Państwa Unii Europejskiej mają ograniczoną wiedzę na temat posiadanych zasobów gazu ziemnego, paliw silnikowych oraz paliwa lotniczego - alarmuje portal Politico. Wynika to z niedostatecznego monitoringu rynku oraz skąpych danych własnych, co utrudnia precyzyjne określenie, na jak długo wystarczy zapasów energii na kontynencie.
Kryzys informacyjny w UE. Europa nie wie, ile ma gazu i paliw

Wysoki rangą urzędnik z biura komisarza UE ds. energii, cytowany anonimowo przez portal, przyznał, iż Komisja Europejska ma "bardzo ograniczoną wiedzę" o tym, co trafia do obiegu i co jest z niego wycofywane. Brak monitoringu dotyczy w szczególności paliw rafinowanych oraz paliwa lotniczego.
Obecnie UE w gromadzeniu danych opiera się głównie na statystykach Eurostatu oraz informacjach przekazywanych podczas spotkań koordynacyjnych państw członkowskich. W obliczu tych braków rządy Belgii, Hiszpanii i Holandii wezwały do silniejszej koordynacji analiz energetycznych wewnątrz Wspólnoty.
ZOBACZ: Podwyżki na stacjach. Ile będzie kosztować benzyna i diesel w majówkę?
Trudności w monitorowaniu zapasów
Podczas gdy zapasy ropy naftowej można śledzić niemal w czasie rzeczywistym dzięki zdjęciom satelitarnym, monitoring paliwa lotniczego jest znacznie trudniejszy. Wynika to z faktu, iż jest ono przechowywane w zbiornikach ze stałym dachem, co uniemożliwia zewnętrzną ocenę ich poziomu.
Międzynarodowa Agencja Energetyczna (IEA) ogłosiła niedawno, iż Europa dysponuje zapasami paliwa lotniczego na "być może sześć tygodni". Aby zaradzić lukom informacyjnym, KE zapowiedziała utworzenie "obserwatorium paliw”, które ma śledzić produkcję, import oraz eksport produktów naftowych w UE.
ZOBACZ: Czarne chmury nad lotnictwem, kryzys może dotknąć Europę. "Zrujnowane lato"
Najlepiej monitorowanym sektorem pozostaje gaz ziemny. Po rosyjskiej inwazji na Ukrainę w 2022 roku wprowadzono wymóg, by przed sezonem grzewczym magazyny w każdym państwie członkowskim były wypełnione w co najmniej 90 proc. ich pojemności.
Mimo to Komisja Europejska apeluje do państw o rozwagę i unikanie działań, które mogłyby niepotrzebnie zwiększyć zużycie energii lub ograniczyć swobodny przepływ produktów naftowych. Rzeczniczka KE Anna-Kaisa Itkonen potwierdziła, iż trwają prace nad lepszym wglądem w sytuację energetyczną UE, choć na konkretne rozwiązania systemowe pozostało za wcześnie.
Widziałeś coś ważnego? Przyślij zdjęcie, film lub napisz, co się stało. Skorzystaj z naszej Wrzutni


1 godzina temu










