Kryzys ekologiczny w Mołdawii: Dniestr zanieczyszczony po rosyjskim ataku w Ukrainie

3 godzin temu
Zdjęcie: Dniestr


W symbolicznym geście sprzeciwu ministerstwo spraw zagranicznych Mołdawii przekazało we wtorek 17 marca 2026 r. ambasadorowi Rosji butelkę z zanieczyszczoną wodą z Dniestru. Do rzeki w ubiegłym tygodniu przedostały się duże ilości olejów technicznych i innych substancji ropopochodnych po rosyjskim ataku na kompleks hydroenergetyczny w Ukrainie. Władze Mołdawii ogłosiły 15-dniowy alert środowiskowy dla dorzecza Dniestru.

Rzeki nie znają granic

7 marca Rosjanie zaatakowali elektrownię wodną w Nowodniestrowsku w obwodzie czernowieckim Ukrainy, niedaleko granicy z Mołdawią. W wyniku ataku do Dniestru przedostały się znaczne ilości olejów technicznych oraz innych substancji ropopochodnych. Według ukraińskich hydrologów w rejonie wsi Nahoriany stężenie zanieczyszczeń przekroczyło dopuszczalne normy 2,5-krotnie.

W ciągu kilku dni plamy zanieczyszczeń przekroczyły granicę i spłynęły z nurtem rzeki na terytorium Mołdawii. 10 marca zostały zaobserwowane w pobliżu wsi Naslavcea. Z uwagi na skalę zanieczyszczenia, rząd Mołdawii zdecydował o wprowadzeniu od 16 marca stanu zagrożenia ekologicznego w dorzeczu Dniestru na okres 15 dni. Premier Alexandru Munteanu zapewnił, iż uruchomiono niezbędne mechanizmy interwencyjne i koordynacyjne, a władze centralne i lokalne robią wszystko co możliwe, aby ograniczyć skutki skażenia.

Wprowadzono ograniczenia poboru wody na odcinkach, w których poziom zanieczyszczenia przekracza dopuszczalne normy bezpieczeństwa. W części miejscowości czasowo wstrzymano dostawy wody, a wojsko włączono do działań logistycznych związanych z dostarczaniem wody mieszkańcom.

Zagrożone zasoby wody pitnej Mołdawii

Premier Munteanu poinformował, iż rejonie Năslavcea-Soroca obserwowane się przekroczenia dopuszczalnych wartości dla produktów ropopochodnych i węglowodorów aromatycznych w wodzie. Sytuacja jest dynamiczna, ponieważ zanieczyszczenia przemieszczają się falami. Z oświadczenia wydanego we wtorek wieczorem przez Ambasadę Ukrainy w Mołdawii wynika, iż wyciek został zatrzymany. Pierwsze szacunki mówiły o 1,5 tonie substancji, ale całkowita ilość może być choćby kilkadziesiąt razy większa.

Dniestr jest najważniejszą rzeką Mołdawii i głównym źródłem wody pitnej dla ok. 80 proc. populacji kraju oraz 98 proc. mieszkańców Kiszyniowa. Zdaniem władz zanieczyszczenie stanowi bezpośrednie zagrożenie dla środowiska naturalnego, dostaw wody i zdrowia obywateli. W nocie protestacyjnej przekazanej ambasadorowi Rosji mołdawskie MSZ potępiło atak na ukraińską hydroelektrownię, podkreślając jego transgraniczne skutki.

Europa uruchamia wsparcie

W celu zażegnania kryzysu Republika Mołdawii zwróciła się do UE o uruchomienie Unijnego Mechanizmu Ochrony Ludności. W odpowiedzi Rumunia wysłała nad Dniestr zespół ekspertów ze specjalistycznym sprzętem do zwalczania wycieków olejowych. Na rzece montowane są bariery i filtry absorbujące zanieczyszczenia.

Z rumuńskiego miasta Iași do Bălți wyruszył konwój humanitarny z cysternami pełnymi pitnej wody. Dodatkowo Centrum Koordynacji Reagowania Kryzysowego UE (ERCC) uruchomiło służbę obrazowania satelitarnego EMSA, służącą wykrywaniu i monitorowaniu wycieków.

Solidarność z Mołdawią wyraziła Marta Kos, komisarz UE ds. rozszerzenia, podkreślając, iż wojna Rosji nie kończy się na granicach Ukrainy.

Idź do oryginalnego materiału