Lida, nauczycielka WF-u w typie Dolly Parton, mieszka w gospodarstwie na wsi z dwoma mężczyznami: Ziutem i Rochem. Idzie przez życie pewnym krokiem, celebrując swoją niezależność i epatując ironicznych humorem. Czas umilany „pigwą-bimbrem” zakłócają jednak wizyty cierpiącego na amnezję ojca kobiety. Zyta Rudzka pisze wiejską sielankę po swojemu, z przekąsem, nie uciekając przy tym w fetyszyzację dysfunkcji społecznych. „Tylko durnie żyją do końca” to też świetna powieść o godzeniu się z przemijaniem oraz fascynacji prowincją, która wolna jest od ludomanii i inteligenckiej wyższości.
Kraina „pigwą-bimbrem” płynąca. O książce „Tylko durnie żyją do końca” Zyty Rudzkiej
9 miesięcy temu
- Strona główna
- Polityka krajowa
- Kraina „pigwą-bimbrem” płynąca. O książce „Tylko durnie żyją do końca” Zyty Rudzkiej
Powiązane
"Dęta afera". Rzecznik Nawrockiego odpowiada na zarzuty
53 minut temu
Polecane
Poszukiwany wpadł podczas kontroli drogowej
24 minut temu






