Ponad 30 stopni w maju i tropikalne noce to rzeczywistość z jaką mierzą się ostatnio Brytyjczycy. W ubiegłym roku, kiedy w czerwcu panowała kilkudniowa fala upałów, naukowcy stwierdzili, iż Wielką Brytanię czekają fale upałów podobne do tych, jakie dziś występują nad Morzem Śródziemnym. I to w nieodległej perspektywie.
Wielka Brytania zwykle kojarzy nam się z „angielską pogodą”, czyli częstymi opadami deszczu, większym zachmurzeniem i łagodnymi temperaturami. Upały to rzadkość. Przyczyną jest położenie geograficzne Wysp Brytyjskich. To region świata, którego klimat łagodzą, a raczej łagodziły w przeszłości, stosunkowo chłodne wody Atlantyku przynoszące sporo wilgoci.
To się jednak zmienia, gdyż nad Londynem coraz częściej obserwuje się zjawisko tzw. kopuły cieplnej. Kopuła cieplna (ang. heat dome) to jedno z najbardziej bezwzględnych zjawisk pogodowych. Najprościej wyobrazić sobie ją jako ogromny garnek z nałożoną pokrywką, w którym „gotuje się” cała okolica.

Zamiast metalowej pokrywki mamy tu jednak do czynienia z potężnym układem wysokiego ciśnienia (wyżem), który „zamyka” gorące powietrze przy samej ziemi i nie pozwala mu uciec. Zjawisko to nasilane jest przez globalne ocieplenie.
- Czytaj także: „Kopuła cieplna” nad Morzem Śródziemnym. Rekordowe fale upałów
Arabska noc nad Tamizą
25 maja w Wielkiej Brytanii termometr na stacji w ogrodzie botanicznym Kew Gardens w Londynie pokazał 34,8 st. C. To temperatura typowa dla tropików, a nie północnej Europy, i to w dodatku regionu wyspiarskiego leżącego na 51. stopniu szerokości geograficznej.
Today has been the hottest day in May on record with Kew Gardens provisionally reaching 34.8°C – exceeding the previous highest May temperature in the UK by a full 2 degrees Celsius
This heat would be exceptional in the UK even in mid summer, let alone in May pic.twitter.com/d8boJYgaXJ
Jak podaje Met Office, taka temperatura to rekord dla maja. Poprzedni wyniósł 32,8 st. C i został odnotowany w 1922 oraz 1944 roku. Jednak anormalnie ciepło nie było tylko w dzień, ale także w nocy.
We have provisionally broken the UK record for highest daily minimum temperature in May… again
Temperatures didn't fall below 21.3°C overnight at Kenley Airfield, making it a 'tropical night' (no lower than 20°C).
Remarkably, the record was also broken yesterday. pic.twitter.com/UKbffW15tt
Temperatura na lotnisku Kenley w południowym Londynie nie spadła w nocy z poniedziałku na wtorek poniżej 21,3 stopnia. Oznacza to tzw. tropikalną noc, czyli sytuacje, kiedy minimalna dobowa temperatura nie spada poniżej 20 stopni. W Wielkiej Brytanii takie noce to rzadkość.
– W przeszłości fale upałów narastały stopniowo przez wiele dni. Teraz rozwijają się niezwykle gwałtownie – powiedział dla dziennika The Guardian starszy prognosta Met Office Greg Dewhurst, dodając, iż kryzys klimatyczny wzmacnia upały.
- Czytaj także: Tak upały zabijają Europejczyków. 70 tys. może być zaniżoną liczbą
Koniec angielskiej pogody
Oczywiście nie dosłownie. Deszcze wciąż będą padać, ale patrząc na to, co dzieje się teraz i co działo się w ostatnich latach, rzeczywiście pojęcie „angielskiej pogody” może stracić na znaczeniu. Naukowcy nie mają złudzeń, iż Wyspy Brytyjskie zmierzają w stronę warunków bardziej typowych dla Francji czy wręcz państw śródziemnomorskich.
Wnioski jednego z raportów Met Office są takie, iż lata będą coraz gorętsze i bardziej suche. Fale upałów staną się częstsze, dłuższe i intensywniejsze, a dni z temperaturą powyżej 30 stopni przestaną być rzadkością. Do tego temperatury przekraczające 40 stopni mogą pojawiać się regularnie.
Źródło: Met Office.Ubiegłoroczne lato na Wyspach Brytyjskich było bardzo gorące. Tegoroczne również może takie być. Między 16 a 21 czerwca 2025 roku wystąpiła fala upałów. Z tego powodu najwyższa temperatura odnotowana w Wielkiej Brytanii w czerwcu 2025 roku wyniosła 33,2 st. C. Z kolei 1 lipca odnotowano aż 35,8 st. C.
40-stopniowe upały nadchodzą
