Król życia

niepoprawni.pl 4 godzin temu

Dziś będzie o pewnym człowieku, nieświętej pamięci. Jeffrey Edward Epstein (1953 - 2019) amerykański finansista, multimilioner i przestępca seksualny. Tak pisze Wikipedia. Nic tu nie jest prawdą. Co jest zatem prawdą? Że Epstein był Żydem, żydowskim handlarzem żywym towarem, zgodnie z odwieczną żydowską tradycją, i prawdopodobnie agentem izraelskiego Mossadu. Byli premierzy Izraela, Naftali Bennett oraz Benjamin Netanjahu, kategorycznie stwierdzili, iż Epstein nigdy nie pracował dla Mossadu. Premierzy, a zwłaszcza Izraela nigdy nie kłamią. Więc tak musi być. Jak powiedział Bismarck: „wierzę tylko z zdementowane informacje”.

Jeffrey Epstein został skazany w 2008 roku przez sąd stanowy na Florydzie za przestępstwa seksualne wobec nieletnich. Zamiast trafić do więzienia skazany na dożywocie, prokurator federalny Alexander Acosta zawarł z Epsteinem niespotykanie łagodną ugodę, tłumacząc później, iż „powiedziano mu, iż Epstein należy do wywiadu” i ma zostawić go w spokoju. Warto przybliżyć szczegóły tej niespotykanie łagodnej dla oskarżonego – Jeffreya Epsteina – umowy. W obliczu grożącego mu dożywocia za handel ludźmi i wykorzystywanie seksualne nieletnich, Epstein przyznał się jedynie do dwóch stanowych zarzutów stręczycielstwa na Florydzie i skazano go na 13 miesięcy wwiezienia. Co zupełnie niezwykłego, ugoda gwarantowała nietykalność nie tylko Epsteinowi, ale także jego czterem nazwanym wspólniczkom (w tym jego wspólniczce Ghislaine Maxwell) oraz wszystkim potencjalnym, nienazwanym współspiskowcom! Jedyna w dziejach amerykańskiej sprawiedliwości umowa, kuriozum, w której prokurator Alexander Acosta wystawiał czek in blanqo zapewniający bezkarność nieznanym sprawcom na popełnianie kolejnych przestępstw! Dodatkowo prokuratorzy federalni celowo ukryli fakt zawarcia ugody przed ofiarami, aby uniknąć ich protestów. Znacznie później inny prokuratorzy uznali to za przestępstwo. Ale co tam. Nie ma się czym przejmować.

Kariera Alexandra Acosta, z pochodzenia Kubańczyk, rozwijała się w najlepsze. W 2017 roku, za pierwszej prezydentury, Donald Trump mianował Acosta na sekretarza pracy, czyli ministra pracy. Alexander Acosta przeszedł bez problemu pełną weryfikację przed Senatem USA. Niestety, w 2019 z pełną mocą wybuchła afera Epsteina, przypomniano sobie o poprzedniej ugodzie i Acosta musiał podać się do dymisji. w tej chwili pan Acosta należy do dyrektorów konserwatywnej stacji telewizyjnej Newsmax, gdzie sprawuje funkcję przewodniczącego komitetu audytu. adekwatny człowiek na adekwatnym miejscu.

Wróćmy do niezwykle surowego „wyroku”. Zamiast dożywocia 13 miesięcy z czego przez pierwsze 4 miesiące Epstein „siedział” w prywatnym skrzydle więzienia Palm Beach County Stockade, przeznaczonym dla informatorów lub osób potrzebujących ochrony ze względu na status majątkowy. Pobyt jak w hotelu i to dobrej klasy. Drzwi jego celi nie były choćby zamykane. Strażnicy nazywali Epsteina „klientem” (the client). Napisali nawet, iż „klient jest bardzo zadowolony ze świadczonych mu usług”. Nic dziwnego, iż był zadowolony. Przez pozostałe 9 miesięcy Epstein mógł opuszczać celę na 12 godzin dziennie, przez 6 dni w tygodniu, aby pracować we własnym biurze w West Palm Beach. Faktycznie robił co zechciał. Epstein zapłacił biuru szeryfa Palm Beach County blisko 130 000 dolarów w zamian za co, poza murami więzienia, pilnowali go nieumundurowani zastępcy jako jego prywatna ochrona! Super warunki odbywania kary, prawda? Tego w amerykańskich filmach nie zobaczycie ani nie usłyszycie. Strażnicy czy policjanci jako luksusowa obsługa i ochroniarze przestępcy, którego mieli strzec. Niezwykle surowy amerykański wymiar sprawiedliwości dla biednych czy mniejszości, ogólnie plebsu, okazuje ludzką twarz… tym, co pochodzą z elity i mają mnóstwo kasy. Tak to już jest w oligarchii. Inaczej traktuje się bogatych, inaczej biedaków.

