Hiszpania zmobilizowała wojsko lądowe w Ceucie po tym, jak tysiące migrantów przekroczyły granicę z Maroka — głównie wpław przez Morze Śródziemne. Według ostatnich doniesień BBC, co najmniej 15 osób utonęło, a władze ostrzegają, iż liczba ofiar może wzrosnąć. Szef lokalnego rządu Ceuty apeluje o ogłoszenie stanu wyjątkowego i mówi o "całkowitej katastrofie humanitarnej i społecznej". W piątek na miejsce udają się premier Pedro Sánchez oraz minister spraw wewnętrznych Fernando Grande-Marlaska - podała agencja AP.