Kozy do roboty, owce na etat. Kraków szuka „zielonych kosiarek” na miejskie łąki
Kraków chce oddać część koszenia naturze. Miasto ogłosiło nabór hodowców kóz i owiec oraz instytucji, które włączą się w ekologiczne przedsięwzięcie – latem 2026 r. zwierzęta mają pojawić się m.in. na Łąkach Nowohuckich i w rejonie Zakrzówka. Wypas ma nie tylko ograniczyć hałas i zużycie paliw, ale też wspierać bioróżnorodność – a przy okazji stać się pretekstem do warsztatów i spotkań dla mieszkańców.
Zielona pielęgnacja zamiast kosiarek
Projekt zakłada wykorzystanie naturalnego wypasu do utrzymania wybranych terenów zielonych. Zwierzęta – jak podkreślają urzędnicy – potrafią regulować wzrost roślin także tam, gdzie mechaniczne koszenie bywa mało skuteczne (np. przy gatunkach trudnych do usunięcia), a sam wypas może sprzyjać owadom zapylającym, ptakom i drobnym zwierzętom.
Gdzie i jak ma wyglądać wypas
W planach są m.in. Łąki Nowohuckie oraz okolice Zakrzówka. Wypas ma odbywać się w miesiącach letnich 2026 roku, a stada będą przenoszone między kolejnymi fragmentami terenu zabezpieczonymi ogrodzeniem elektrycznym lub siatką.
Kto może się zgłosić i co będzie po stronie wykonawcy
Miasto szuka:
- hodowców kóz i owiec (zapewnienie zwierząt, opieka, przygotowanie obszaru),
- oraz instytucji/organizacji do prowadzenia działań edukacyjnych (spotkania, warsztaty dla dzieci, młodzieży i dorosłych).
Zgłoszenia są przyjmowane do 4 lutego na adres: [email protected].
Ile to kosztuje? Co było wcześniej
Obecna inicjatywa jest powiązana z projektami budżetu obywatelskiego. W opisie projektu „Kozy na łąkach – zielone kosiarki w Krakowie” wskazano kwotę 120 000 zł jako potrzebną do realizacji (lokalizacje: m.in. Zakrzówek i Łąki Nowohuckie).
W miejskich dokumentach budżetu obywatelskiego pojawiał się też wcześniej projekt „Wypas owiec na Zakrzówku” z szacunkowym kosztem 100 000 zł (z elementem spacerów i warsztatów edukacyjnych).
Dla porównania – „wypasowe” epizody w Krakowie zdarzały się już wcześniej również w formule wydarzeń: w 2011 r. na Błoniach odbył się redyk, opisywany jako kulturowy wypas prowadzony przez ok. dwa miesiące.
Co dalej
Jeśli nabór zakończy się wyborem wykonawców, kozy i owce mają wrócić na miejskie łąki latem 2026 r. – nie jako ciekawostka, ale jako narzędzie „czynnej” ochrony zieleni i pretekst do rozmowy o tym, jak w praktyce dba się o przyrodę w dużym mieście
(PB)

3 godzin temu