Cofnijmy się w czasie. W latach 70 Jeffrey Epstein, pochodzący z rodziny żydowskich imigrantów, pracował jako nauczyciel fizyki i matematyki w prywatnej szkole Dalton School na Manhattanie, choć nie skończył żadnych studiów. Jak skromny nauczyciel fizyki został multimilionerem i członkiem najwyższej elity? Wskazówka: już podczas pracy w szkole oskarżano go o niewłaściwe zachowanie (prawdopodobnie molestowanie) uczennic. Zgodnie z mądrością swojej rasy, Epstein wiedział, iż światem rządzą pieniądz i seks. A ten, kto sprzedaje seks ma także pieniądze. Wielkie pieniądze i mnóstwo seksu. Trzeba być tylko sprytnym. Sprzedawać towar odpowiednim ludziom za odpowiednio wysoką cenę.

Tu dochodzimy do postaci jego kochanki i wspólniczki Ghislaine Maxwell. Żydówka, córka Roberta Maxwella, żydowskiego magnata prasowego. Robert Maxwell alias Ján Ludvík Hoch (1923–1991) to brytyjski magnat medialny, polityk i oszust finansowy. Przez lata uchodził za jednego z najbogatszych ludzi na Ziemi. Miał dziewięcioro dzieci w tym córkę Ghislaine. Robert Maxwell zginął w tajemniczych okolicznościach na swym luksusowym jachcie. Prawdopodobnie został zamordowany. Po śmierci starego Maxwella okazało się, iż jego imperium medialne to gigantyczne oszustwo korporacyjne oparte na kreatywnej księgowości i kradzieży majątku. Maxwell zdefraudował, ukradł również setki milionów funtów z funduszy emerytalnych, czyli okradł swoich pracowników z ich emerytur. Robert Maxwell został pochowany z honorami państwowymi w Izraelu. Z pewnością część ukradzionych pieniędzy trafiła do państwa żydowskiego. Podsyca to plotki, graniczące z pewnością, iż Robert Maxwell był agentem izraelskiego wywiadu. Agent wpływu, jako właściciel koncernu medialnego to wielki atut państwa żydowskiego. W każdy razie na początku lat 90-tych Ghislaine Maxwell została bez kasy a jej pozycja w hight-lifie wisiała na włosku. I tu spotkała Epsteina. Epstein miał spryt, Ghislaine (ur. 1961) najmłodsze dziecko i ukochana córka Roberta, dawała wejście na salony – dostęp do najbogatszej klienteli. Oboje, Jefrreya’a i Ghislaine cechował całkowity brak skrupułów. Co akurat w tej familii i narodzie, nie dziwi. Dalej poszło gładko.

O Epsteinie często się pisze, iż był genialnym inwestorem giełdowym. Rzeczywiście przez jakiś czas pracował w banku inwestycyjnym Bear Stearns, ale źródła jego majątku były zgoła innej natury. Raporty prokuratorskie ujawnione w lutym 2026 r. wskazują, iż niemal cały majątek Jeffreya Epsteina pochodził z wyłudzeń i kradzieży majątku pewnego miliardera. Leslie (Les) Wexner (ur. w 1937 roku w rodzinie żydowskich imigrantów) miliarder, to założyciel potężnego koncernu L Brands. Stworzył lub rozwinął tak kultowe marki odzieżowe i kosmetyczne jak Victoria's Secret, Bath & Body Works oraz Abercrombie & Fitch. Wexner wydał setki milionów dolarów, przez swoją fundację, na edukację żydowską, szkolenie rabinów oraz liderów społecznych w USA i Izraelu. Wzorowy żydowski bogacz. Prawie. Właśnie Leslie Wexner był głównym źródłem majątku Jeffreya Epsteina. Związek miliardera Lesa Wexnera z Epsteinem był typu czysto pasożytniczego. Kilka przykładów.

