W czerwcu upływa ustawowy termin, do którego gminy mają przyjąć plan ogólny – dokument, który zastępuje dotychczasowe „studium” i ma porządkować zasady zagospodarowania przestrzennego. Radni klubu Kraków dla Mieszkańców twierdzą, iż w Krakowie wciąż nie pokazano finalnej wersji ani Strategii Rozwoju Miasta, ani Planu ogólnego Gminy. Ich zdaniem zwłoka grozi paraliżem inwestycyjnym i uderza w wiarygodność miasta.
Ustawowy zegar tyka: bez planu ogólnego ryzyko blokad
Plan ogólny ma stać się podstawowym „szkieletem” polityki przestrzennej w każdej gminie – wyznaczając ramy dla planów miejscowych i porządkując zasady rozwoju w skali całego miasta. Termin jego uchwalenia wskazywany jest jako 30 czerwca 2026 r.
„Wyrzucono do kosza prace z poprzedniej kadencji”
Podczas wystąpienia radnych klub Kraków dla Mieszkańców mówił o brak przejrzystości i opóźnieniach w pracach nad kluczowymi dokumentami.
– Kraków przez cały czas pracuje nad strategicznymi dokumentami, choć przepisy zastępujące dotychczasowe studium na rzecz planu ogólnego weszły w życie już w 2023 r. Wyrzucono do kosza prace zrealizowane w poprzedniej kadencji i złożono obietnicę, iż najpóźniej jesienią zeszłego roku dokumenty będą przedstawione opinii publicznej – mówił Łukasz Maślona, wiceprzewodniczący Rady Miasta Krakowa. – Tymczasem przez cały czas nie przedstawiono nam radnym choćby ostatecznej roboczej wersji Strategii i Planu Ogólnego.
Radny porównał sytuację Krakowa z innymi miastami. Wskazywał m.in. Poznań jako przykład samorządu, który zakończył proces uchwalania planu ogólnego jako pierwszy wśród dużych miast. W Poznaniu plan ogólny wszedł w życie w styczniu 2026 r.
Strategia i plan ogólny – dwa dokumenty, jeden układ naczyń połączonych
Radna Eliza Dydyńska–Czesak podkreślała, iż do tej pory to studium porządkowało kierunki rozwoju Krakowa: gdzie rozwój zabudowy, gdzie ochrona zieleni, gdzie usługi. Teraz – jak wskazywała – rolę tę przejmuje plan ogólny, który ma być spójny ze strategią rozwoju miasta.
– Można powiedzieć, iż Strategia mówi „dokąd zmierzamy”, a Plan Ogólny – „jak przestrzennie to zrealizujemy”. Strategia tworzy ramę ideową i kierunkową, a Plan Ogólny jest narzędziem jej wdrożenia w przestrzeni miasta – argumentowała przedstawicielka klubu.
W Krakowie prace nad strategią „Tu chcę żyć. Kraków 2030.2050” formalnie zainicjowała uchwała Rady Miasta z 2 lipca 2025 r., która określiła tryb i harmonogram przygotowania projektu, w tym konsultacje.
Zarzut „podwójnych standardów” i brak udziału opozycji
Radny Michał Starobrat zwracał uwagę na sposób prowadzenia prac nad strategią – jego zdaniem z pominięciem części klubów w Radzie Miasta.
– Powołano zespół ds. strategii miasta, w którym nie znalazło się miejsce dla przedstawicieli wszystkich klubów w Radzie Miasta. Prezydent zaprosił swoje zaplecze polityczne (…) ale pominął Kraków dla Mieszkańców i Prawo i Sprawiedliwość – mówił radny, dodając, iż spotkania z opozycją odbywały się później „oddzielnie”, poza głównym nurtem prac.
Wniosek na sesję: „pokażcie stan prac i datę konsultacji”
Najostrzejsze politycznie akcenty wybrzmiały w wypowiedzi radnego Rafała Zawiślaka. Podkreślał, iż mieszkańcy – mimo uchwały o rozpoczęciu prac nad strategią – nie widzą publicznie ani diagnozy, ani założeń, ani projektu do konsultacji. W jego ocenie zwlekanie może mieć związek z trwającą w mieście akcją zbierania podpisów pod odwołaniem prezydenta.
– To wygląda jak polityczna zagrywka (…) nastawiona na przeciąganie tematu, żeby nie pokazać kierunku, nie brać odpowiedzialności i nie dać mieszkańcom narzędzia do oceny działań władz miasta – mówił Zawiślak.
W imieniu klubu zapowiedział wniosek, aby na najbliższej sesji Rady Miasta prezydent Aleksander Miszalski przedstawił stan prac nad Strategią Rozwoju Miasta Krakowa i Planem ogólnym Gminy – wraz z informacją, kiedy ruszą „realne konsultacje z mieszkańcami”.
(ML)

7 godzin temu