Na 35 stopniach się nie skończy. W drodze są 40-stopniowe upały. Już 19 lipca 2022 roku odnotowano 40,3 st. C. Był to rekord wszech czasów dla Wielkiej Brytanii.
Analiza brytyjskiego Met Office, wykorzystująca globalne modele klimatyczne do wygenerowania dużej liczby możliwych scenariuszy pogodowych w obecnych warunkach klimatycznych, pokazuje, iż ryzyko występowania temperatur rzędu 40 st. C w Wielkiej Brytanii gwałtownie rośnie.
Klimatolodzy są zdania, iż prawdopodobieństwo osiągnięcia 40 st. C jest dziś ponad 20 razy większe niż w latach 60. XX wieku i niemal potroiło się od 2000 roku.
Met Office podkreśla, iż wraz z postępującą zmianą klimatu i dalszym wzrostem temperatur ryzyko przekroczenia 40 st. C będzie przez cały czas rosło. Według prognoz istnieje w tej chwili prawdopodobieństwo 50 na 50, iż taki dzień wystąpi ponownie w ciągu najbliższych 11 lat.
– Prawdopodobieństwo przekroczenia 40 st. C gwałtownie wzrosło i w tej chwili jest ponad 20 razy większe niż w latach 60 – powiedziała dla portalu LBC w ubiegłym roku dr Gillian Kay, starsza naukowczyni w Met Office.
Brytyjczycy nie są przygotowani na taką rzeczywistość
Badania Met Office pokazują, iż możliwe jest wystąpienie 12 dni pod rząd z temperaturą powyżej 35 st. C. Naukowcy podkreślili, iż ich ustalenia pokazują konieczność przygotowania się na skutki rosnących temperatur i ekstremalnych upałów.
We wspomnianym wyżej 2022 roku około 3 tys. Brytyjczyków zmarło z powodu upałów. Tu pojawia się pytanie, czy Brytyjczycy są przygotowani na fale upałów. Okazuje się, iż nie.
Poddani Karola III zwykle nie mają klimatyzacji w swoich domach tak, jak Włosi czy Hiszpanie, a badania pokazują, iż klimatyzacja może ograniczyć liczbę zgonów związanych z wysokimi temperaturami choćby o 75 proc. Co więcej, istnieje konieczność montażu klimatyzacji w budynkach publicznych, zwłaszcza w szkołach.
– Ekstremalne upały wpływają na wyniki egzaminów dzieci, zmuszają szpitale do odwoływania zabiegów i utrudniają rolnikom produkcję żywności. Nic dziwnego, iż rośnie frustracja społeczeństwa. Połączenie długoterminowej redukcji emisji — na przykład instalowania paneli słonecznych na szkołach — z natychmiastowymi działaniami adaptacyjnymi, takimi jak klimatyzacja w klasach, pozwoli zarówno chronić społeczności, jak i wzmacniać społeczne poparcie dla działań klimatycznych – uważa cytowany przez „The Guardian” Sam Alvis, zastępca dyrektora w Institute for Public Policy Research.
- Czytaj także: Upały będą zabijać częściej. „Płacimy życiem za bezczynność”
Katastrofy klimatyczne nie jednoczą polityków
Brak rozwiązań według Alvisa może negatywnie wpłynąć na scenę polityczną UK, jak i też jakiegokolwiek innego kraju.
– Ekstremalne zjawiska pogodowe stają się coraz większym problemem politycznym w Wielkiej Brytanii. Jak widzieliśmy w Walencji, Los Angeles i innych miejscach, gdy coraz silniejsze i częstsze skutki zmian klimatu uderzają w społeczeństwo, populiści gwałtownie wykorzystują gniew ludzi związany z brakiem przygotowania państwa, aby realizować własną agendę i osłabiać poparcie dla działań klimatycznych – uważa ekspert.
Za przykład Alvis podaje Walencję. Tam populistyczni politycy z partii Vox wykorzystali katastrofalną powódź z 2024 roku dla swoich interesów politycznych. Zamiast mówić o kryzysie klimatycznym, prawicowa partia obwiniła hiszpański rząd za niezdolność do ochrony obywateli. Podobnie było zresztą w naszym kraju po powodzi z września 2024 roku. Prawicowi politycy i sprzyjające im media oskarżały władzę o brak działań. W Polsce rząd zdaje się niespecjalnie przejmować takimi kwestiami jak susza i brak wody, a skuteczność walki o czyste powietrze czy okoliczności odwołania prezydenta Krakowa są tego dobitnym przykładem.
–
Zdjęcie tytułowe: Shutterstock/Melinda Nagy

1 godzina temu













![Nowenna o powołania oblackie [DZIEŃ 7]](https://misyjne.pl/wp-content/uploads/2023/05/Nowenna-o-powolania-oblackie-4.jpg)

