Krew w piwnicy, woda na dachu. Od kościelnych organów po dawne więzienie UB [VIDEO i FOTO]

mylomza.pl 2 dni temu
Gdy samorządowcy w oficjalnych przemówieniach mówią o rozwoju turystyki i narodowym dziedzictwie, pani Wanda Gorczyńska myśli przede wszystkim o tym, żeby wreszcie przestało jej cieknąć na głowę. W Łomży podpisano umowy na dofinansowanie prac przy lokalnych zabytkach. Łącznie do 12 beneficjentów z subregionu łomżyńskiego trafi blisko 800 tysięcy złotych. Wśród nich są diecezje, wiejskie parafie i lokalne samorządy. Jednak najbardziej poruszająca historia tego rozdania kryje się pod adresem Nowogrodzka 5.
„Strasznie było. Po prostu strasznie”

Gdy deszcz pada zbyt długo, z piwnicy kamienicy przy ulicy Nowogrodzkiej 5 wyziera ciężki zapach wilgoci. Przez lata woda wdzierała się do podziemi niemal przy każdym większym opadzie. A tam, na surowych ścianach, wciąż wyraźnie widać wydrapane kreski, zarysy postaci i krótkie napisy z imionami czy słowami modlitwy. To ślady po ludziach przetrzymywanych tu tuż po wojnie, kiedy w budynku urzędował Powiatowy Urząd Bezpieczeństwa Publicznego.


– Zostałam z tej rodziny sama, wszyscy poumierali. Przez tyle lat budynek jakoś reperowaliśmy, ale długi czas tam nie mieszkaliśmy, bo rządziło tam UB, potem biuro meldunkowe, a na końcu komendant powiatowy milicji ze swoimi ludźmi. My gnietliśmy się z tyłu, w domu gospodarczym na podwórku. Chodziło się po starych drewnianych schodach, mamusia raz z nich spadła. Strasznie było – wspomina pani Wanda Gorczyńska.


Mimo up
Idź do oryginalnego materiału