Lida, nauczycielka WF-u w typie Dolly Parton, mieszka w gospodarstwie na wsi z dwoma mężczyznami: Ziutem i Rochem. Idzie przez życie pewnym krokiem, celebrując swoją niezależność i epatując ironicznych humorem. Czas umilany „pigwą-bimbrem” zakłócają jednak wizyty cierpiącego na amnezję ojca kobiety. Zyta Rudzka pisze wiejską sielankę po swojemu, z przekąsem, nie uciekając przy tym w fetyszyzację dysfunkcji społecznych. „Tylko durnie żyją do końca” to też świetna powieść o godzeniu się z przemijaniem oraz fascynacji prowincją, która wolna jest od ludomanii i inteligenckiej wyższości.
Kraina „pigwą-bimbrem” płynąca. O książce „Tylko durnie żyją do końca” Zyty Rudzkiej
6 miesięcy temu
- Strona główna
- Polityka krajowa
- Kraina „pigwą-bimbrem” płynąca. O książce „Tylko durnie żyją do końca” Zyty Rudzkiej
Powiązane
Ranking "pokojowych państw". Rosja znów na szarym końcu
1 godzina temu
Tusk żartuje z prezydenta. Czarnek mocno punktuje!
5 godzin temu
Sikorski napisał o Nawrockim. "Zapamiętajmy"
6 godzin temu
Tusk drwi, Nawrocki buduje relacje z USA
7 godzin temu
Polecane
Polacy nie zagrają w Mistrzostwach Europy
4 godzin temu
Bezpieczeństwo w praktyce. IV Piknik „Bezpieczny Powiat”
5 godzin temu