W 1991 roku Wexner podpisał dokument (Power of Attorney) dający Epsteinowi nieograniczone pełnomocnictwo całkowitą władzę nad swoimi finansami. Epstein mógł w imieniu miliardera podpisywać czeki, zaciągać pożyczki, a choćby kupować i sprzedawać nieruchomości. Wexner kupił, a następnie przekazał Epsteinowi za ułamek wartości luksusową rezydencję na Manhattanie (jedną z największych w Nowym Jorku). Ghislaine Maxwell dała wstęp do przedpokoju, to właśnie o status „zarządcy i przyjaciela Wexnera” dał Epsteinowi wiarygodność (imprimatur of respectability), która otworzyła mu drzwi do realnego świata władzy i bogactwa. Według doniesień z 2026 roku, Epstein oddał rodzinie Wexnerów 100 milionów dolarów w ramach ugody. Wexner twierdził później, iż Epstein go okradał i to było powodem zerwania współpracy w 2007 roku. Być może ta kwota to było pożegnanie i końcowe rozliczenie. Ale w tym czasie Wexner już nie był niezbędny Epsteinowi, który już sam samodzielnie żerował w basenie pełnych grubych ryb. Dlaczego Wexner, sprytny i bezwzględny żydowski bogacz był tak powolny wobec Epsteina? Jedyne rozsądna odpowiedź: szantaż. Epstein miał na haku Wexnera, i musiał to być potężny hak. Leslie Wexner miał szczęście, iż udało mu się urwać z haka to jest z objęć Jeffreya Epsteina i ocalił większość majątku. Szantaż ma to do siebie, iż choćby najgrubszy hak z czasem rdzewieje i w końcu ofiara się urywa. Podczas przesłuchań w lutym 2026 roku, Wexner bronił się twierdząc, iż był naiwną ofiarą manipulacji, a Epstein go systematycznie okradał. Mało kto uważą, iż Wexner jeden z najtwardszych graczy w historii handlu detalicznego jest naiwny i łatwowierny.

Trafił swój na swego, spryciarz ma spryciarza, wielki rekin na większego spryciarza, który się nim żywił. Czym był ten hak? Może Wexner zabił lub okaleczył jakąś prostytutkę? Albo prosił Epsteina o pomoc w sprzątaniu? Scenariusz jak z kiepskiego filmu. Drugi film, pierwszy to tajemnicza śmierć miliardera na jego jachcie. Z drugiej strony życie jak marny pisarz pisze kiepskie scenariusze lub marne powieści. Nie wiemy, jak było, chyba, iż się wierzy w naiwność Wexnera. Po rozstaniu z Wexnerem Epstein wypłyną na szeroki przestwór oceanu.

Pamiętacie Victoria’s Secret? Było to wielkie wydarzenie w wielkim świecie z dziesięć czy naście lat temu. Pokaz bielizny przez najlepsze i najdroższe top modelki? Na widowniach sama elita. Szeroka publika mogła zobaczyć fragmenty w telewizji i poczuć się jak w high – lajfie. Marka Victoria’s Secret należała do koncernu L Brands, którego założycielem, głównym udziałowcem i prezesem był Les Wexner. Półnagie modelki paradujące w skąpych majteczkach i biustonoszach. Panie patrzyły na bieliznę, panowie ślinili się na widok ciał modelek. Reklama dźwignią handlu, a tu towar był z najwyższej półki. Przyznam się, iż już lata temu, gdy pierwszy raz zobaczyłem fragmenty w telewizji skojarzyło mi się to z burdelem i prezentacją towaru dla klientów. Epstein uczynił z Victoria’s Secret burdel na kółkach, z towarem prima sort dla najlepszej klienteli. I to całkiem jawnie.

Zresztą czy Epstein był jeden? Ani pierwszy, ani ostatni. A nasze celebrytki z pierwszych stron gazet, dziś aktoreczki, piosenki, prezenterki, czy znane, bo znane? Które zdobywały, iż tak powiem – szlify i pierwsze poważne pieniądze w wyjazdach do np. Dubaju? Rzecz jasna na pokazy mody, no i swego własnego, osobistego towaru. Dziś proszę, prawie autorytety. Po latach okazało się, iż Epstein dodatkowo wykorzystywał castingi do VS jako sposób na łowienie dziewczyn, obiecując im karierę „modelek”. Zwabiał młode, atrakcyjne kobiety i dziewczęta do hoteli czy swoich rezydencji pod pretekstem przesłuchań. Dochodziło do aktów przemocy, gwałtów, poniżania, wszystko nagrywane na taśmach dla szantażu i uciechy. Potem Epstein sprzedawał czy pożyczał te dziewczyny swoim przyjaciołom a miał ich wielu i to bardzo wpływowych. Oczywiście, nie za darmo. Udostępniał także swoim przyjaciołom swoje domy i mieszkania na spotkania z „modelkami”. W każdy pokoju były zamontowane ukryte kamery. Krąg wiernych przyjaciół stale się rozszerzał, a konto pęczniało. dla wszystkich coś miłego. Dziewczyna? Chłopiec? Jedna, dwie, więcej? Białe, czarne w jakim kolorze? Chude, grube? Młode? Czy młodsze? Nastolatki, a dla wytrawnych koneserów pewnie i dzieci. Za dobrą cenę, czemu nie? Tyle bezdomnych dzieci na ulicach. Byle biznes się kręcił. A kręcił się aż miło. Epsteinowi w biznesie pomagała mu Ghislaine Maxwell. Ich osobiste stosunki bywały burzliwe, ale interes to interes. W każdym burdelu musi być burdelmama, kobieta. Kobiety mają większe zaufanie do kobiet. Antoni Słonimski pisał, iż przed wojną 90 % właścicieli burdeli to byli Żydzi, starozakonni. Żydzi po emigracji swoje upodobanie do handlu żywym towarem przenieśli do Ameryki.

