Janusz Kowalski postanowił z rana zaatakować ministra Marcina Kierwińskiego. – Cwaniaczku zajmij się polskim, a nie estońskim rynkiem! – napisał do polityka KO. O co chodzi panu Januszowi? Kowalski pisze do ministra na „ty” Marcin Kierwiński wskazał w swoim poście na portalu X na problemy giełdy kryptowalut Zondacrypto. Ostatnio media ujawniły, iż ta zaczyna mieć problemy z wypłatami środków dla swoich klientów. Oficjalnie powodem jest problem techniczny. – Nie zdziwię się, gdy pewna kryptowalutowa giełda padnie, tysiące inwestorów obudzi się bez oszczędności życia, a Karol Nawrocki i PiS staną w forpoczcie ich obrońców. Założycie się? – napisał minister spraw wewnętrznych. Na post zareagował Janusz Kowalski z PiS, który zna się przecież na wszystkim więc również na rynku kryptowalut. – Cwaniaczku zajmij się polskim, a nie estońskim rynkiem! Ujawnijcie stenogram z tajnego posiedzenia Sejmu! Dokładnie przed tym przestrzegaliśmy. W interesie zagranicznych giełd i banków zarżnęliście rynek kryptoaktywów, aby żadna giełda nie zarejestrowała się w Polsce – napisał w swoim poście adresowanym do Kierwińskiego. Minister gwałtownie odpowiedział na te słowa. – Masowa amnezja w PiS już nadchodzi. Janusz już zapomniał jak głosował ws. uregulowania rynku crypto i ws. weta Prezydenta – odciął się. Masowa amnezja w PiS już nadchodzi. Janusz już zapomniał