalne stanowią średnio zaledwie 6–7 proc. zasobów mieszkaniowych w UE. Inwestycje w ten segment rynku drastycznie spadły po kryzysie finansowym z 2008 roku, a udział mieszkań socjalnych i spółdzielczych w wielu krajach systematycznie maleje.

Zgodnie z Konwencją ONZ na rzecz osób z niepełnosprawnościami chcemy zapewnić mieszkania dostępne, indywidualnie dostosowane, wsparcie środowiskowe i rozwój mieszkalnictwa wspomaganego, obudowanego usługami społecznymi, takimi jak asystencja osobista. Zamiast umieszczać ludzi w DPS-ach i innych instytucjach, stwarzamy im możliwość życia w społeczności lokalnej i decydowania o własnym życiu – tłumaczy Jagna Marczułajtis-Walczak.

Jak podkreślono w raporcie, 4,4 proc. osób z niepełnosprawnościami doświadcza poważnego niedostatku mieszkaniowego. Jednocześnie 70–80 proc. istniejącego zasobu mieszkaniowego nie nadaje się do samodzielnego życia dla takich osób. Brak odpowiednich mieszkań może pogłębiać wykluczenie społeczne i ograniczać zdolność do samodzielnego, aktywnego życia zawodowego i społecznego.

Europarlamentarzyści z komisji HOUS podjęli także temat najmu krótkoterminowego, którego szybki rozwój w wielu miastach UE wywiera dużą presję na rynek mieszkaniowy. W niektórych dzielnicach Barcelony, Paryża czy Rzymu lokale przeznaczone dla turystów stanowią od 17 do 25 proc. wszystkich jednostek mieszkalnych. W 2024 roku goście spędzili 854,1 mln nocy w obiektach najmu krótkoterminowego w UE, co oznacza wzrost o 18,8 proc. w porównaniu z 2023 rokiem.

Najem krótkoterminowy rzeczywiście doprowadza do sytuacji, iż mieszkania prywatnych właścicieli – kiedy nie ma najemców – stoją puste, a jednocześnie ludzie nie mają gdzie mieszkać. Tak na przykład jest w Hiszpanii – wskazuje Joanna Scheuring-Wielgus.

W wielu miastach rozwój platform krótkoterminowych wpływa na ograniczenie podaży mieszkań dostępnych dla stałych mieszkańców i wzrost cen najmu. W Unii Europejskiej realizowane są prace nad nowymi regulacjami dotyczącymi najmu krótkoterminowego – Komisja Europejska zapowiedziała przedstawienie projektu do końca 2026 roku.

Jako Socjaliści i Demokraci doprowadziliśmy do uznania najmu krótkoterminowego za jedną z przyczyn niedoboru mieszkań. Wcześniej nie było w ogóle o tym mowy. Miałam wrażenie, iż ten problem był niewidzialny. W tym raporcie jest to w końcu uznane, iż najem krótkoterminowy stanowi zagrożenie dla mieszkańców – dodaje europosłanka Nowej Lewicy.

W raporcie wezwano też Komisję do przygotowania pakietu uproszczeń, który ma na celu ograniczenie biurokracji w sektorze mieszkaniowym. Posłowie chcą uproszczenia procedur wydawania pozwoleń, na przykład poprzez cyfrową ścieżkę, oraz 60-dniowego terminu na ich wydanie.

– o ile chodzi o najważniejsze rzeczy w tym raporcie, to są tam zapisy, które wzywają do zwiększenia oraz wydzielania dodatkowych środków unijnych na cele mieszkaniowe – podkreśla Joanna Scheuring-Wielgus.

W raporcie zwrócono równie]ż uwagę na skalę niedofinansowania polityki mieszkaniowej. W latach 2021–2027 wsparcie UE na mieszkalnictwo w ramach polityki spójności wynosi 7,5 mld euro, czyli 2 proc. całkowitego budżetu tej polityki (379 mld euro). W 2024 roku z Instrumentu na rzecz Odbudowy i Zwiększania Odporności przeznaczono 7 proc. środków na mieszkalnictwo socjalne i inną infrastrukturę społeczną. Według analizy Europejskiego Banku Inwestycyjnego, cytowanej przez autorów raportu, luka inwestycyjna w przystępne cenowo mieszkania jest szacowana na 270 mld euro rocznie. Zdaniem europosłów środki z planu przedstawionego przez KE zostały przeznaczone m.in. na poprawę efektywności energetycznej budynków i walkę z ubóstwem energetycznym.

Idź do oryginalnego materiału