Świetnie zorganizowany i samonakręcający się biznes sutenersko - pasożytniczy W dodatku całkowicie bezkarny. Policje liczne, prokuratorzy byli ślepi i głusi. Jeffrey Epsteina kupił wyspę Little Saint James (ok. 28-30 hektarów) na Morzu Karaibskim i wchodząca w skład archipelagu Wysp Dziewiczych. Tam, z dala od wścibskich oczy Epstein i jego przyjaciele mogli oddawać się najbardziej wymyślnym przyjemnościom. Wyspa znana lokalnie jako wyspa miłości lub wyspa pedofilów. Drugą, sąsiednią wyspę: Great Saint James (ok. 65 hektarów) Epstein dokupił w 2016 roku za ponad 20 milionów dolarów, aby uniemożliwić postronnym osobom obserwowanie tego, ci się dzieje i zapewnić sobie i przyjaciołom dyskrecję. W szczycie powodzenia, w lecie 2028 roku Jeffrey Epstein był właścicielem: wspominanych dwóch wysp. Kamienicy na Manhattanie (Upper East Side, warta ponad 50 milionów dolarów). Luksusowa willa nad oceanem warta około 12 milionów dolarów (Palm Beach Floryda). Ogromne ranczo o powierzchni tysięcy akrów z prywatnym pasem startowym i luksusową rezydencją (Zorro Ranch, Nowy Meksyk, wartość ok. 17 milionów dolarów). Ekskluzywny apartament w Paryżu przy prestiżowej Avenue Foch (wartość ok. 8,6 miliona dolarów). Do tego prywatne odrzutowce: luksusowy Gulfstreama G550 oraz potężnego Boeinga 727, tak zwane „Lolita Express”. Samoloty służyły do transportu jego samego, dziewcząt oraz wpływowych osobistości między jego posiadłościami. Epstein zapewniał swoim gościom świetną obsługę i pełną dyskrecje. Plus garaże pełne luksusowych samochodów. Plus gotówka, udziały, akcje. W sumie jego majątek szacowano na 560–580 milionów dolarów. Naród wybrany wie, co mówi. Nic nie daje takiego zysku jak handel żywym towarem, prostytucja i szantaż. No, może poza handlem narkotykami. Myślę, iż co najmniej drugie tyle miał ukryte. Tacy ludzie jak Jeffrey Epstein zawsze chowają coś na czarna godzinę.

Do grona najsłynniejszych przyjaciół czy gości Epsteina zaliczani się największe postaci polityki, finansów, czy świata sportu. Były rezydent usa Bill Clinton, czy Ehud Barak – były premier Izraela. Również obecny prezydent usa Donald Trump jest o to oskarżany, aczkolwiek ich drogi rozeszły się około 2004 roku (przed pierwszym aresztowaniem finansisty) po sporze o nieruchomość w Palm Beach. Donald Trump wcześnie wyczuł pismo nosem i zerwał kontakty w Epsteinem. Innym zabrakło tego zdrowego rozsądku. Rodzina królewska to Książę Andrzej (Andrew Mountbatten-Windsor), brat króla Karola III. Jeden z najbliższych i najbardziej skompromitowanych przyjaciół Epsteina. Bogacze i branża nowych technologii to Bill Gates - twórca Microsoftu. Leon Black – założyciel funduszu Apollo Global Management. I wielu innych. Pominę tę długą listę. Że też Billowi Gates, temu staremu dziadowi się chciało… Ale się chciało. Innym także i płacili za te przyjemności jak za zboże. Ci ludzie umieją okazać wdzięczność wyrażaną w rachunku.

Jeffrey Epstein – król życia i użycia. Zarobił z miliard na prostytucji i szantażach, a ile się przy okazji naje…ał? Dobrze, iż nie zapadł na suchoty od takiego wysiłku seksualnego. Ale nie, zdrowy był jak rydz. Wszystko co dobre kiedyś się kończy. Dobra passa Jeffreya Epsteina skończyła się niespodzianie i w niezwykle szybkim tempie. Dosłownie w kilka miesiące Jeffrey Epstein spadł ze szczytu powodzenia na same dno. Ciekawą rzeczą jest i wartą wzmianki, iż przy tam chaotycznym upadku wszystkie taśmy Epsteina czy te z jego rezydencji, czy prywatne zniknęły jak kamfora. Nie takie cuda się zdarzają. O upadku żydowskiego handlarza żywym towarem dla elit, kiedy indziej. I tak się już rozgadałem.

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie tekstu tylko za zgodą autora.

Idź do oryginalnego materiału